Przepis na sezamki okazuje się banalnie prosty, kiedy nauczymy się robić karmel. Domowe sezamki mogą być słodkim upominkiem. Podczas sesji zdjęciowej z sezamkami wykorzystałam upominek od Cotton Balls Lights, czyli kolorowe, bawełniane kule, w których zamknięte jest delikatne światło. Oczywiście wybrałam swoje ulubione kolory kul – pastelowy róż, miętowy i turkusowy. Idealnie wyglądają na zdjęciach, ale również przepięknie ozdabiają mój pokój, dzięki czemu wieczory stały się nastrojowe.
Sezamki
szklanka sezamu
szklanka cukru
woda
łyżka miodu
Wsypać sezam na suchą patelnię i podprażyć ziarna aż się lekko zbrązowieją, odstawić.
Do rondla z grubym dnem wsypać cukier i zalać go wodą – tak by cukier był cały mokry.
Nastawić palnik i czekać aż cukier się skarmelizuje (nie mieszać niczym zawartości) – będzie płynny i przybierze złoty kolor. Kolor karmelu można sprawdzić nakładając odrobinę na biały talerzyk.
Kiedy jest złoty dodać miód i sezam, całość porządnie wymieszać.
Teraz należy szybko wszystko wykonywać, bo sezamki szybko zaczną robić się twarde – na papier do pieczenia wylać zawartość garnka, przykryć go drugim papierem do pieczenia, a całość rozwałkować na grubość najlepiej mniej niż 0,5 cm.
Zdjąć szybko papier z góry, sezamki pokroić na dowolne kształty, oderwać od dolnego papieru, przełożyć na talerzyk i zostawić do ostygnięcia.
śliczne zdjęcia:) nie robiłam nigdy w domu sezamków zawsze je kupowałam jakoś nie przyszło mi do głowy, żeby zrobić samemu a przecież to trudne nie jest a ile więcej chrupania:D
o matko! kocham sezamki i nawet mi do głowy nie przyszło by zrobić!!!! dzięki!!!
Jejku, jakie urocze zdjęcia!
Piękne po prostu te sezamki!
Ja mam pewne doświadczenie z sezamkami. Raz wychodzą idealnie, a innym razem nie, ale od czasu do czasu pozwalam sobie na tą przepyszną przekąskę.