Krem patissiere to smak, którego szukałam około 3 lat. Zaczęło się od deseru tajemniczego w Hotelu Velaves (klik), który nazywał się „krem domowy”. Smak ten chodził za mną kilka lat, aż kiedyś przypadkiem wpadłam na pomysł, że to może angielski krem lub francuski patissiere. Kidy zostały mi żółtka po przygotowaniu bezy od razu wiedziałam, że przygotuję właśnie ten krem, który można zajadać prosto z miseczki, podawać z owocami lub nadziewać nim tarty, babeczki i inne wypieki.
Krem patissiere
500 ml mleka
100 g cukru
6 żółtek
laska wanilii
75 g mąki ziemniaczanej
Zagotować mleko z przecięta na pół laską wanilii, następnie zdjąć z palnika.
W między czasie żółtka utrzeć z cukrem na puszystą masę, a następnie dodać przesianą mąkę i zmiksować aż masa będzie gładka.
Masę żółtkową przelać do mlecznej ucierając trzepaczką i całość znowu podgrzewać ciągle mieszając.
Zagotować, zdjąć garnek z palnika i masę przykryć folią, aby nie powstał kożuch.