W tym roku luty miał tylko 28 dni, krótki to był miesiąc. Mam wrażenie, że zapadłam w sen zimowy, bo ciężko było mi wynaleźć ulubieńców miesiąca, ale rozejrzałam się wokół i znalazłam co nieco :). Zapraszam Was zatem do czytania i oglądania :).
Ulubieńcy lutego 2018
- Książka „Awokado. Najlepsze przepisy z ulubionym owocem świata” Thomas Heather, Wydawnictwo Vivante
Jeżeli chcecie odżywiać się zdrowo i dbacie o siebie to na pewno znacie już awokado. Teraz przyszła pora aby zapoznać się ze świetną publikację o nim. „Awokado” to książka, w której Thomas Heather we wstępie opowie Wam wszystko o tym owocu (dowiecie się że np. nie jest warzywem). Okazuje się, że awokado to bogactwo witamin i minerałów, dlatego zaliczane jest do tzw. superfooods. To właśnie dlatego zyskuje popularność na całym świecie.
W książce Thomasa, której okładka jest po prostu przepiękna, znajdziecie aż 50 przepisów z wykorzystaniem awokado. Znajdziecie w niej 5 rozdziałów, a w nich:
- pomysły na śniadanie (np. tosty z awokado i pomidorem)
- przekąski (np. guacamole, sajgonki, wrapy)
- przystawki (np. sushi, sałatki, chłodnik)
- dania główne (np. makarony, krewetki, wołowinę),
- desery i napoje.
Myślę, że każdy znajdziecie tu coś dla siebie, tym bardziej, że większość propozycji nie jest skomplikowana i opisano je w bardzo przejrzysty sposób. Wybrane przepisy opatrzone są kolorowymi fotografiami, które wprost kuszą aby natychmiast iść do kuchni i coś wypróbować.
Przy przepisie podana jest liczba porcji, czas przygotowania, a także „inne propozycje” na serwowanie dania np. dla wegetarian.
Osobiście do awokado przekonałam się całkiem niedawno, bo musiałam odkryć połączenia tego owocu z innymi składnikami aby je polubić. W tej książce dostaniecie masę inspiracji! Ja również chętnie skorzystam z tych przepisów.
- Kosmetyki
Od jakiegoś czasu pokochałam malowanie ust na żywe kolory. W lutym rządziły odcienie różu.
Zdecydowałam się kupić nowość marki Sephora, czyli pomadkę Lipstories. Po dłuższej decyzji wybrałam matową Twolips i to jest mój kolor. Szminka nie wysusza ust i pozostaje na długo na nich. Kosztuje 29 zł, a ja mam ochotę na inny kolor.
Obecnie w Rossmannie na promocji jest szminka w płynie Rimmel Stay Matte, którą kupicie za 25,99 zł (normalna cena 31,99 zł). Wybrałam chłodny róż wpadający we fiolet, czyli kolor nr 820 Hearbeat. Szminka potrafi przetrwać bardzo długo na ustach, nawet po posiłku! Ta szminka ma lekką formułę, kremową konsystencję i również nie wysusza ust. Marzy mi się jeszcze jakiś kolor z tej serii. Na pierwszym zdjęciu we wpisie możecie zobaczyć kolor szminki na moich ustach.
Trzeci produkt, z którym się polubiłam w lutym to puder sypki Banana z Wibo. Dotąd używałam pudru ryżowego, który mocno matowi mi skórę, ale nie robi czegoś, co robi Wibo. Puder z Wibo ma żółtawy odcień i delikatne drobinki odbijające światło, dzięki czemu twarz jest zmatowiona, ale też wygląda świetliście. Nie podkreśla on suchych skórek i ładnie pachnie. Kosztuje 20 zł.
na lewo Rimmel, po prawej Sephora
Tu na zdjęciu mam na ustach pomadkę z Sephory.
- Muzyka
Podobno od dziecka uwielbiam Stinga. To nietypowe połączenie muzyczne na początku wydało mi się dziwne, a potem wpadło w ucho i nastrajało optymistycznie.
Kolejna optymistyczna piosenka, przy której słuchając przenosiłam się do ciepłego lata w mroźne wieczory.
- Film 100 Years of Beauty – Poland
Moda i historia w jednym. Kiedyś widziałam takie filmy z innych krajów, ale u nas moda w tamtych czasach wyglądała inaczej, głównie przez wydarzenia, jakie w Polsce miały miejsce.
Co Wy polubiliście w lutym? 🙂
P.S. Zobacz też wpisy z lutego:
Ta książka o awokado jest faktycznie bardzo przyjemna 🙂
Prawda? 🙂 Zdecydujesz się na zakup?
z przyjemnością zakupię książkę, chyba sporo tam ciekawych przepisów