image_pdfPDFimage_printWydrukuj
Bywają takie tygodnie, że ledwo nam czasu starcza. To był taki tydzień właśnie… A jednak nie mogłam odmówić przyjęcia zaproszenia na spotkanie organizowane przez Anię. Uwielbiam bubble tea i nie było to moje pierwsze spotkanie z herbacianymi eksperymentami, ale ciągle jest mi ich mało. Spotkanie odbyło się w Bubbleology mieszczącym się w Galerii Riviera w Gdyni. 
z Małgosią fot. Ania

Bubble tea wywodzi się z Tajwanu, powstała w latach 80 i to po prosto herbata z dodatkiem kuleczek tapioki, poppingu (czyli strzelającym kuleczkami z sokiem, przypominającymi żelki) i galaretek. Cała magia zaczyna się w momencie tworzenia kompozycji. Możemy bazować na czarnej herbacie Assam, zielonej jaśminowej, czerwonej lub mlecznej (bez laktozy!). Na ciepło lub na zimno. Popping i galaretki możemy wybrać w przeróżnych smakach. Miksowania nie ma końca. O herbacie opowiedział nam co nieco Łukasz

Smak, który przypadł mi najbardziej do gustu to mango-truskawka na bazie zielonej herbaty, na zimno z kuleczkami tapioki oraz smak mohito. Na ciepło i mlecznie polecam taro-kokos, bardzo słodkie, taro ma taki ciasteczkowy smak. 

Bubbleology znajdziecie również w Gdańsku w Galerii Bałtyckiej oraz jeszcze kilku innych miastach. Spróbujcie koniecznie, bo to fajna zabawa :).

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.