Największy festiwal kulinarny Restaurant Weekrozpoczyna się w Trójmieście już w ten piątek i potrwa do 31.10.2017. Ostatnio prezentowałam Wam festiwalowe menu z Taverny Zante tu, a jeżeli wciąż nie zrobiliście rezerwacji to mam nadzieję, że skuszę Was pokazując przedpremierowo dania z kolejnej restauracji, którą mogłam odwiedzić jeszcze przed festiwalem. Zachęcam Was gorąco do rozwinięcia wpisu, bo było pysznie! Bardzo miło wspominam oficjalne otwarcie restauracji Seafood Station (zobacz), a teraz zapraszam Was na kolejne kulinarne doznania.

W zeszłym roku sama zastanawiałam się co warto kupić na Krecie i przywieźć do Polski, dlatego przygotowałam dla Was ten poradnik zakupowy. Okazuje się, że odpowiedź na to pytanie znalazłam w zasadzie na miejscu. Jeśli wybieracie się do Grecji w tym roku to polecam Wam serię wpisów z podróży np:
– co zwiedzić na Krecie– co zjeść na Krecie– najlepsza kawiarnia w Agios Nikolaos (Kreta).

Na pewno zauważyliście, że w Trójmieście trwa już festiwal kulinarny Restaurant Week 2017 – Emocje na talerzach. W wybranych restauracjach wciąż możecie zrobić rezerwacje, a na blogu polecam Wam sprawdzone przeze mnie restauracje. Kuszę Was tylko zdjęciami abyście mogli mieć smakowe niespodzianki :). W Śwince w trawce pod jabłonką byłam ponad pół roku, ale teraz menu zachwyciło mnie totalnie :). To właśnie tutaj odbyła się też kolacja dla Ambasadorów i było bardzo pysznie.
restauracja zamknięta
Dusiowa Kuchnia została ambasadorką festiwalu kulinarnego Restaurant Week, który od piątku przez cały tydzień będzie trwał w Trójmieście. Wybrane restauracje będą serwować 3-daniowe doświadczenie w cenie 39 zł. Tegorocznym hasłem festiwalu są emocje na talerzu. Miałam przyjemność odwiedzić i przetestować menu z restauracji By the way.
restauracja zamknięta
Od kilku lat próbowałam na Święto Trzech Króli przygotować jakieś ciasto, ale dopiero dzisiaj po mroźnym spacerze postanowiłam przygotować ciepłe, drożdżowe ciasto pachnące pomarańczami. W wielu krajach jest zwyczaj, który polega na włożeniu do ciasta fasolki lub pieniążka, a kto znajdzie tą niespodziankę temu będzie dopisywać szczęście przez cały rok. Nie miałam fasolki, więc dodałam do środka jeden laskowy orzech, ciekawe kto u nas na niego trafi :). 
Ciasto Trzech Króli
350 g mąki tortowej
opakowanie suszonych drożdży (7g)
pół szklanki ciepłego mleka
75 g miękkiego masła
2 żółtko (+ białko do posmarowania)
kilka kropel aromatu pomarańczowego
szczypta soli
2-3 łyżki pomarańczowej skórki kandyzowanej
(fasolka lub orzeszek)
do dekoracji:
płatki migdałów
skórka pomarańczowa kandyzowana
wiśnie kandyzowane
Mąkę wymieszać z drożdżami, ciepłym mlekiem, masłem, żółtkami, aromatem i szczyptą soli i zagnieść lub zmiksować przy użyciu miksera z hakami na elastyczne, ale miękkie ciasto. 
Dodać skórkę kandyzowaną, wymieszać ponownie i odstawić na godzinę do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. 
Po podwojeniu objętości zagnieść ciasto ponownie (dodać orzeszek lub fasolkę) i przełożyć do formy z kominkiem (u mnie silikonowa forma do babki). 
Zostawić do podrośnięcia w czasie gdy piekarnik się nagrzewa.
Przed pieczeniem posmarować rozmieszanym białkiem, posypać płatkami i skórką pomarańczową. 
Piec przez 30 minut w temp. 180 st.C. 
Przed podaniem ozdobiłam jeszcze wiśniami kandyzowanymi. 

O restauracji Serio po raz pierwszy pisałam Wam na blogu całkiem niedawno, bo podczas festiwalu Restaurant Week (klik). Niedawno w zacnym gronie blogerów miałam zaszczyt poznać nowe pozycje z karty menu Serio, która powstała dzięki nowemu szefowi kuchni Krzysztofowi Grymm. Dania przypadną do gustu wszystkim miłośnikom włoskich smaków.
Poniżej część nowych propozycji w menu – dania na zdjęciach są w porcjach degustacyjnych.

Większość soków dostępnych w sklepach poddawana jest procesowi pasteryzacji, czyli technice konserwacji przy użyciu wysokiej temperatury. Nie od dzisiaj wiadomo, że wysoka temperatura nie lubi się z witaminami, bo je niweluje. Warto zainwestować w kupno wyciskarki, dzięki której będziemy mogli pić codziennie świeżo wyciskane soki. Zbilansowana dieta bogata w warzywa czy owoce  to poprawa zdrowia, która pozytywnie wpłynie na Wasz organizm. 

Czy warto kupić wyciskarkę?

W moim domu już jakiś czas temu pojawiła się wolnoobrotowa wyciskarka Vortex, z którą bardzo się polubiliśmy, bo posiada bardzo wiele zalet. Na początku wspomnę, że dystrybutorem wyciskarek jest polska marka pochodząca z Gdańska.
Czym się różni od sokowirówki i jakie dokładnie zalety posiada? Zajrzyjcie do wpisu poniżej.

Wyciskarka Vortex dostępna jest w trzech kolorach – czerwonym, srebrnym i białym, tak by w zależności od wyglądu naszej kuchni najlepiej się dopasować. Wyciskarka jest dosyć ciężka (około 6 kg), ale dzięki temu stabilnie trzyma się na blacie. Pracuje z mocą 300 W i wyciskanie odbywa się przez 50 obrotów na minutę. Ślimak został wykonany z wysokiej jakości tworzywa ULTEM, który jest odporny na najtwardsze składniki, dzięki czemu sok uzyskamy z twardych warzyw i owoców.
Zasadnicze pytanie: czym się różni sok z sokowirówki od tego z wyciskarki? Soki z sokowirówki są klarowne, często spienione, a z wyciskarki na ogół gęstsze, bardziej mętne. O ile ilość witamin w zależności od owoców jest różna w obu przypadkach to jednak ilość błonnika jest większa w soku z wyciskarki, co jest dosyć istotne przy odchudzaniu czy zachowaniu regularnego trawienia.  W sokowirówkach często znajdują się metalowe części, które niszczą witaminę C i antyoksydanty. Wyciskanie soku z wyciskarki trwa nieco dłużej niż z sokowirówki, ale otrzymujemy zdecydowanie większą ilość soku w szklance. Można też to sprawdzić w prosty sposób – wystarczy porównać wyciśnięte resztki, te z wyciskarki są suche (wszystko ląduje w naszej szklance).

W skład kompletu wchodzi wyciskarka, dwa pojemniki (jeden przydaje się na sok, drugi na resztki z owoców), szczotka do czyszczenia sitka i szczoteczka czyszcząca. W mojej paczce znalazła się też książka z przepisami na wyciskane soki. Możemy także dokupić sitko do robienia smoothie z takich owoców, jak np. banany czy sitko do sorbetów i przecierów, a nawet sitko do robienia tofu. Jeśli chodzi o czyszczenie to jest ono zdecydowanie przyjemne – należy jedynie pamiętać by elementy przepłukać wodą bieżącą od razu po wyciskaniu (aby nic nie zaschło) i gotowe. 
Ogromną zaletą wyciskarki jest przykrywka z dużym wylotem, w którym mieści się cała pomarańcza czy jabłko. Zdecydowanie przyspiesza to pracę. Obrotowy zgarniacz soku zakończony jest kranikiem z zatyczką „niekapkiem” i posiada skalę, na której widzimy ilość wyciśniętego soku. 
Na zdrowiu i dobrym samopoczuciu nie warto oszczędzać, a przecież szklanka świeżo wyciśniętego soku z cytrusów w te jesienne chłody przypomni nam słoneczne lato. Cena odpowiada jakości – nie jest mała, ale biorąc pod uwagę, że to wydatek na lata, a cena soczków jednodniowych świeżo wyciskanych też nie jest mała to może warto spojrzeć na cenę nieco inaczej.
Wyciskarki wolnoobrotowe można zakupić w Gdańsku w Galerii Przymorze, w Gdyni w Rivierze lub Galerii Port Rumia albo online poprzez http://vortexpoland.com/index.php/pl/.
To zdrówko!

P.S. Zobacz wpis – 10 powodów dlaczego warto pić domowe soki