ulubieńcy sierpnia
image_pdfPDFimage_printWydrukuj

Nie mogę uwierzyć, że jesteśmy już w połowie września! Lato tak szybko się skończyło! Mam dla Was trochę hiciorów wakacyjnych. Koniecznie zajrzyjcie do pełnej listy ulubieńców sierpnia, bo znajdziecie tam filmik, który musi obowiązkowo obejrzeć każdy! Jest też kilka kosmetyków do makijażu (a wielka promocja w Rossmannie właśnie trwa) oraz seriale (dobre również na jesienne wieczory). 

Ulubieńcy sierpnia 2019

  • Musisz to zobaczyć! Obowiązkowo! O zmianach w klimacie w bardzo obrazowy i przystępny sposób!

  • Seriale na Netflixie

W sierpniu pochłonęły mnie tak naprawdę trzy seriale, bo pojawiły się nowe sezony. Telefonistki to serial, który uwielbiam za klimat, kostiumy, makijaże, intrygi. Pochłaniam jeden odcinek za drugim i nie mogę się oderwać. Polecam w szczególności damskiej publiczności. Trzeci sezon trzymał mnie w napięciu do samego końca. 

Z niecierpliwością czekaliśmy aż pojawi się 3 sezon „Trzynaście powodów dlaczego”. Tym razem bohaterowi próbują rozwikłać zagadkę kolejnego morderstwa. Ofiarą jest Bryce, który to przyczynił się do samobójstwa Hanny. Serial jest mocny, a kolejny sezon również przykuwa do dłuższego siedzenia w fotelu. Jeżeli nie jesteście już nastolatkami, to ten serial przypomni Wam, jak złożona jest psychika młodych ludzi i jak dużo, a czasem nie wiele może mieć wpływ na ich decyzje. 

Orange is the new black i sezon 7 to już nieco naciągana całość, ale jednak ze względu na losy bohaterek musiałam też pociągnąć całość do końca. To finałowy sezon, więc jeśli oglądaliście poprzednie odcinki, to powinniście też nowe zobaczyć. Ten sezon jest jakby spokojniejszy, bohaterki mniej charakterne, ale głównym motywem jest tym razem imigracja. Pojawiają się też historie z życia już zza krat, gdzie wcale nie jest tak kolorowo. 

  • Kosmetyki
Mam nadzieje, że wiecie, że właśnie ruszyły wielkie promocje w Rossmannie (na nowych zasadach), a część z poniższych kosmetyków ma właśnie obniżone ceny. Wybaczcie, że niektóre z nich są nieco sfatygowane, ale intensywnie je używałam i zabierałam na wyjazdy. 
Kiedy moja skóra nabrała koloru od słońca to okazało się, że wszystkie moje rozświetlacze zostawiają mi białe plamy. Kiedyś nie mogłam znaleźć rozświetlaczy dla bladziochów, a teraz na odwrót. Podeszłam do szafy Wibo i nie mogłam się zdecydować. Dopiero przy drugim podejściu kupiłam rozświetlacz z serii I Choose What I Want nr 3 sun ray. Co ten rozświetlacz robi na skórze! Omg! Efekt mokrego policzka, błysk, złota poświata! To wszystko tak pięknie wygląda na opalonej skórze. Zasługą są pigmenty HD. Kosztuje jedyne 10 zł!
Na pozostałych obszarach skóry oczekiwałam jednak porządnego matu. Wreszcie znalazłam puder, który nie podkreśla mi porów, a w zasadzie je wygładza. To podobno jakiś stary klasyk – puder prasowany Rimmel Stay Matte. Jestem w nim zakochana! Robi mi twarz photoshopa nie zapychając jej, bo zawiera naturalne składniki. Kosztuje około 20 zł.
 
 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Klaudia Sroczyńska (@dusiowakuchnia)

Kolejnym hitem okazały się nawilżające pomadki Bell Sweet Spell, które dorwałam w Biedronce! Bardzo polubiłam się latem z ich błyszczącym wykończeniem i nawilżającą formułą. Latem to było idealne rozwiązanie, ale teraz też się z nimi nie rozstaje. To taki błyszczyk w formie kredki, który nie klei się do warg ani nie zbiera w kącikach ust. Są też wyjątkowo trwałe, co mnie bardzo zaskoczyło. Do wyboru macie 3 kolory – moim ulubionym jest 02, bo to taki trochę kolor moich ust z wyraźnym różem. 01 natomiast jest jasnym, cielistym kolorem, to taki prawdziwy nudziak. Pomadki mają jednak też duży minus – opakowanie! Zatyczka w ogóle nie trzyma się całości i non stop wylatuje mi w torebce brudząc wszystko wokół. Jednak za cenę 10 zł jakoś można to przeżyć.
Latem namiętnie też stosowałam moją neonową pomadkę w kredce od Golden Rose nr 17. Długo szukałam takiego koloru, który jest intensywny, soczysty, coś pomiędzy różem, a czerwienią i to był strzał w dziesiątkę. 
 
 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Klaudia Sroczyńska (@dusiowakuchnia)

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Klaudia Sroczyńska (@dusiowakuchnia)

  • Turband i opaska od Looks by Luks

Uwielbiam ładne nakrycie głowy! Wiecie przecież jak bardzo pokochałam turbany (niektóre z Was też zaraziłam tą miłością), więc latem musiałam skusić się na jakieś nowe i trendowe nakrycie głowy. Nawet wybrałam się specjalnie do sopockiego Atelier Looks by Luks. Miałam pójść po jedną opaskę, a wyszłam jeszcze z turbandem. Są świetne! Każdej stylizacji dodają uroku! Online kupicie je tu {klik}.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Klaudia Sroczyńska (@dusiowakuchnia)

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Klaudia Sroczyńska (@dusiowakuchnia)

 

  • Wyjazdy! 

W sierpniu miałam urlop i wybraliśmy się na krótki wypad po Wrocławiu, do którego wróciliśmy po wielu latach. Oczywiście nie obyło się bez kulinarnych wypraw, więc spodziewajcie się wpisów w dziale podróże. Relaksowałam się również na naszym pięknym Pomorzu, na wodzie i na lądzie na Kaszubach i Kociewiu. 

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Klaudia Sroczyńska (@dusiowakuchnia)

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Klaudia Sroczyńska (@dusiowakuchnia)

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Klaudia Sroczyńska (@dusiowakuchnia)

W sierpniu przygotowałam też dla Was m.in. takie wpisy na blogu:

  1. Gdzie jeść w Chałupach?
  2. Przewodnik po lodach w Trójmieście
  3. Blogi, które lubię czytać
  4. Recenzja ekspresu Philips Latte Go
  5. Gdzie na rybę w Gdańsku?

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.