image_pdfPDFimage_printWydrukuj
Restauracja „Pasjami…”
Plac Konstytucji 3 Maja 3
Sopot

Hotel Rezydent w Sopocie znajduje się w pobliżu słynnego deptaku Bohaterów Monte Cassino i jest to stylowo urządzony 5-gwiazdkowy hotel klasy boutique. W hotelu znajduje się restauracja autorska „Pasjami…”, w której odbywają się, co niedzielę bufety rodzinne, na których dominuje smaczna i zdrowa kuchnia. Niedzielne bufety trwają w godz. 12.30-16.00, a Szef Kuchni, co tydzień prezentuje inne menu, które zawsze oparte jest o świeże ryby i chude mięsa przygotowywane bez użycia tłuszczu, warzywa, nowalijki i świeże soki.
Restauracja „Pasjami…” zachwyca już, gdy stawia się w niej pierwsze kroki. Jest niesamowicie stylowa i gustownie urządzona, jak z resztą cały hotel, na wzór eleganckich lat 20-tych. Haftowane zasłony, włoskie meble, francuskie lampy i szklany sufit nadają restauracji ciepły klimat. Pomimo całej jej okazałości można znaleźć kameralne miejsce, które dają poczucie prywatności.
Zapraszam do obejrzenia krótkiego filmiku z restauracji.

Obowiązujące menu bufetu niedzielnego dostępne jest na stronie – klik. Na początku naszej uczty mamy możliwość otrzymania karafki domowego wina – czerwone lub białe, które wliczone jest w cenę bufetu.
Stół jest naprawdę obficie zastawiony przystawkami, które podano w niezwykle apetyczny i wdzięczny sposób, zasługujący na uwagę i podziw, ponieważ najmniejszy szczegół jest tam przemyślany.
Podczas naszej wizyty mogliśmy skosztować takie przystawki:
-pieczona pierś z indyka z sosem żurawinowym (idealnie komponowała się z sosem)
-dorsz marynowany w cebuli i occie (znane są mi śledzie i flądry marynowane, ale z dorszem spotkałam się pierwszy raz)
-rolada wieprzowa faszerowana suszonym podgrzybkiem (doskonała)
-wędzony łosoś podany na rukoli z dresingiem limonkowym (wykwintny)
-roladki z warzywami z szynką
-pomidory faszerowane tuńczykiem podane w tartaletce.
Do wyboru były także sałatki:
-z marynowanego łososia (bardzo w moim guście)
-z marynowanej papryki
-sałatka z cykorii (bardzo ciekawa, lekko pikantna, nigdy nie jadłam cykorii i mnie zaintrygowała).
Na bufecie niedzielnym została zaserwowana zupa kremowa z pieczonego czosnku – nam fanom czosnku bardzo smakowała, była delikatna, choć czosnek był mocno wyczuwalny.
Jeśli chodzi o dania główne to do wyboru było:
-wołowina duszona po pastersku (najlepsza wołowina, jaką miałam okazję jeść, krucha, miękka, dobrze doprawiona, z odpowiednimi warzywami – rewelacja, Szef Kuchni naprawdę się popisał tym daniem, na samą myśl o niej rozpływam się 🙂 )
pieczone udka z kurczaka po nicejsku (Paweł jest wielkim fanem kurczaka, dlatego się skusił i powiedział, że kurczak był doskonały, bo wilgotny, a nie suchy i przede wszystkim podany bez kości)
-pieczony filet z łososia z sosem z zielonek (bardzo dobry łosoś, odpowiednio wypieczony, sos z zielonek pyszny, kremowy – poezja)
-zapiekane pory z serem
-marchewki w śmietanie
-ziemniaki Macaire.
 

Wszystkie z prezentowanych dań i dodatków nam smakowały, naprawdę były pyszne.
Stół z deserami był obficie zastawiony w przeróżne kawałki ciast, pięknie wyglądające sałatki owocowe i creme brulle.  Sałatka z owocami była świetnie skomponowana, ładnie podana, z dodatkiem słodkiego syropu. Ciasta wilgotne i dla każdego coś dobrego – czekoladowe, szarlotka, z makiem. Creme brulle było kremowe i aksamitne, ale karmel nie stworzył twardej skorupki.
W cenie bufetu wliczone są napoje bezalkoholowe, takie jak soki, woda, kawa i herbata oraz wspomniana wcześniej karafka 0,5 l wina na dwie osoby. Niestety był dostępny tylko jeden rodzaj kawy, zabrakło np. capuccino lub espresso.
Przyjemną atrakcją jest muzyka na żywo podczas bufetu niedzielnego w godz. 13.00-15.00 – jeszcze nigdzie nie spotkałam się z takim pomysłem, a naprawdę było to miłe doznanie – w dodatku melodie były współczesne i aż miało ochotę się nucić pod nosem :).
Niedzielne bufety rodzinne w zdrowej odsłonie są w cenie 65 zł za osobę – jest to bardzo konkurencyjna cena, a jakość serwowanych dań jest wysoka. Dzieci do lat 5 mają wstęp bezpłatny, od 6 do 12 lat – 30 zł, od 13 lat – 65 zł – oczywiście przygotowane jest specjalne menu dla dzieci.
W cenie zawiera się bufet w formie nielimitowanej, napoje i karafka wina, muzyka na żywo – jeśli szukacie pięknego miejsca z doskonałym jedzeniem to musicie skorzystać z oferty. Warto zrobić rezerwację na bufet niedzielny przy okazji uroczystości, takich jak, urodziny czy imieniny, a nawet Komunia Św. czy bierzmowanie i zaserowawać gościom niezapomniane przeżycia (a dla Was będzie to dużo mniejszy koszt niż standardowe wyjście do restauracji). Bieżące menu na najbliższą niedzielę znajdziecie tutaj – klik.
Dla nas pobyt w restauracji „Pasjami..” był doskonałą i wyśmienitą uczta oraz rozkoszą dla oczu i podniebienia. Z wielką przyjemnością polecam Wam niedzielne bufety :).

7 Replies to “Hotel Rezydent bufet niedzielny”

  1. Justyna Żak says: 6 lutego 2014 at 07:56

    wszystko wygląda rewelacyjnie:) piękne wnętrza i cudowne jedzenie:)

  2. Kuchenne Zabawy says: 6 lutego 2014 at 11:57

    Jak tam pięknie! Wnętrze iście królewskie!
    Po Twojej relacji mam ochotę tam zagościć. Zdjęcia są cudne, a potrawy prezentują się smakowicie!

    1. Dusia says: 6 lutego 2014 at 15:07

      Monia, sama już myślę nad okazją by się wybrać, bo było bosko 🙂

    2. Kuchenne Zabawy says: 6 lutego 2014 at 17:04

      Super! To właśnie cały sekret, że chce się wracać 😉

  3. Monika Wielki Kufer says: 6 lutego 2014 at 19:50

    Hotel Rezydent i restaurację Pasjami wspominam bardzo dobrze. We wrześniu ubiegłego roku odbyło się tam nasze wesele i jesteśmy bardzo szczęśliwi, że powierzyliśmy obsłudze tak ważną dla nas uroczystość. Wszystko było wprost idealnie. Jedzenie przygotowane z największą starannością i ciekawie podane – dokładnie tak jak pokazałaś na zdjęciach. Goście byli zachwyceni wnętrzem i kuchnią. Cieszę się bardzo, że również i Ty zagościłaś w tym wyjątkowym miejscu i że masz równie dobre wspomnienia.

  4. Karolina Daniluk says: 7 lutego 2014 at 09:53

    Piękna restauracja, a dania wyglądają rewelacyjnie!! Pozdrawiam.

  5. Anonimowy says: 25 kwietnia 2015 at 10:03

    Byłam w zeszłym roku na niedzielnym obiedzie szczerze to co tu widze to cudo a to co zastałam to masakra nie warta swojej ceny 😉

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.