Jeżeli jesteście ciekawi, co takiego zaskakującego zjedliśmy na przystawkę i dlaczego musiałam wyjść ze swojej strefy komfortu to koniecznie powinniście przeczytać cały wpis o restauracji Filharmonia. Taką przystawkę zjecie tylko w tej restauracji!

Kiedy po raz pierwszy spróbowałam pizzy w gdyńskiej Mące i Kawie (przeczytaj) to po prostu przepadłam! Od tego momentu pizza zyskała dla mnie zupełnie inny wymiar smaku. I choć bliżej mi do gdańskiego lokalu to dopiero w wakacje udało mi się go odwiedzić, a dlaczego? O tym w dalszej części wpisu.