Bardzo ważne jest teraz dbanie o naszą odporność. Przesyłam Wam pyszny przepis na antygrypinę, który podnosi odporność, bo to prawdziwa bomba witaminowa. Dzielcie się tym przepisem z innymi lub gotową antygrypiną w słoikach z Waszymi bliskimi. Wspierajmy się teraz jak możemy!
Przepis na antygrypinę znajdziecie trochę niżej, ale postanowiłam dodać kilka wyjaśnień!
Wiele przepisów na antygrypinę zawiera grejpfruty, ale pamiętajcie, że w soku z grejpfrutów zawarta jest m.in. naryngenina i kwercetyna, które wchodzą w interakcje z wieloma lekami (i mogą nawet stanowić zagrożenie życia!). Nie jestem lekarzem, ale interakcje mogą być z np. lekami na nadciśnienie czy na cholesterol, antybiotykami, lekami przeciwzakrzepowymi, a nawet z tabletkami antykoncepcyjnymi.
Aby uniknąć możliwego ryzyka, w moim przepisie nie znajdziecie grejpfrutów. Nie znajdziecie w nim też czosnku, a to kolejny popularny składnik antygrypiny. Mój „domowy antybiotyk” ma być smaczny i zachęcać do wypijania kolejnych jego łyżek, dlatego zrezygnowałam z czosnku, który obecnie zjadamy pokrojony na kanapkach w plasterki czy w postaci sosu czosnkowego. Jeśli jesteście twardzielami to możecie dorzucić sobie 2-3 ząbki czosnku do przepisu.

W tym przepisie używam cytrusów BIO, bo wykorzystujemy również skórkę. Sparzanie i szorowanie skórki zwykłej cytryny nie wystarcza zwykłych cytryn nie wystarcza! Kąpiel w sodzie oczyszczonej raczej też. Jeśli o tym nie wiedzieliście (tak jak i ja) to odsyłam Was do wpisu Mamy Chemik TU, gdzie wszystko jest ładnie wyjaśnione.
Do mojej antygrypiny użyłam też miodu z Pasieki Pucer, z serii BIO, z ekologicznej pasieki. Ważne, aby taki miód miał certyfikat, co oznacza, że miód pochodzi z pasieki zlokalizowanej daleka od aglomeracji i przemysłu. 3 czynniki wpływają na certyfikowanie takiej pasieki:
- Teren, gdzie zlokalizowana jest pasieka. W promieniu 3 km nie ma upraw konwencjonalnych. Tylko 1 pasieka Pucerjest certyfikowana i znajduje się na takim terenie (przy pasie granicznym z Rosją).
- Sposób leczenia i prowadzenia pasieki – wyłącznie naturalne sposoby, co oczywiście jest we wszystkich pasiekach, bo przy pszczołach nie da się inaczej,
- Sposób zakarmienia na zimę – w pasiece ekologicznej pszczoły pozostawiane są na zimę na miodzie ekologicznym.
Te czynniki sprawiają, że miód jest najwyższej jakości o niepowtarzalnych walorach smakowych i zdrowotnych.
Oczywiście jeśli nie macie miodu BIO użyjcie taki jakie macie, ale w obecnej sytuacji szczególnie polecam takie miody BIO! O właściwościach poszczególnych miodów pisałam TU.
Antygrypina „naturalny antybiotyk”

- 4 bio cytryny
- 4 bio pomarańcze
- kawałek imbiru (5-7 cm)
- około 10 sztuk korzonków kurkumy
- 5 łyżek miodu lipowego BIO z pasieki PUCER
Przepis na antygrypinę
Wystarczy mieć dobry blender kielichowy i wszystko ze sobą zmiksować, ale już piszę wszystko szczegółowo!
Myję wodą moje bio cytrysy (jeśli nie macie bio cytrusów, nie używajcie skórki). Jedną cytrynę i jedną pomarańczę obieram ze skórki, resztę zostawiam ze skórkami. Jeśli widzę jakieś pestki to je wyciągam. Imbir obieram ze skórki i kroję na mniejsze kawałki. Kurkumę myję i nie obieram.
Do kielicha blendera wrzucam najpierw cytryny i pomarańcze pokrojone w cząstki oraz wlewam miód. Zaczynam wszystko miksować. Później dodaję imbir z kurkumą i ponownie miksuję, aby wszystko ze sobą się połączyło. Moja antygrypina jest taka gęsta, bardziej do dawkowania łyżeczką niż do picia.

Przelewam do słoiczków, butelek szklanych czy karafki i przechowuję w lodówce.

Moja antygrypina jest mocno cytrusowa, ale też ma odrobinę goryczy i piecze w język od imbiru. Dawkujcie na zdrowie, ale z rozwagą! Spokojnie można dodać pulpę np. do wody lub herbaty. Miód jest konserwantem, więc taka antygrypina może postać w lodówce trochę dłużej.
Kurkuma ma właściwości antybakteryjne i przeciwzapalne oraz zapobiega namnażaniu się wirusów. Imbir ma właściwości odkażające i detoksykujące. Z cytrusów mamy wit. C.
Udostępniajcie mój wpis dalej, jeśli uważasz, że ten przepis może się komuś przydać :).
Obserwuj mnie na Instagramie – tutaj zawsze będziesz ze mną na bieżąco, zobaczysz pracę blogową od kulis, pójdziemy razem na spacer po Trójmieście i wyruszymy w podróże :).