Jak, co sobotę.
Od lat.
Coś z jajkiem musi być.
Na śniadanie.
Słońce na talerzu.

Frittata

2 jajka
pół pomidora
pół cebuli
gruby plaster sera
gruby plaster wędliny
oregano
sól, pieprz
Posiekaną cebulę podsmażany na patelni.
Dodajemy wędlinę pokrojoną w kosteczkę.
Po chwili dodajemy pomidora pokrojonego w kostkę.
Gdy pomidor zmięknie dodajemy wcześniej roztrzepane jajka.
Doprawiamy do smaku przyprawami.
Na koniec wrzucamy ser, pokrojony w kosteczkę.
Smażyć do ścięcia się jajek.
My nie lubimy mocno przysmażonego jajka, dlatego nie obracamy frittaty na drugą stronę, ale można tak zrobić, zsuwając frittatę na talerz, który potem odwracamy „do góry nogami” nad patelnią i dosmażany drugą stronę.

 

15 Replies to “Pierwsza frittata.”

  1. Amber says: 19 listopada 2011 at 11:34

    Brawo! Wygląda tak kolorowo.
    Wykonałam chyba tysięczną którąś frittatę i wiem,że jeszcze nie raz ją zrobisz.
    Smacznego!

  2. ulcik says: 19 listopada 2011 at 12:09

    Mniam ! Pyszności !

  3. majka says: 19 listopada 2011 at 12:13

    Pierwsza a jakze udana 🙂 Wyglada pysznie. U mnie na sobotnie (albo niedzielne) sniadanie tez cos z jajkiem musi byc :))

    Milego dnia.

  4. Anonimowy says: 19 listopada 2011 at 14:04

    Pierwsza frittata? Mam nadzieję, że moja będzie też taka udana 🙂

  5. shinju says: 19 listopada 2011 at 14:25

    Wygląda pięknie. U mnie też w weekend zawsze pojawia się coś z jajek 🙂

  6. Sabik says: 19 listopada 2011 at 14:41

    Mniam… uwielbiam fritattę:-) Ona jest świetna przy tzw "sprzątaniu" lodówki :-)pozdrawiam!!

  7. Sue says: 19 listopada 2011 at 14:49

    Nigdy nie robiłam, a wygląda ciekawie! 😀

  8. Majana says: 19 listopada 2011 at 15:03

    Pięknie i smacznie wygląda.
    U mnie coś z jajkiem musi byc koniecznie w niedzielę :)hehe;D
    Pozdrowienia

  9. Maggie says: 19 listopada 2011 at 15:16

    Fantastyczna! Tez lubie jajeczne sniadania w weekendy.

  10. klliisiaa says: 19 listopada 2011 at 15:26

    bardzo lubię takie frittaty, muszę zrobić niedługo 🙂

  11. kabamaiga says: 19 listopada 2011 at 20:23

    A taka fritatta to nawet i na obiad się sprawdzi.

  12. pees says: 19 listopada 2011 at 21:20

    Szałowo wygląda~!
    po prostu pieknie, a ja dziś od 8 rano na uczelni… ;/ do 21!
    jutro znów od 8 i mogę tylko pomarzyć o takim śniadaniu!

    ach:)

    Duś, dodałam Cię do blogow ulubionych, jeśli można:)

  13. http://przepisnaciast.blox.pl/html says: 23 listopada 2011 at 17:57

    Niezwykle kolorowe śniadanie. Jak na debiut prezentuje się znakomicie. chanya13

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.