image_pdfPDFimage_printWydrukuj
Cukiernia Pączuś w Gdyni
to nie ta na rogu
ul. Świętojańska 18
Niesamowite pączki! Na prawdę nigdzie nie jadłam takich pysznych. Wybór nadzienia jest niesamowity np.
wiśnia w budyniu
czekoladowe z wiśnią
chałwowe (moje ulubione)
gruszka w czekoladzie(i to gruszka z syropu) itd.,
 samo nadzienie ciągnie się przez całą długość pączka:)

Same pączki są dosyć duże, dlatego cena też koło 2,50zł, ale są pełne nadzienia i mają nawet posypki.
Co najlepsze – smażone są na miejscu, wchodząc do cukierni unosi się aromat i widzimy pana przekręcającego pączki w oleju, można podejrzeć jak wygląda lukrowanie. Dostajemy cudownie pachnące, świeże i CIEPŁE pączki! Bajka!
Oprócz pączków możemy kupić ciastka, rogale, drożdżówki.
Samo miejsce ma dobrą lokalizację, bo jest w centrum Gdyni tuż obok Skweru Kościuszki na ul. Świętojańskiej 18.
Minus – dlaczego nie ma takiej pączkarni w Gdańsku? :)))
A może to i lepiej dla mojej figury 😉


EDIT:
Dodaję kolejne zdjęcia pączków, bo miałam okazję ostatnio zakupić najlepsze pączki na świecie 🙂

Pączek z nadzieniem chałwowym

Pączek z czekoladą i orzechami laskowymi

Pączek z nadzieniem kokosowym

52 Replies to “Kulinarne Trójmiasto – Pączuś.”

  1. olala says: 29 lutego 2012 at 08:37

    Gdyby była na Przymorzu łuuuu 5 kilogramów do przodu 😀 Koniecznie muszę odwiedzić tą pączkarnie! *.*

  2. Ona says: 29 lutego 2012 at 09:05

    Czytałam o Pączusiu, ponoć nie do pobicia. Jeśli i Ty to potwierdzasz – muszę przy okazji odwiedzin w Trójmieście skoczyć na pączki:)

  3. Ola says: 29 lutego 2012 at 10:11

    Pyszne pączki są na Gdańsk Politechnika zaraz przy wyjściu z SKM 🙂 jadłam już rafaello, rogal pączkowy z czekoladą i wiśniami i pączka z toffi więc polecam 🙂 aczkolwiek toffi przegrywa z tym pączkami które są w Sopocie zaraz przy pierwszym przejściu podziemnym! tam też są niesamowite… W Gdyni będę jutro jak będę wracać do Ustki więc zaraz znajdę lokalizację i może uda mi się tam skoczyć w przerwie między skmkami! 🙂

  4. Ola says: 29 lutego 2012 at 10:15

    Dusiu powiedz mi jeszcze czy z SKM to Gdynia główna i czy to daleko bo chyba jednak tak i trasa dość skomplikowana? 😀

  5. Maggie says: 29 lutego 2012 at 11:01

    To bylo jedno z dwoch mooich ulubionych miejsc blisko uczelni (drugim byl Contrast na plazy :)) – juz nie moge sie doczekac wizyty w Trojmiescie w lipcu, bo do Paczusia na pewno zajrze. A w Gdansku tez byla super paczkarnia, obok niegdysiejszego Pedetu (a pozniejszej Galerii Centrum). Juz jej nie ma, niestety 🙁

  6. Majana says: 29 lutego 2012 at 11:08

    Mmm. cóż za pyszne pączki Dusiu!
    W Gdańsku Wrzeszczu była pączkarnia, mieli tam najpyszniejsze i największe pączki. Teraz jest tam oddział banku. Jest to koło zburzonej już Galerii Centrum.

    Pozdrowienia:)

  7. Dusia says: 29 lutego 2012 at 11:35

    Olu droga prosta, wysiadasz skm gdynia główna, idziesz drogą jakby do batorego (tą ulicą) i tuż przed ul. świętojańską ( tą przed skwerem)na rogu jest pączuś 🙂
    tak się zastanawiam czy te pączki koło skm to nie te same czasem, bo nazwy smaków mi pasują;)

  8. Shyfull says: 29 lutego 2012 at 11:38

    AAAAAA nawet nie wyobrażasz sobie jakiej ochoty narobiłaś mi na takiego pączka… czekolada z wiśnią brzmi bosko, chałwowy dla mojej babci chałwowej maniaczki.. 🙂 ..już zaczynam namawiać K. na wizytę w Gdyni (jak najszybciej) ;]]

  9. Saratelka says: 29 lutego 2012 at 11:44

    Dusiu!! Ale mi ochoty narobiłaś! Szkoda, że nie mogę się przeteleportować na chwilę po takiego pączka.. albo nawet dwa! 😉

  10. Ola says: 29 lutego 2012 at 12:40

    Na Polibudzie nie ma chałwowych 😛 a chyba na te się najbardziej czaję 🙂 ile tam jest minutowo w jedną stronę (z walizką na kółkach w ręku)?

  11. Dusia says: 29 lutego 2012 at 12:49

    google earth mówi że to jest nie cały 1km, normalnie chyba 10min się idzie.

  12. nikki says: 29 lutego 2012 at 12:54

    Też uwielbiam Pączusia i koniecznie muszę spróbować te chałwowe :>

  13. Ola says: 29 lutego 2012 at 13:00

    Dziękuję 🙂 na pewno się tam niedługo pojawię! Ja ze swojej strony BARDZO polecam pączka z czekoladą albo z toffie w Sopocie koło przejścia podziemnego na Monciaku. Daj mi znać jesli się skusisz, jestem ciekawa czy inni też podzielają moje zdanie 😉

  14. Dusia says: 29 lutego 2012 at 13:08

    Jak będę w Sopocie to spróbuję, czy to jest obok jubilera? pamiętam że była mała cukierenka, a potem był remont i już tam nie zajrzałam bo zaczęłam w drugą stronę jeżdzic:)

  15. ruda says: 29 lutego 2012 at 13:11

    Nadzienia brzmią wspaniale, i pewnie fantastycznie smakują. Nigdy się z takimi nie spotkałam 🙂

  16. Barbara says: 29 lutego 2012 at 13:47

    Cudowne! Jakbym tam wpadła, to chciałabym wszystkiego spróbować. Tylko mój biedny brzuszek by tego nie wytrzymał… Muszę odwiedzić tą cukiernię, jak tylko pojawię się w Gdyni 😉

  17. Dominika says: 29 lutego 2012 at 14:36

    Pójdę na pewno jak będę w Gdyni! Wyglądają wspaniale ♥

  18. Siaśka says: 29 lutego 2012 at 14:47

    a kurde! dobrze, ze u mnie nie ma takiej… byłąbym 5kg do przodu hihi

  19. magda k. says: 29 lutego 2012 at 14:59

    może i dobrze, że tak daleko 🙂 pięknie się prezentują

  20. Ola says: 29 lutego 2012 at 15:29

    biuro podrozy, jubiler, delikatesy, bankomat pko sa 😛 tylko obok jest zwykla piekarnia, niech Cie ona nie zmyli 😉

  21. Dusia says: 29 lutego 2012 at 15:43

    Zajrzę kiedyś tam na degustację;)

  22. Paulina S. says: 29 lutego 2012 at 15:44

    ale mi smaka zrobiłaś :*

  23. Avelina says: 29 lutego 2012 at 15:45

    Bardzo kusząco wyglądają, szkoda tylko, że to tak daleko ode mnie 🙂

  24. Emma says: 29 lutego 2012 at 17:06

    chałwowe i te czekoladowe z wiśnią brzmią niesamowicie *-*
    jak będę w Gdyni, to na pewno zajrzę. na pewno! 🙂

  25. Wiera says: 29 lutego 2012 at 17:26

    Nadzienie, które ciągnie się przez cały pączek? Nie wierzę!

  26. agattekh says: 29 lutego 2012 at 17:30

    Szkoda, że tak daleko mam do dyni 🙁 bo skusiłabym się na takiego pączusia, wygląda smacznie 🙂 pozdrawiam 🙂

  27. Sandy says: 29 lutego 2012 at 17:51

    Ładnie wyglądają 🙂
    Hm.. pączków nie lubię, ale na drożdżówkę bym się skusiła ^^ w Sowie mają przepyszne.

  28. kulinarne-smaki says: 29 lutego 2012 at 18:01

    Fajnie wiedzieć o takim miejscu, kiedy będę na wakacjach chętnie tam podejdę. A jeśli ktoś chciałby zjeść mega dobrego kebaba to tylko w Sopockim Kebabie ul. Królowej Jadwigi (boczna od ul. Bohaterów Monte Cassino). A Ty Dusia co o nim myślisz?

  29. slyvvia says: 29 lutego 2012 at 18:18

    Mmmmm, skusiłabym się teraz na takie pyszne pączki 😀

  30. Patrycja says: 29 lutego 2012 at 19:13

    No i jak tu przejść obojętnie koło takich słodkości!

  31. burczymiwbrzuchu says: 29 lutego 2012 at 19:15

    Potwierdzam Pączuś pyszny, mieszkam w pobliżu, ale w sumie nie pojawiam się tam zbyt często. To teraz muszę wpaść na pączka 🙂

  32. Martha Veronika R says: 29 lutego 2012 at 19:27

    jak jestem w Trójmieście, to wizyta w Pączusiu jest obowiązkowa!
    chałwowe są genialne! i lubię jeszcze toffi…

  33. cukrowa wróżka says: 29 lutego 2012 at 19:42

    koniecznie muszę się tam pojawić! a jadłaś pączki na Partyzantów w Gdańsku? Też ciekawe: wiśnia, czekolada, rafaello.. Ale ta chałwa mnie teraz kusi! ;o

  34. Aciri says: 29 lutego 2012 at 19:54

    Nadzienia brzmią fantastycznie!:)

  35. Sue says: 29 lutego 2012 at 20:40

    Kształt mają rogala. ^^
    Jak dużo nadzienia.. to ja się piszę. Prawdziwe pączki!

  36. Dusia says: 29 lutego 2012 at 21:15

    Cukrowa wróżko Rafaello? mmmm 🙂 szkoda, że tam nigdy nie byłam.

  37. Nati says: 1 marca 2012 at 15:45

    Same smakołyki, zaglądam do ciebie prawie codziennie i szukam inspiracji kuchennych. Super blog 😉

  38. kachna says: 1 marca 2012 at 16:14

    jejq z tego co widać i z tego co mówisz muszą być wspaniałe! z chęcią spróbowałabym takiego… 🙂

  39. Marta @ CoDzisZjemNaSniadanie says: 1 marca 2012 at 16:19

    Podobne pyszności są na Chmielnej w Warszawie. Nie mogę się doczekać dnia, kiedy mi też będą takie mięciutkie i pyszne wychodziły 🙂

  40. kruszyna says: 1 marca 2012 at 18:35

    Dusiu, chciałam Cię powiadomić, że wygrałaś w losowaniu Candy 🙂 czy mogłabyś mi podać swój adres email, żebyśmy mogły się porozumieć w sprawie przesyłki nagrody?
    Chyba coś słyszałam o tej cukierni, właśnie o tych nietypowych nadzieniach pączków. Faktycznie smakowicie się prezentują 🙂

  41. Josia says: 7 marca 2012 at 21:52

    potwierdzam 😉 pączusie w Pączusiu są pychotka !!!

  42. eevee says: 21 marca 2012 at 22:21

    W Gdańsku Wrzeszcz można kupić goroące pączusie wypiekane na miejscu na ul. Partyzantów :))

  43. Dusia says: 22 marca 2012 at 12:09

    Dzięki za namiary, szkoda że tam nigdy nie bywam:(

  44. Agiatis says: 12 maja 2012 at 19:22

    chałwowe brzmi cudnie, ach żałuję, że moich regionach takowych nie ma:(
    Pozdrowionka
    M!

  45. Anonimowy says: 12 września 2013 at 05:53

    Hmmm trochę się dziwię tym komentarzom, kiedyś kupiłam z mężem 4 pączki w tej cukierni i poszły wprost do kosza. A mój mąż to największy łasuch na świecie. W pączkach było czuc sztuczne aromaty i po tym jednym spróbowanym przez nas kęsie paliła zgaga przez pół dnia. Fakt, że pączki są ciepłe i ładnie pachną ale z naturalnymi nie mają chyba wiele wspólnego.

    1. Anonimowy says: 29 września 2013 at 11:09

      Hmm, chyba jesteś jedyną osobą, której przytrafiło się takie coś. Ja, jak i moi znajomi zawsze zjadam ze smakiem
      😉

    2. Anonimowy says: 9 października 2013 at 15:05

      Nie wiem czy wam wiadomo ale prawdziwy Pączuś zmienił lokalizację. Znajduje się troszkę niżej Świętojańska 18. W poprzednim miejscu owszem znajduje się Pączkarnia ale z prawdziwym Pączusiem nie ma nic wspólnego. Prawdą jest że wyroby z Pączkarni są tłustą kluchą smażoną na starym oleju. Ja również odchorowałam tę konsumpcję. Polecam prawdziwego Pączusia który na swoją markę bardzo długo pracował. Pozdrawiam Beata

  46. Anonimowy says: 2 listopada 2013 at 14:18

    Właśnie, prośba do Autorki – o poprawienie w tekście adresu 'Pączusia', żeby lud niezorientowany przypadkowo nie trafiał na 'pączkarnię' :-|.
    A w pączusiu bardziej niż drożdżówki (przeciętne) polecam babeczki! (kruche), z wiśniami, jabłkami, sernikową.. latem też z truskawkami -minus, że schodzą 'na pniu', trzeba upolować 😉
    / takron /

    1. Dusia says: 2 listopada 2013 at 14:26

      Jaki jest teraz poprawny adres, swietojanska 18?

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.