Wraz z początkiem lutego serwuję Wam garść nowych restauracji w Trójmieście. Wszystkie moje relacje z restauracji wraz z obszernymi opisami menu znajdują się w dziale – Kulinarne Trójmiasto
Corezze – nowa restauracja w Gdańsku serwująca kuchnię śródziemnomorską z francuskimi nutami. Dopracowane wnętrze i sezonowe menu powinno Was skusić.
Dzisiaj chciałabym zapoczątkować nowy cykl na blogu, czyli „nowe kulinarne miejsca na mapie Trójmiasta i okolic”. Co jakiś czas będę przedstawiać Wam krótką listę niedawno otwartych restauracji w Trójmieście i na jego obrzeżach. Mam nadzieję, że cykl ten uatrakcyjni bogatą już listę kulinarnych recenzji z Trójmiasta (lista tu).

Kiedyś przejeżdżając przelotową ulicą w Sopocie, wpadła mi w oko nowa restauracja z sushi. Oczywiście musiałam to miejsce przetestować, jako ogromna fanka japońskich rolek. Mile się zaskoczyłam wysoką jakością i konkurencyjnymi cenami. Przychodzę Wam z odpowiedzią na pytanie „gdzie na sushi w Sopocie”.

Ciemność, widzę ciemność! I nic więcej! Nie widzisz osoby towarzyszącej, nie widzisz innych gości, nie widzisz jedzenia, musisz oddać się zmysłowi dotyku, smaku i węchu. Jeżeli jesteście ciekawi, jak tam moje wrażenia po kolacji w ciemności to czytajcie dalej :). Uwaga nie będzie zdjęć! {szok i niedowierzanie}

Dzisiaj ostatni dzień roku 2018, dlatego postanowiłam napisać krótkie podsumowanie. Co przyniósł 2018 rok na blogu? Na pewno miałam wiele momentów pełnych weny twórczej, zrealizowałam kilka swoich pomysłów i zarwałam kilka nocy na pisanie i obrabianie zdjęć. Starałam się publikować systematycznie i często, choć pracując na etacie jest to naprawdę wielkie wyzwanie! Nie jeden wolny weekend poświęciłam dla Was na pisanie, ale wiecie co? Lubię to! I jestem z siebie dumna, kiedy dostaję od Was wiadomości, że się podoba, że korzystacie z przepisów czy rekomendacji czy obieracie ten sam kierunek podróży co ja. Cieszę się kiedy mam możliwość współpracować ze świetnymi markami i nawet wtedy kiedy zostaję ekspertem i mogę publicznie się wypowiadać, choć mnie to mocno stresuje :). Zapraszam na podsumowanie!

Żegnaj listopadzie, witaj grudniu – jak dobrze, że jesteś! Zapraszam na ulubieńców listopada, czyli totalnych umilaczy, bo dopadł mnie jakiś jesienny dołek.

W listopadzie na blogu pojawiło się trochę nowych wpisów:

RESTAURACJE

PODRÓŻE
INNE

ULUBIEŃCY LISTOPADA 2018

Jeżeli uważasz, że kuchnia wegetariańska jest nudna, pozbawiona smaku czy aromatów to musisz wybrać się do restauracji Falla, która odmieni Twoje spojrzenie na tą kuchnię. Falla w Gdańsku zaskoczyła nawet mnie, a ja przecież mogłabym żyć bez mięsa. Na talerzu dostaniecie całą masę kolorów, tekstur i aromatów, czego chcieć więcej?