Rozpoczynam przedostatni dział w ramach cyklu Gdynia zdaniem blogerów - "ulubione miejsca lokalsów" to kulinarne punkty polecane lokalnie, przez mieszkańców Trójmiasta. Jakiś czas temu spytałam na fanpagu, które miejsca polecają mi moi znajomi i czytelnicy, a następnie podsumowałam wyniki i w ramach tego działu podzielę się wynikami.

Dzisiejszy post rozpoczyna kolejną serię wpisów o restauracjach w Gdyni (klik). Tym razem przedstawię Wam restauracje, które zaliczam do działu "zdrowa kuchnia". Ten cykl powinien zainteresować szczególnie wegetarian, ale także osoby dbające o zdrowie, odchudzające się i po prostu świadomie wybierające ekologiczną żywność.
Restauracja, która pierwsza przyszła mi na myśl o zdrowym cyklu to - Coco, bo od dłuższego już czasu promuje zdrową kuchnię, którą miałam okazję poznać w zeszłym roku (klik) -  więcej informacji znajdziecie poniżej.

Druga restauracja, którą chcę polecić Wam, jako miejsce na randkę we dwoje w Gdyni to Cozzi Ristorante. Restaurację opisywałam już na blogu - o mojej pierwszej wizycie w tym miejscu przeczytacie tutaj, zajrzyjcie, bo będę się też do niej odnosić. Natomiast poprzednio opisywane restauracje (na randkę i nie tylko) znajdzie tu - klik.

Nieustannie się rozwijam, szukam nowych smaków i pomysłów. Kiedy dostałam granitowy wok od firmy Ballarini wiedziałam, że będę musiała spróbować czegoś egzotycznego. Padło na curry, a że trwa sezon na dynię to i ona króluje w tym daniu. Wok Ballarini ma wyjątkową wytrzymałość i idealnie rozprowadza ciepło, ma powłokę granitową i nieprzywierającą, można korzystać z niego w piekarniku do 160 st.C. i posiada 2 letnią gwarancję. W przygotowaniu curry z kurczakiem mój wok sprawdził się idealnie!


Curry z kurczakiem i dynią w mleczku kokosowym

500 g piersi kurczaka
łyżeczka curry, łyżeczka kurkumy, sól, pieprz
łyżka oleju kokosowego 
sok z limonki

3 - 4 szalotki
ostra papryczka
1 cm kawałek imbiru
2 ząbki czosnku
duża szczypta curry
olej
szklanka bulionu (ewentualnie wody)
500 g dyni
łyżeczka czerwonej pasty curry
pół puszki mleka kokosowego
ryż
kolendra / natka pietruszki

Piersi kurczaka pokroić w kostkę, wrzucić do miski i wymieszać z curry, kurkumą, solą i pieprzem.
Dodać olej kokosowy (w stanie bardziej płynnym) i sok z całej limonki, wymieszać i odstawić na min. 30 minut do marynowania (jeśli się spieszymy to pomijamy marynowanie).
W między czasie pokroić w półplasterki szalotkę, w plasterki papryczkę i czosnek, w cienkie słupki imbir.
Dynię obrać ze skórki i pokroić na 2-3 cm kostki. 
Rozgrzać olej w woku, po czym wrzucić szalotki, papryczkę, imbir, czosnek, curry i smażyć do zeszklenia się szalotek.
Dodać mięso z zawartością marynaty, chwilę smażyć, a potem wlać szklankę bulionu i wrzucić dynię.
Gotować razem przez około 10-15 minut aż dynia zmięknie, a mięso się ugotuje.
W między czasie zacząć gotować ryż.
Dolać do woka mleczko kokosowe i pastę curry, zagotować i wymieszać.
Podawać z kolendrą (można ją zastąpić natką pietruszki, jak nie dostaniecie) i ryżem.