Hotel Kiston – i stajesz się księżniczką

Wielki królewski ogród, mała plaża nad
sztucznym jeziorkiem, pokoje jak w pałacu – tak właśnie opisałabym w
dużym skrócie Hotel Kiston. Jakie atrakcje Wam oferuje, czy jedzenie
było smaczne? Chodźcie przeczytać recenzję. Po inne wpisy z moich podróży zapraszam tu.



Hotel Kiston****

Kistowo 26 Sulęczyno

https://www.instagram.com/p/Bko_b0qlQke

Hotel

W momencie kiedy zbliżmy się do hotelu naszym oczom okazuje się potężny
mur z kamieni, z wielką, ale otwartą bramą, jak do jakiegoś zamku.
Przyznam, że zrobiło to na nas wrażenie! Potem naszym oczom ukazuje się
ogromny i zadbany teren zielony, trochę budowy (hotel akurat
rozbudowywał się) i plac zabaw dla dzieci (a raczej wielka dmuchana
zjeżdżalnia). Budynek hotelu wcale nie przypomina pałacu (tak jak jego
wnętrze), ale jest bardzo rozbudowany. 

Kistowo to kaszubska wieść, a więc jeśli szukacie spokoju, czegoś z daleka od miasta to idealnie trafiliście.
W okolicy jest kilka prywatnych domków i tyle. Nie uraczycie tu sklepu w
okolicy, chyba, że pojedziecie kawałek dalej samochodem. Trochę
jesteście skazani na hotel pod każdym względem np. jeśli zechce się Wam
pić to pozostaje tylko bar lub hotelowa restauracja trzeba być
przygotowanym na takie koszta. Jednak z drugiej strony czy nie tego
pragnie się przyjeżdżając do takiego hotelu? 

Pokoje

Po wejściu do pokoju można było słyszeć moje i koleżanki „wow”. Dotąd nie miałam chyba okazji mieć tak królewskiego noclegu. Królewskie wielkie łoże, satyna, żyrandol z kryształów, retro krzesełka. To trzeba choć raz przeżyć! Uważam, że nie dla każdego jest taki styl. My czułyśmy się jak księżniczki :).
W pokoju znalazło się biurko oraz stolik z herbatą i wodą (zabrakło niestety kawy), dwa lustra, duży telewizor i szafa. Szkoda, że nie znalazła się w pokoju mała lodówka. Dla przebywających tu latem istotne jest, że zamontowano klimatyzację. Wielkość pokoju wystarczająca na dwie osoby. Łóżko było bardzo wygodne, ale nie wiedzieć czemu była na nim tylko 1 duża poduszka do spania, na szczęście na dostawce (o którą nie prosiłyśmy) znalazła się druga. Czekały też na nas kapcie i szlafrok, które przydały się w wycieczkach na basen. Dodatkowe łóżko dla dziecka powyżej 4 lat to aż 100 zł dopłaty. Cena z dobę np. w kwietniu to około 380 zł.  Łazienka elegancka, czysta, z prysznicem i produktami do higieny (na plus balsam/krem do rąk), suszarką do włosów i… wagą (o zgrozo!) :). Własne kosmetyki można było ułożyć przy umywalce, bo dodatkowej półeczki nie ma, chyba, że nad toaletą.
Nasz pokój miał wyjście na wspólny, wielki taras. Przy każdym pokoju był stoliczek i dwa krzesełka.  Tak naprawdę za minus muszę zaliczyć słabo wygłuszone drzwi, mając pokój tuż przy wejściu na hol z pokojami cały czas słychać było zamykanie drzwi głównych oraz hałasujących gości.

Atrakcje

W strefie SPA znajdziecie duży basen z prądami wodnymi, jacuzzi, basenikiem dla dzieci oraz sauny, siłownię i gabinety SPA, w których możecie skorzystać z różnych zabiegów np. masaży, peelingów, zabiegów na twarz i na całe ciało. Korzystałam z zabiegu na twarz z kwasem hialuronowym połączonego z masażem twarzy i muszę przyznać, że to był niezwykle przyjemnie spędzony czas, a twarz po zabiegu odżywiona i ujędrniona. Pani, która wykonywała mi zabieg była niezwykle profesjonalna i delikatna. Dziewczyny były bardzo zadowolone z masaży. W basenie woda była dosyć ciepła, ale i tak najprzyjemniej było w wielkim jacuzzi.
Hotel posiada również 4 multimedialne tory do bowlingu, a tuż obok możecie skorzystać z dobrze zaopatrzonego baru.
Kiston może pochwalić się też własną plażą na Kaszubach :), w sztucznym jeziorku podobno można połowić ryby, nie można się raczej w nim kąpać. Możecie też skorzystać z jazdy konnej.

Restauracja

Śniadanie mnie najbardziej rozczarowało, przyznam, że od hotelu z **** wymagam nieco więcej niż chleb z Lidla czy Biedronki. Okolice obfitują w wiele gospodarstw z regionalnymi produktami, których na śniadanku niestety zabrakło. Na śniadaniu znalazły się wędliny (choć kilka osób trafiło na nieświeżą…) i sery, świeże warzywa do skomponowania własnych sałatek, świeże owoce, wybór bakalii i suszonych owoców do muesli czy słodkie racuchy i rogaliki. Kawa z ekspresu była całkiem średnia. Śniadanie serwowane jest od godz. 8 do 10.30.

Lunche były poprawne! Zupy mi bardzo smakowały (np. żurek czy
krem z ziemniaków), szaszłyk z wieprzowych bioderek był soczysty i
podano go z opiekanymi ziemniaczkami i surówką colesław.  Jednak
polędwiczki były już nieco suche i twardawe. Grillowany łosoś podany na
risotto z groszkiem był świetnie przygotowany,  krem katoloński bardzo
dobry, a serniczek przypadł wielu osobom do gustu. Uważam, że estetyka
kuchni zatrzymała tu się w czasie. Tak serwowano dania kilka lat temu w
trójmiejskich restauracjach, trzeba podążać za duchem czasu, tym
bardziej tego wymagam od hotelu, któremu słono płacimy za te 4 gwiazdki
:). Kuchnię można by w hotelu nieco podciągnąć.

Największą atrakcją podczas naszego pobytu był grill! Było w czym
wybierać i wszystko było bardzo smaczne. Sałatki były świeże,
odpowiednio przyprawione, mięso z grilla soczyste, ryba nieprzesuszona,
każdy znalazł tu coś pysznego dla siebie. Dania z grilla były
przygotowywane np. na rożnie przy ognisku, bardzo miło wspominam tą
część jedzeniową. Desery i napoje również :).

Otoczenie

Największym atutem hotelu według mnie jest spokojna i zielona okolica.
Jeżeli szukacie miejsca, gdzie moglibyście wypocząć z daleka od miasta,
gdzieś między polami, a kaszubskimi lasami to wybierzcie Hotel Kiston.
Pamiętajcie, że zasięg telefonów i internet lubi gdzieś tutaj lubi ginąć
:). Ogromny, zadbany ogród jest mocną stroną hotelu. 

https://www.instagram.com/p/Bkp_CROlcb8

PODSUMOWANIE

Piękny, zadbany i czysty hotel z dala od zgiełku miasta, na Kaszubach, blisko natury, otoczony dużym ogrodem, z własną plażą i dużym basenem, który mógłby się podciągnąć w kwestii jedzenia.