Le Delice Gdańsk-kawiarnia, piekarnia, cukiernia i lodziarnia

Pewnie gdyby nie moja kochana grupa na fb „gdzie jeść w Trójmieście” nie dowiedziałabym się o tym miejscu, a tak przechodząc w okolicy na spacerze, coś mi zaświtało, że jest tu polecana cukiernia. Weszłyśmy, spróbowałyśmy, kupiłyśmy coś na wynos i już zdążyłam tu wrócić.



Jeżeli lubisz odkrywać kulinarne Trójmiasto to zapraszam Cię TUTAJ do czytania dłuuuugiej i smacznej lektury.

Poniższa kawiarnia ma aż 3 lokalizacje!

Le Delice

ul.Partyzantów 9/2, Gdańsk Wrzeszcz

al. Grunwaldzka 85 (róg z Dmowskiego), Gdańsk Wrzeszcz

ul. Królewskie Wzgórze 1, Gdańsk Morena

punkt na Partyzantów

punkt przy Dmowskiego

Koncept

Le Delice to mała, francuska i rodzinna piekarnia połączona z cukiernią oraz lodziarnią serwującą autorskie lody z naturalnych składników pod szyldem Sztuka Lodów. Pieczywo i desery bazują na francuskich recepturach najwyższej jakości.

Właściciele Olga i Dymitr Dołżewscy szkolili się w kwestii cukiernictwa i piekarnictwa w znanej francuskiej szkole Ecole Lenotre i nie znają drogi na skróty. Chleb i bagietki robione są na zakwasie bez polepszaczy, a croissanty, brioszki czy inne słodkie wypieki są na maśle i to po prostu czuć. Produkty wysokiej jakości zawsze obronią się smakiem.

Wnętrze (ul. Partyzantów)

Według mnie we wnętrzu trochę za dużo się dzieje, obrazki, dyplomy, mnie to rozprasza, ale w letni dzień z przyjemnością usiadłyśmy na niewielkim ogródku. W środku natomiast, to co najlepsze, czyli pieczywo i słodkości są ładnie wyeksponowane. W koszyczku kuszą francuskie bagietki wypiekane na mące z Francji, niżej są croissanty, cynamonki oraz pieczywo, które długo fermentuje, dzięki czemu później jest długo świeże. Po lewej stronie jest lada z deserami, a po prawej z kolei możecie przeczytać, jakie smaki lodów są danego dnia dostępne.

Zamawiamy najpierw kawę, która jest aromatyczna i mocna, ale i w dobrej cenie – duże cappuccino za 9,50 zł. Dzieci zajadają się w tym czasie croissantami, a my sprawdzamy eklerki, które są po 7,50 zł. Są całkiem niezłe, przyjaciółka zadowolona, ja trochę marudzę, że wolę mniej wypieczone i z mniej zwartym kremem, ale są dobre. Jadłyśmy czekoladowy i słony karmel. Na koniec próbujemy lody i mojej śmietance daje mocne 4/5. Wieczorem zajadam się obłędnie dobrym pszennym chlebem, który świetnie smakuje nawet następnego dnia! Jestem zachwycona!

I tak naprawdę, to co zauważyłyśmy obie to bardzo powolna obsługa przez młodą dziewczynę, która może się dopiero uczyła? Trwało to długo bardzo wszystko :(. Lokal ma też minusik, bo nie posiada toalety.

I tu historia nie ma końca, bo też jestem z Wami zawsze szczera, wrzucając Wam relację na Instagramie (obserwuj mnie tu by być na bieżąco) oznaczam kawiarnię, która jest bardzo wdzięczna za relację i zaszczycona, że do nich wpadłam i myślę sobie z rumieńcami, bez przesady :). I potem dostaję wiadomość, że ich lody są na pewno 5/5 i mi chętnie przywiozą do przetestowania, ale nie chcą w zamian nic, żadnej relacji, reklamy itp. a że ja prezentów nie odmawiam :). Tooooo zobaczcie, ile smaków dostałam do przetestowania! Przeżyłam niemały szok! 🙂

Moi drodzy to są zdecydowanie bardzo dobre lody! Faktycznie 5/5, a śmietanka w całym towarzystwie po prostu okazała się najsłabsza. I myślę sobie, kto mi teraz uwierzy, przekupili mnie lodami! Nie, nie, nie! Aż tak łatwo ze mną nie ma :). Kazałam Pawłowi testować wszystkie smaki, musiał wybrać ulubione i tak przez kolejne 3 dni, a potem lody zabrałam do przyjaciół i razem z dziećmi testowaliśmy dalej. Nawet pewien młody człowiek, dzięki cioci zjadł swoje pierwsze lody :). Chyba jeszcze nikt nie przeszedł tak głębokiego testu :). Jest werdykt wszystkich – pyszne, naprawdę bardzo dobre lody.

Jeszcze tylko o smakach trochę, bo znajdziecie tu klasyki, sorbety oraz smaki nietypowe.

Od góry macie sorbety, których zostałam ogromną fanką, bo są bez kryształków i nie są przesłodzone. Najbardziej przypadł mi do gustu cytrynowy z miętą (który myślałam, że jest z lawendą, tak bardzo świeża i intensywna mięta jest w środku), dalej macie marakuję, ananasowy i uwaga gorzkawy aperol z pomarańczą na % również bardzo ciekawy.

W środku są smaki nietypowe, ale bardzo dobre – kawowo-pomarańczowe, które większości nam bardzo smakowały, dalej gorgonzola (!) niezwykle zaskakująca, dobra i warta spróbowania oraz kolejny faworyt większości, czyli lody makowe.

Z klasyków, jak wspominałam najsłabiej (czyli 4/5 🙂 ) wypada śmietanka i słony karmel, za to czekolada zbija się na wyżyny smakowe. To takie wykwintne, mocno czekoladowe lody. Wszystko za sprawą czekolady Valrhona uznawanej za najlepszą na świecie, której tradycja sięga 1922 roku. Podobno tylko tutaj spróbujecie lodów na jej bazie. Truskawka zupełnie inna niż wszystkie, które próbowałam, ale przepyszna! I pistacja, która skrada wiele serc, dzięki lekko słonawym akcentom, ale słodycz to główny nurt.

Nabraliście ochoty na lody? 🙂

To popatrzcie jeszcze na najlepsze croissanty z nadzieniem w mieście, te z migdałowym środkiem są obłędnie dobre! Jak spróbujecie raz to koniec już z Waszą dietą :). Już też wiem, czemu przy pierwszej wizycie dzieci tak się rogalikami maślanymi zajadały :). I cynamonkę też polecam, którą spałaszowałam kiedyś po trudnym dniu :).

A może by tak? Kto się odważy? 🙂

I pieczywo, po które oczywiście już wróciłam – co istotne pieczywo jest w punkcie na Partyzantów, bo na Dmowskiego kupicie głównie łakocie. Polecam Wam z całego serca niesamowity chleb litewski na miodzie (14 zł/kg), jest genialny! Ja kocham też pszenne pieczywo, orkiszowy chleb też jest pierwsza klasa. Najważniejsze, że chleb na drugi dzień można normalnie zjeść, a to już świadczy o dobrze przygotowanym pieczywie bez chemii.

I tym sposobem mogę Wam z wielką śmiałością polecić w moim nieco zapomnianym cyklu o najlepszych kawiarniach Le Delice z Gdańska :). Lody z kolei lądują do przewodnika – gdzie na lody w Trójmieście.

Jeśli dotrwaliście do końca wpisu to mam do Was jeszcze jedną prośbę! Właściciele prowadzą to miejsce z wielkim sercem, co po prostu czuć na kubkach smakowych, ale mają też dobre serduszka, bo cały dochód z 25 lipca przeznaczają na pomoc małej dziewczynce z Gdańska, która choruje na SMA. Także szczególnie polecam Wam zrobić zakupy w Le Delice w najbliższą sobotę, bo przy okazji możecie pomóc w walce o życie!!!!

Liczę na Wasze wsparcie!!!! <3 Pokażcie, że nasza Dusiowa grupa ma moc!