W ramach współpracy z grupą Dobry Hotel, w której znajdują się hotele i restauracje z Trójmiasta oraz Krakowa, mam przyjemność przedstawić Wam kolejną pyszną restaurację. Dotychczas pokazywałam Wam:
a dzisiaj przedstawiam...
Villa Aqua
ul.Zamkowa Góra 35
Sopot Kamienny Potok

Kasza kukurydziana to idealna kasza dla bezglutenowców. Mnie najbardziej smakuje na słodko z owocami w formie śniadania, które w słoiczku można zabrać także do pracy.

Kasza kukurydziana z malinami i porzeczkami
kasza kukurydziana na słodko, kasza kukurydziana na mleku
4 łyżki kaszy kukurydzianej
500 ml mleka
2 łyżki miodu lub ksylitolu
łyżka masła (lub oleju kokosowego w wersji fit)
do podania: maliny, porzeczki, syrop malinowy

Kaszę zalać w rondlu mlekiem, zagotować i gotować kilka minut, ciągle mieszając aż zgęstnieje.
W między czasie dodać miód lub ksylitol i masło lub olej kokosowy.
Przełożyć kaszę na talerz, posypać malinami i porzeczkami oraz polać odrobiną syropu malinowego.
Kaszę można spakować w słoiczek i zabrać do szkoły lub do pracy.

kasza kukurydziana na słodko, kasza kukurydziana na mleku

Zbliża się dłuższy majowy weekend, który powinien być doskonałą okazją do wypoczynku. Jeśli nie macie jeszcze planów to polecam Wam zarezerwować nocleg w Hotelu Stary Browar Kościerzyna, o którym pisałam Wam tutaj. W hotelu znajduje się restauracja, która serwuje wyśmienite dania regionalne z nutą nowoczesności (zobacz). W cenie noclegu zawiera się naprawdę rewelacyjne śniadanie serwowane w godz. 7 - 11.

Z przyjemnością informuję Was, że rozpoczęłam współpracę z grupą Dobry Hotel, w skład której wchodzą hotele w Trójmieście, Krakowie i Wrocławiu.
Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam Villę Sedan znajdującą się w Sopocie i pokazać, jak doskonałe śniadania są w niej oferowane.

Villa Sedan

ul. Pułaskiego 18-20
Sopot

Hotel Spa Wieniawa to nie tylko przepiękny hotel, w którym doskonale wypoczniecie, ale to też miejsce pełne atrakcji i dobrego jedzenia - o samym hotelu przeczytacie w tym wpisie, a dzisiaj chciałabym pokazać, jak prezentowało się śniadanie hotelowe. Śniadanie hotelowe to wbrew pozorom bardzo ważny aspekt pobytu, często to śniadanie jest ostatnią usługą hotelową, dlatego ważne jest by pozostawić na gościu dobre wrażenie, tak by chciał powrócić jeszcze kiedyś do hotelu. Wieniawa spisała się doskonałe w tym temacie.

Jeszcze przed świętami chcę podsunąć Wam pomysł na prezent, jakimi może być książka kulinarna - przyda się zarówno tym chcącym nauczyć się gotować i tym, którzy chcą eksperymentować w kuchni. Wszystkie recenzje kulinarnych książek znajdziecie tutaj. Dzisiaj przedstawiam jedną z najpiękniejszych książek jakie miałam przyjemność poznać. 

Katie Quinn Davies
Wydawnictwo: Buchmann
Stron: 298
"What Katie Ate" to najbardziej pożądana książka przez blogerki kulinarne, a to za sprawą cudownych fotografii i faktu, że książka została wydana przez Katie, blogerkę z popularnego bloga. Książka jest niczym smakowity album, a to pewnie za sprawą tego, że autorka pracowała przez spory czas, jako grafik. We wstępie autorka wspomina swoja kulinarne porażki i przerwę w prowadzeniu bloga. Blog okazał się jednak po czasie niezwykle popularny, a blogerka otrzymała propozycję wydania książki. 


Na początku książki znajdują się także wskazówki i porady kulinarne, którymi chciała się podzielić z nami autorka.


W książce znajduje się wiele sezonowych przepisów podzielonych na kategorie:
śniadania
lunche
sałatki
kanapeczki i drinki
obiady
przekąski, przystawki i sosy
desery,
czyli jest tu po prostu wszystko, czego dusza zapragnie. 


Każdy przepis opatrzony jest fotografią, wstępem kilku zdań od autorki, składnikami, opisem przygotowania i ilością porcji. To co jedni uważają za atut tej książki, ja uważam niestety za minus - chodzi o różne czcionki (na jednej stronie 5 różnych!), które są malutkie i ciężko się je czyta, co prawda są spójne z fotografiami, ale gdyby chociaż trochę były większe czytanie byłoby przyjemniejsze. Tym razem nie udało mi się przetestować jeszcze żadnego przepisu, ale nadrobię to, na razie pozachwycam się fotografiami.


Za co kochamy What Katie Ate? Za przepięknie wystylizowane zdjęcie, dopracowane w każdym miejscu, za idealne kadry - właśnie, dlatego tą książkę można przeglądać i chce się jeszcze więcej...





Książka zakończona jest alfabetycznym spisem treści ułożonym po składnikach. 


"What Katie ate" to przepięknie wydana książka w twardej okładce, na dobrej jakości papierze z mnóstwem inspirujących fotografii i zbiorem ponad 100 przepisów na każdą porę roku. Uwielbiam książki, w których zarówno treść, jak i fotografie są autorki. Przestylizowane czcionki trochę męczą oko, ale widać, że grafika jest tu spójna ze stylem, jaki chciała osiągnąć autorka. W zasadzie to można tą książkę traktować bardziej jako album fotograficzny niż książkę kucharską.


Wpis powstał w ramach współpracy z Internetową Księgarnią Gandalf.com.pl.