image_pdfPDFimage_printWydrukuj
W weekend byliśmy z Pavciem w Poznaniu, dzięki temu, że wygrałam pakiet VIP w konkursie organizowanym przez Ogólnopolski Festiwal Dobrego Smaku. Mogliśmy zwiedzić Poznań, wybrać się na Festiwal, a także uczestniczyć w warsztatach i mieliśmy zapewniony nocleg w hotelu Sheraton 🙂
Przedstawiam Wam zatem fotorelację z naszego pobytu.

Tradycyjne lody 
Produkcja kołaczy
Cynamonowo-cukrowy zapach ciepłego drożdżowego ciasta był obłędny

 Wystawcy chętnie pokazywali swoje dyplomy.

 Widzieliśmy także jak otwiera się ostrygi.

Sobotni wieczór spędziliśmy na prezentacji Alkohole z duszą, dowiedzieliśmy się ciekawych informacji na temat win i nalewek, które również mogliśmy skosztować. Prowadzący służył radą i wykazał się bogactwem informacji.
Natomiast w niedzielę mieliśmy okazję dowiedzieć się na warsztatach Laboratorium Smaku jak łączyć potrawy z winem i jak smak wina potrafi zmieniać się w zależności od doboru potrawy.
Rogale marcińskie też jedliśmy:)
Podsumowując-rewelacja! Bogactwo smaków, sympatyczni i pomocni wystawcy, ceny niskie (dwa razy taniej niż na jarmarku dominikańskim), warsztaty profesjonalne.  I dla mnie i dla Pava było to niezapomniane przeżycie 🙂 Zakupy do domu też zrobiliśmy, niedługo degustacja w domowym gronie.

26 Replies to “Poznań kulinarnie.”

  1. Kruszynka says: 14 sierpnia 2012 at 10:10

    Poznań piękne miasto, aczkolwiek nie przepadam 😉

  2. MartynCia ^^ says: 14 sierpnia 2012 at 10:14

    Świetna relacje 😉 gratulacje wygranej 😉

  3. Magda Baran says: 14 sierpnia 2012 at 10:14

    Świetna relacja! I tyle smaków 🙂

  4. dezemka says: 14 sierpnia 2012 at 10:16

    Świetna relacja. Mam nadzieje, że to rogal marciński z Elite, którą widzę w tle 😉 A cena za wina ze zdjęcia przesadzona – świetne jest czarna porzeczka, ale kosztuje w Piotrze i Pawle ok. 13zł.

    1. Dusia says: 14 sierpnia 2012 at 10:20

      Tamte wina chyba nie mają nawet oznaczenia AOC – więc nie polecam, ale zdjęcia robiłam przed tym jak jeszcze nie uświadomiona winnie byłam 🙂 zgadza się rogale z Elite na półwiejskiej – to te oryginal prawda? 🙂

    2. dezemka says: 14 sierpnia 2012 at 11:51

      W wielu miejscach spotka się te oryginalne, ale moim i nie tylko moim zdaniem Elite ma je po prostu najlepsze 🙂

  5. Elexis says: 14 sierpnia 2012 at 10:38

    Ale cudownie! Uwielbiam takie miejsca:)) Musiało być wspaniale!

  6. Gula says: 14 sierpnia 2012 at 10:51

    Widzę, że w weekend doszło kilku nowych wystawców:) W czwratek o 11:00 takiej ilości olejów nie widziałam:)
    No i zgadzam się, że ceny nie były zastraszające:)

  7. whiness says: 14 sierpnia 2012 at 11:08

    Patrzę na te zdjęcia i aż czuję ukłucie zazdrości. 😉 Tu musiało być naprawdę cudowne przeżycie, być na takim wielkim… jarmarku? A w Poznaniu będę, ale dopiero w poniedziałek 🙂

  8. kaczodajnia says: 14 sierpnia 2012 at 11:09

    Zazdroszczę, bardzo fajna wyprawa 🙂

  9. sniadankomania says: 14 sierpnia 2012 at 11:45

    ile pyszności! ale bym zjadła takiego kołacza 🙂

  10. Grażyna says: 14 sierpnia 2012 at 12:15

    Świetne zdjęcia 🙂

  11. GrowingUp says: 14 sierpnia 2012 at 12:16

    Zjadłamym tego kołacza i rogala;)

  12. paauliska says: 14 sierpnia 2012 at 13:05

    jej super:) normalnie aż zazdraszczam takiego przezycia 🙂

  13. Kulinarna Ja says: 14 sierpnia 2012 at 13:20

    Oh bardzo zazdroszczę! Taki weekend to eksplozja emocji i wrażeń! 😀

  14. Ania says: 14 sierpnia 2012 at 14:20

    Szkoda, że Poznań jest tak daleko od Krakowa… 🙂

    1. Anonimowy says: 14 sierpnia 2012 at 18:27

      Ja mieszkam w Poznaniu i nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę Krakowa:) Najpiękniejsze polskie miasto ever;)
      Ala

  15. abcmojejkuchni says: 14 sierpnia 2012 at 14:56

    Świetna relacja, chętnie wzięłabym udział w takich warsztatach:)

  16. kochanyptysiu says: 14 sierpnia 2012 at 17:28

    Poznań oczarował mnie smakami.Za rok znowu tam jadę.Zdjęcia tak apetyczne,że aż człowiek robi się głodny.

  17. W Krainie Smaku says: 14 sierpnia 2012 at 17:30

    Potwierdzam, że Festiwal był genialny. Wpadłam tylko na chwilę, ale spotkało mnie sporo miłych niespodzianek.

  18. Tomek gotuje says: 14 sierpnia 2012 at 17:36

    O matko, ja na takim festiwalu bym chyba dostał oczopląsu i dewastacji portfela 😉

  19. anpapi says: 14 sierpnia 2012 at 18:06

    uwielbiam Poznań, to miasto ma rewelacyjny klimat;)
    a rogale marcińskie to jest po prostu mistrzostwo świata! może to i lepiej, że nie mam do nich dostępu, bo inaczej już bym się pewnie w drzwi nie mieściła…:)

  20. ciasteczkowa potworzyca says: 15 sierpnia 2012 at 10:16

    Niesamowita relacja, piękne zdjęcia, poczułam się jakbym tam była 🙂 Zazdroszczę degustowania rogali marcińskich!!!

  21. burczymiwbrzuchu says: 15 sierpnia 2012 at 21:03

    Też byłam w Poznaniu w czasie Festiwalu i pdoobnymi szlakami spacerowałam, ale przyznam, że patrząc po zdjęciach coś mi się wydaje, że niektóre stoiska, gdzieś mi umkneły, a szkoda!

  22. Tygrysica says: 16 sierpnia 2012 at 11:28

    Ze wszystkich zdjęciowych relacji po raz kolejny stwierdzam, że masz rękę do ciekawych zdjęć. Twoje są najpiękniejsze. Aż wstyd, że tam nie byłam, choć jestem z Poznania. Ale za rok nie odpuszczę.

  23. AnnaA-G says: 18 sierpnia 2012 at 07:53

    Rogale są przepyszne:)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.