image_pdfPDFimage_printWydrukuj
Zostałam ponownie Ambasadorką Restaurant Week, dzięki czemu mogłam przetestować przedpremierowo dania z restauracji Serio, a co najlepsze mogę Wam je już zaprezentować na blogu, aby zachęcić Was jeszcze bardziej do udziału w kolejnej edycji pod hasłem „Towarzyskość to zdrowie”.

Trzydaniowe menu festiwalowe w cenie 39 zł – rezerwacje możecie już składać na stronie festiwalu restaurantweek.pl. Festiwal trwa już od 21 do 30 października.
Zapraszam do śledzenia mnie na instagramie i snapchacie, gdzie na żywo pokazałam relację z restauracji.
Serio
ul. 3 Maja 21
Gdynia
Restauracja Serio zachwyciła mnie swoim dopracowanym wnętrzem, pięknymi drewnianymi stołami i grą świateł oraz wielkim piecem opalanym drewnem. Zachwytów nie było końca, bo menu festiwalowe jest dopracowane również w każdym calu.

Na rozpoczęcie naszej kolacji w restauracji Serio otrzymujemy poczęstunek w postaci koszyka ze świeżo upieczoną focaccią i miseczkę z serkiem ricotta, który również jest robiony na miejscu – miłe zaskoczenie, a jaki pyszny start do kolacji.
W Serio dostępne są dwa menu do wyboru (wybieramy już w momencie rezerwacji, dlatego przyjrzyjcie się fotografiom i dajcie znać, co na Wasze zmysły działa najlepiej). Zaczynamy od przystawek:
1. Carpaccio z tuńczyka marynowanego w ginie i koprze z piklowaną dynią i roszponką (całość polana balsamico i oliwą, to pierwszy raz kiedy jadłam carpaccio z tuńczyka – smaczny początek, delikatna i cienko pokrojona ryba).
kontra
 
2. Zupa z czerwonej soczewicy, kapusty włoskiej, włoskich pomidorów z pestkami dyni, kozieradką i oregano (przypominało mi nieco zupę mojej mamy, taka delikatna, jesienna zupa).
Dania główne to prawdziwa rozkosz – oby dwie pozycje równie smaczne, ale każda inna.
1. Policzki wołowe w sosie ziołowym z buraczanymi gnocchi i cykorią (najlepsze policzki wołowe, jakie do tej pory jedliśmy, miękkie, rozpływające się w ustach, kleiste z dobrym sosem, ale „włoskie kopytka” poezja! )
trudny to obiekt do fotografowania, ale lepiej smakuje, jak wygląda 🙂
kontra
 
2. Risotto z borowikami i kalafiorem romanesco (dzisiaj mogę powiedzieć, że pokochałam risotto! kremowe, maziste, pełne grzybów i ich aromatów, unoszący się zapach wina, a do tego uroczy kalafior al dente).
Czas na pojedynek deserów.
1. Sernik z zielonej herbaty z jabłkiem marynowanym w Malibu na ciasteczkowym spodzie (delikatny, kremowy, z chrupiącym spodem – tak dobry, że osoba obok wyjada go z Twojego talerza -> zapraszam na relację na instagramie i snapchacie na żywo)
kontra
 
2. Mus z cukinii i pomarańczy z mascarpone i biszkoptami (zaskakujący smak musu, aromatyczne przyprawy przeplatały się z cukinią i pomarańczą, a całość łagodził delikatny smak mascarpone – cieszę się, że nie było to banalne tiramisu, a tiramisu idące z duchem czasu).
To które menu wybieracie? Najlepiej oba, zawsze można wymienić się talerzykami :). Rezerwację możecie zrobić tutaj – KLIK.
Do picia polecam zamówić świetny, rozgrzewający, cytrusowy napój z imbirem i miodem. Zapomniałam jeszcze napisać, że obsługa bardzo sympatyczna :).
Zobaczcie, jak pięknie i klimatycznie jest wieczorem w restauracji Serio. Do zobaczenia przy stole :).

One Reply to “Serio Gdynia Restaurant Week”

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.