Witajcie w Nowym Roku 2018!

Grudzień był dla mnie bardzo intensywnym miesiącem. Załatwiałam wiele spraw, chodziłam na wizyty kontrolne do lekarzy, dorwało mnie paskudne przeziębienie na święta i sylwestra, ale było też wspólne wybieranie choinki, strojenie domu na święta, dużo gotowania i pieczenia, które tak lubię. W tej gonitwie znalazłam jednak wiele umilaczy zimowych.

Ulubieńcy grudnia 2017

1. Muzyka

Towarzyszy mi każdego dnia. Od początku grudnia codziennie słuchałam świątecznej płyty Sia, której piosenki po prostu zawsze uwielbiam. W trakcie świątecznej gonitwy to te piosenki przypominały mi, że niedługo zasiądę z rodziną przy stole.

Kelly Family któż ich nie zna i nie kojarzy długich, blond włosów? Jako dzieciak nie przepadałam za ich muzyką, ale zgłębiłam temat, bo moja mama ich uwielbia[ła]. Okazało się, że świetnie sprawdzają się na nostalgiczne wieczory i że trochę pamiętam ich teksty. Trochę wstyd, ale po latach spodobała mi się ich muzyka, a Wy? Lubicie czy nie? Po 40 latach zespół wydał piosenkę i wznowił koncerty.
W temacie muzyki – Dusia była na koncercie, a to wielkie wydarzenie, bo generalnie nie przepadam za tłumami, jestem mała i nic nie widzę i nie mam ochoty być popychana z każdej strony, ale ciężarnej przyjaciółce z liceum się nie odmawia i poszłyśmy na koncert Hey i…świetnie się bawiłam i zapragnęłam iść na jakiś wielki koncert :).

2. Iluminacje w Parku Oliwskim

W gdańskim Parku Oliwskim rozbłysło tysiące światełek, które stwarzają niesamowity, wręcz bajkowy klimat. To trzeba zobaczyć na własne oczy! Coś pięknego! Żaglowce na potoku, złota brama, ogród baśniowy i wiele innych muszą Was skusić. Wrzucając zdjęcie na Instagram lub Twitter z hashtagiem #OgrodyDoraco wspieracie hospicjum dziecięce, bo za każde zdjęcie Doraco płaci 1 zł do wyczerpania puli 5000 zł. Przyjemne z pożytycznym no i ruszcie się z domu, spalicie trochę świątecznych kalorii. Macie czas do 6 stycznia!

3. Seriale

Telefonistki pochłonęły mnie na maksa! Pierwszy sezon obejrzałam w 3 dni, a kiedy w święta Netflix wypuścił drugi sezon oszalałam i znowu 10 odcinków przeleciało w 3 dni! To najlepszy serial ostatnich czasów jaki obejrzałam.
Madryt, lata 20, krajowa centrala telefoniczna i 4 kobiety, które szukają przyjaźni i miłości. Intrygi, skandale, romanse, a wszystko okraszone pięknymi kadrami. Cudowne lata 20, te stroje, te makijaże i niestety znikome prawa kobiet.  Każda z głównych bohaterek ma swoje problemy: tajemniczą przeszłość, niewierny mąż, władczy ojciec czy oszust. Musicie to zobaczyć!
Drugi sezon The Crown również w grudniu mni zachwycił, bo dalej trzyma bardzo wysoki poziom. O pierwszej części pisałam Wam w ulubieńcach września. Brytyjski serial, który skupia się na panowaniu królowej Elżbiety II i jej życiu. W drugiej części widzimy chłodną i samotną Elżbietą oraz księcia Filipa z nieco innej strony niż u boku królowej.

4. Książka

Moje trójmiejskie koleżanki po fachu z bloga Burczy mi w brzuchu wydały piękną książkę ze śniadaniowymi propozycjami. Śniadanie jest najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia, więc warto je celebrować, a z przepisami dziewczyn będzie to bajecznie pyszne i proste.

5. Kosmetyki

To było zakochanie od pierwszego wejrzenia – paletka Blask i Cienie z Glamshopu była moim marzeniem i znalazłam ją pod choinką :). Jak prawdziwa sroka kocham błyszczeć, a tu mamy prasowane brokaty! Jest kilka matów przydatnych na co dzień, uwieeelbiam tą paletkę! Polski produkt, a do tego nietestowany na zwierzętach.

6. Ciuchy

Grudzień był dla mnie miesiącem poszukiwań perełek w second handach. Prezentuję kilka z nich, część to nowe rzeczy z metkami (np. strój kąpielowy), część markowe za grosze :). Za każdą z tych rzeczy dałam max.12 zł, a więcej z nich było po 4 zł.

Co jest Waszym ulubieńcem grudnia?

Leave a Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.