Przyszły 3 próbki.
Zaczęłam od "Hiszpańskiej mandarynki" herbaty czarnej.
Od razu po zalaniu wrzątkiem po całym pokoju rozchodził się zapach mandarynki. Nie przepadam jakoś za mandarynkami, ale w smaku była dobra. To herbata dla fanów cytrusów. Wyczuwa się kwaskowatość cytryny. Po posłodzeniu cukrem zdecydowanie pyszna.
Herbata zielona "Studencki czas"
Bardzo delikatny zapach. Cudowne fioletowe kwiatki, może fiołki. Intensywnie zielona, co wyraża się również w zabarwieniu wody. Przy tym wszystkim wyczułam rumianek i coś kwaskowatego. Jak dla mnie super.
Herbata zielona "Inspiracja"
Pamiętajmy, że zielonej herbaty nie zalewamy wrzątkiem, tylko tak po 4min. od zagotowania się wody(ok.75st.C). Ładny zapach, wyczułam zapach jabłka, a potem odkryłam że te żółte kawałki to suszone jabłuszka. Jednak jak każda zielona herbata dla mnie za gorzka, koniecznie z cukrem.