Czy wspominałam, że uwielbiam Toruń? Mam nadzieję, że i Wy pokochacie to miasto, dlatego podrzucam Wam dzisiaj kolejną smaczną i bardzo klimatyczną, ale nowoczesną restauracje Loft 79. Dla przypomnienia jednak podaję Wam moje poprzednie toruńskie wpisy:

Kojarzycie MesoBox z azjatycką kuchnią przy SKM Przymorze? Jeżeli lubicie tamtejszą kuchnię to spieszę Was poinformować, że szef kuchni otworzył swój drugi autorski punkt i zarazem pierwszą restaurację, choć sam ze skromności mówi, że to bistro. Dostaniecie tu jeszcze bardziej dopieszczony ramen, ale znajdziecie też kilka nowości w karcie menu. Czy to właśnie tu jest najlepszy ramen w Trójmieście?

Coctail Bar Max w Sopocie poznałam kilka lat temu przy okazji warsztatów z Metaxą - klik. Pamiętam, że byłam wtedy zachwycona kolorowymi koktajlami! Kiedy wybraliśmy się do Jastrzębiej Góry to natrafiliśmy na pierwszy oddział Coctail Baru Max. To właśnie tu, w małej Jastrzębie Górze rozpoczęła się przygoda koktajlowa twórców baru, w 1997 r.! Dzisiaj Coctail Bary znajdziecie jeszcze w Warszawie i Wrocławiu. Chodźcie zobaczyć, co dobrego nam barmani przygotowali i czy się spisali :).

W niedzielę sopocki Hotel Haffner zaprasza wszystkich na niedzielne brunche, w których co tydzień zmienia się główny bohater. Miałam okazję tydzień temu uczestniczyć w brunchu dedykowanym dzieciom, dla których przygotowano specjalne smakołyki, desery oraz zabawy. Mogłam poczuć się jak dziecko wybierając sobie różne dania do posmakowania - to właśnie uwielbiam w bufetach, można wszystkiego po trochu posmakować. Zapraszam Was na foto i video relację z niedzielnego brunchu w Hotelu Haffner.

Długo nie mogłam się zebrać aby dotrzeć do Pana Balerona, a Wy tak prosiliście "Dusia idź, sprawdź najlepsze kanapki z wołowiną"! W końcu nadarzyła się ku temu okazja, bo Pan Baleron zmienił lokalizację i od teraz zjecie te kanapki w Sopocie. Wreszcie było mi po drodze i w pewną wielką burzę, która opanowała Trójmiasto zatrzymaliśmy się w środku na dłużej. Czy słynne cheese steki są naprawdę takie dobre? Chodźcie czytać i oglądać!

Zapraszam na kolejny wpis z działu "podróże". Coraz bliżej do lata, więc wracam myślami do najlepszych moich wakacji na Zakynthos. Przygotowałam już wcześniej zestawienie TOP 10 miejsc do zobaczenia na Zakynthos, które musicie zobaczyć i przeczytać przed tym wpisem. Jeżeli będziecie mieć czas to polecam Wam też kolejne miejsca do zwiedzenia na Zakynthos, bo też warto je zobaczyć!

 

 

 

Co warto zobaczyć na Zakynthos? cz. II

1. Port w Agios Nikolaos

 

To jeden z dwóch najpopularniejszych portów na wyspie. Wypłyniecie stąd w rejs do Błękitnych Grot lub do Zatoki Wraku. Przy porcie znajduje się malutka plaża, a przy głównej ulicy tawerny i sklepiki. Polecam zajrzeć tu do restauracji La Grotta na pysznego miecznika lub owoce morza. Siedząc w tawernie, jedząc pyszną rybę i pijąc chłodne napoje można podziwiać port i widok na malutką wysepkę.

2. Najstarsze drzewo oliwne na wyspie

 

W miejscowości Exo Chora rośnie najstarsze na wyspie drzewo oliwne, które wciąż wytwarza owoce. Według różnych źródeł drzewo ma od 2,5 do 3 tysięcy lat! To drzewo jest naprawdę wielkie! Warto zatrzymać się tu przejazdem na chwilę. Dla mnie biologa to była to fajna ciekawostka, ale widziałam, że wiele dzieci też było zachwyconych. Dorosłych w pobliżu może też miło zaskoczyć stragan z nalewkami i biżuterią.

 
 

3. Wytwórnia oliwy (Vouno-Mountains w Agios Leon)

 
Grzechem byłoby w Grecji nie odwiedzić jakiejś wytwórni oliwy, w której można degustować oliwy, oliwki i przetwory z nich. Dobrze jest zobaczyć i posłuchać w jaki sposób powstaje oliwa. Na Zakynthos odwiedziłam ekologiczną wytwórnię Vouno-Mountains w Agios Leon, w środku której puszczany był film o produkcji oliwy, była degustacja i oczywiście zakupy. Oliwki tutaj rosną na zboczach górskich, co gwarantuje unikalny smak. Na wyspie znajduje się też Muzeum Oliwy.
 
 
 
 

4. Winnica (Callinico w Alykes)

 
 
 
Obejrzenie winnicy było zawsze moim marzeniem. Na Zakinthos miałam przyjemność odwiedzić rodzinną winnicę Callinico, która istnieje od 1918 roku i skupuje winogrona z całej wyspy. Zwiedzanie połączone z degustacją wszystkich win, które produkują dało nam możliwość zakupienia na miejscu win, które najbardziej nam odpowiadały. Warto przyjrzeć się słodkim winom, które ta winnica oferuje. Win wytrawnych na 16 jest tylko 4. Ceny są bardzo przystępne.

 

Przygotowałam dla Was dłuższą fotorelację z winnicy w oddzielnym wpisie - klik. 

 

5. Najstarszy monastyr w Anafonitria

 
 
 
Monastyr to tradycyjna nazwa klasztorów religii wschodniej. Najstarszy monastyr na wyspie znajduje się w malutkim miasteczku Anafonitria. W tym klasztorze mieszkał patron całej wyspy św. Dionizos. Zadziwiające jest, że monastyr przetrwał pomimo wielu trzęsień ziemi. Jak się przyjrzycie to zauważycie, że klasztor porastają kapary. Warto wybrać się tu z przewodnikiem aby poznać historię miejsca, które dla mieszkańców wyspy jest najważniejsze.
 
 

Dawno temu, bo w 2013 roku na początku mojego blogowania (sam zobacz) po raz pierwszy spotkałam się z bufetami niedzielnymi w restauracji Amber Side. Poznałam wtedy w AmberExpo kuchnie żydowską, a potem grecką i starogdańską (klik) i w końcu kuchnię włoską na nowej wtedy lokalizacji w ECSie. Dziś po kilku latach wróciłam sprawdzić, czy coś się zmieniło, a może poprawiło. Tłumy ludzi w restauracji były dobrym znakiem. Tym razem miałam okazję doświadczyć kuchni francuskiej.

Szukacie już inspiracji na wakacje? Przeglądacie wycieczki? Gorąco polecam Wam wybrać się na jedną z greckich wysp, na Kretę lub Zakynthos. Obiecywałam Wam jakiś czas temu wpis o hotelu w Argassi na Zakynthos, w którym mieszkaliśmy i o to w końcu jest. To hotel z najpiękniejszym widokiem na stolicę wyspy, stały ląd i zachody słońca! Nie oczekujcie jednak luksusu, to hotel dla średnio wymagających.

Przypominam Wam też hotel 18+, w którym mieszkaliśmy na Krecie.

W połowie lutego miałam przyjemność uczestniczyć w otwarciu nowego bistro Pomelo, gdzie rządzi dewiza - świeżo, lokalnie i po drodze. Na kameralnym przyjęciu zaprezentowano degustacyjne menu i autorskie koktajle. Właściciele restauracji wciąż krążyli między gośćmi i z każdym rozmawiali, dzięki czemu atmosfera była bardzo miła i mogłam się dowiedzieć czegoś więcej o pomyśle na restauracje. W ramach cyklu "gdzie na śniadanie w Trójmieście" poszukiwałam śniadaniowej miejscówki w Gdańsku i już na otwarciu wiedziałam, że zaprezentuję Wam śniadaniowe propozycje Pomelo.