image_pdfPDFimage_printWydrukuj
Jakiś czas temu dostałam do przetestowania dzbanek filtrujący z wkładami Aquaphor.

Aquaphor
Taki dzbanek to u mnie niezbędna rzecz w domu, ponieważ woda u nas jest średnio-twarda i osad pojawia się bardzo szybko. Sam osad dla mnie jest szczególnie niebezpieczny, bo mam już piasek na nerkach. Dodatkowo powinnam wypijać duże ilości wody, a taką mogę mieć zawsze pod ręką.
Dzbanek ma nowoczesny design i pomieści 2,8 litra krystalicznie czystej wody.  Z wody przesączonej przez filtr usuwane są produkty ropopochodne, metale ciężkie, fenole i chlor. Taka woda ma zupełnie inny smak niż taka kranowa, której nigdy nie piję, jeśli nie jest przegotowana.
Przeprowadziłam test kieliszka, do jednego nalałam wodę bezpośrednio z dzbanka, a do drugiego prosto z kranu. To co zobaczyłam było szokiem, sami zobaczcie jak ogromna jest różnica w samym wyglądzie.
Po lewej stronie woda z dzbanka, po prawej prosto z kranu.
Przeprowadziłam też test herbaty – herbatę zalałam wrzątkiem wody kranowej i wrzątkiem wody z dzbanka. Woda z kranu pozostawia na wierzchu herbaty jakby osad, a w drugim przypadku nic się nie pojawiło.
Filtr powinien wystarczyć na 3 miesiące, ja mój używam miesiąc i mam nadzieję, że faktycznie na tyle czasu starczy.
Generalnie dla mnie to jest super opcja, woda jest klarowna, bez zanieczyszczeń i osadu, a dzięki temu posiada lepsze walory smakowe.

12 Replies to “Test dzbanka Aquaphor.”

  1. Andźka says: 7 października 2012 at 18:21

    Dzbanek fajna sprawa. Też używam, ale innej firmy. Do pracy też jeden zakupiłam i rzeczywiście efekt najbardziej chyba widoczny na herbacie 🙂

  2. Polcia says: 7 października 2012 at 19:13

    a możesz określić jak to wygląda cenowo? zastanawiałam się kiedyś nad jakimś, szczególnie Britta, ale ceny wkładów trochę odstraszają

    1. Dusia says: 7 października 2012 at 19:28

      Sam dzbanek to 60zł, filtry chyba po 20zł – na 3 miechy, wychodzi taniej niż kupowanie wody mineralnej, która swoją drogą dla mnie i tak jest nie dobra, bo ma dużą zawartość składników mineralnych.

    2. Doris says: 7 października 2012 at 20:35

      Dusiu jeśli nie lubisz gdy w wodzie jest dużo składników mineralnych to poszukaj takiej specjalnej dla małych dzieci- one mają ich bardzo mało(p. rossman ma taką w litrowych kartonikach za 1,99zł)

  3. Agabi says: 7 października 2012 at 19:37

    Ja też używam dzbanki z filtrem, tylko innej firmy i nie wyobrażam sobie dziś kuchni bez nich:)

    1. Dusia says: 7 października 2012 at 20:38

      Po prostu mam zabronione taką pić, Żywiec ma też mało, ale opinię złą też. Dzięki za namiar 🙂

  4. Ania says: 7 października 2012 at 21:29

    Całkiem ładnie się prezentuje.

  5. Miss Disorderly says: 7 października 2012 at 23:01

    Ciekawa jestem na ile faktycznie wystarczy. Noszę się z zamiarem kupna w końcu, bo kranówa po gotowaniu wygląda okropnie…

  6. MAGDA says: 8 października 2012 at 10:14

    też mam takie filtr, świetna sprawa

  7. MartynCia ^^ says: 8 października 2012 at 17:04

    w sumie ciekawa sprawa.. jak wyfrunę kiedyś z mieszkania studenckiego, to na pewno sobie taki dzbanek sprawię 😉

  8. ADALIRA says: 11 października 2012 at 08:22

    Zaciekawiłaś mnie tym testem.
    Też muszę pić "odpowiednią " wodę.

  9. anonimowy says: 26 lutego 2014 at 18:23

    Filtr do wody świetnie sprawdza się zwłaszcza w dużych miastach. Ja używam akurat Bregus ProTech i jestem zadowolona. W ogóle inna jakość, no i zniknęły problemy z niechcianym osadem

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.