Okrągłe urodziny. Wszystkiego wspaniałego. Tato :*


Okrągłe urodziny. Wszystkiego wspaniałego. Tato :*
Śledzie dały popalić. Przepis z gazety był beznadziejnie napisany. Zakręcone rolmopsy.
Małe.
Słodkie.
Kuleczki.
Zawinięte szczęście.
Oprószone miłością.
Małe.
Chrupiące.
Wigilijne ślimaczki.
Na ciepło i zimno.
Najlepszą robiła babcia T.
Teraz już nie robi, więc ubłagałam o przepis.
Nie jest jednak tak samo.
Ale chociaż jakiś zalążek tego smaku.
Bo makowiec to tylko na Boże Narodzenie.
I dołącza do działu "pierwszy raz".
Pierwszy makowiec, całkiem na tak.
Wesołych, rodzinnych Świąt!
Przepełnionych pięknymi zapachami.
Coraz bliżej Święta...
Przygotowania...
Śniadanie od serca.
Drugie pierogi w życiu.
A tak przyjemnie się lepiło.
Aż dwie tury nalepione.
To takie uspokajające.
Można się skupić na własnych myślach...
Ale się cieszę!
Minął rok odkąd prowadzę tego bloga.
Nie spodziewałam się, że przetrwam.
Że Wy będziecie siłą napędową.
Do wykorzystywania nowych przepisów.
Dziękuję, że jesteście ze mną już rok.
Za komentarze też dziękuję.
Dziękuję rodzicom i Pawłowi:*
Że czekają z jedzeniem, aż zrobię zdjęcia:)))
17375 odwiedzin (od czerwca)
121 postów
116 obserwujących.