W naszym kulinarnym trójmiejskim świecie trochę się dzieje, a ja mam spore zaległości. Jakiś czas temu Asiejka razem z Kasią założyły
Trójmiejską Solniczkę, która w założeniu ma zrzeszać kulinarne blogi na spotkaniach kulinarnych. Dziewczyny zaplanowały piknik, ale pogoda spłatała nam figla i od rana lało, na ostatnią chwilę okazało się, że spotkanie jednak się odbędzie w gdańskiej kawiarni Pies i Róża. I tym sposobem spotkałyśmy się i było mnóstwo kolorów, słodkich zapachów i trochę rozmów, a dużo zdjęć!
 |
fot. Anna Matusevic |
A do domu wróciłam z takimi prezentami 🙂
Podobne
a co jest w tych malutkich, kolorowych buteleczkach ze słomką? są przesłodkie! 🙂
jednodniowe soki marwit 🙂
Cudowne ostatnio te eventy wszystkie 😉
Tylko pozazdrościć, że rzucacie hasło i jest taki odzew. U nas trochę gorzej;-)
super pomysł na takie spotkanko:)zazdroszczę:)
Wielce smakowicie i kolorowo :). Miłe spotkania to jest to.
Szkoda, że nie mieszkam w Trójmieście.
pysznosciowo 🙂
wiesz co zawsze sie zastanawiałam czy osoby ktore maja pasje gotowania duzo tez jedza? Ty szczuplutka wiec albo masz szybka przemiane materi albo tym co robisz dzielisz innych 😀
gdzie tam szczupła – katuję się na fitnessie 🙂 nie jem dużo, ale lubię niezdrowe jedzenie 😉
No cóż, zwyczajnie zazdroszczę Wam takich spotkań:)
Szkoda, że w Warszawie nic takiego się nie dzieję… Może czas się zainspirować Blogerkami z Trójmiasta :))