Jeśli jesteście ze mną na bieżąco na Instagramie (zobacz) to dobrze wiecie, że jeden z wrześniowych weekendów spędziłam nad Jeziorem Charzykowskim. Uwielbiamy tu wypoczywać! Brakowało nam tu eleganckiej restauracji. Nadzieją okazała się budowa hotelu, którą widzieliśmy w maju 2018 roku. W tym roku udało się już nam odwiedzić elegancką restaurację Las i Woda w hotelu Notera . Czy było warto?

Z wielką ekscytacją i przyjemnością odkrywam restauracje poza Trójmiastem. Do restauracji Nordowi Mol jechałam z dużymi oczekiwaniami, ponieważ od dawna polecaliście mi tę restaurację. Bardzo byłam też ciekawa, czy faktycznie kuchnia kaszubska wiedzie tu prym. Mieliście rację! Tu jest przepysznie!

jak wyprawić 30stkę

Sprzedam Wam dzisiaj najlepszy pomysł na zorganizowanie urodzin dla rodziny! Z bogato zastawionym stołem, ale bez gotowania! Bez zasuwania w kuchni do nocy, a będziecie mieć przystawki, zupy, dania główne i desery! I jeszcze napoje do tego! I muzykę na żywo! To jak zorganizować 30stkę dla rodziny?

Moje Miejsce to restauracja na gdańskim Garnizonie, która serwuje nam włoską kuchnię. Jak dobrze wiecie, uwielbiam śródziemnomorską klimaty. Jeśli jesteście ciekawi, co możecie zjeść w tej restauracji, to zapraszam do dalszego czytania i oglądania. Inne recenzje restauracji z Trójmiasta są tutaj.

Na zaproszenie restauracji 4 Pory Roku miałam przyjemność uczestniczyć w wyjeździe studyjnym, dzięki któremu miałam okazję poznać kuchnię i załogę restauracji. Pojechaliśmy też zwiedzić farmę w Dobrzyniu nad Wisłą, gdzie uprawiane są ekologicznie warzywa i owoce, z których korzysta restauracja. Chodźcie przeczytać o tej ciekawej inicjatywie oraz poznajcie menu restauracji.

Jeżeli jesteście ciekawi, co takiego zaskakującego zjedliśmy na przystawkę i dlaczego musiałam wyjść ze swojej strefy komfortu to koniecznie powinniście przeczytać cały wpis o restauracji Filharmonia. Taką przystawkę zjecie tylko w tej restauracji!

Wolt.com o ostatnio moja ulubiona aplikacja do okrywania pysznego jedzonka w Trójmieście! Jeżeli śledzicie mnie na Instagramie to mogliście zauważyć, że od jakiegoś czasu testuję nowe restauracje, czyli robię to, co lubię najbardziej :). O moim testowaniu wspominałam już w ulubieńcach lutego (zobacz). Przyjemne z pożytecznym, dlatego też powstał ten wpis.

Dzisiaj ostatni dzień roku 2018, dlatego postanowiłam napisać krótkie podsumowanie. Co przyniósł 2018 rok na blogu? Na pewno miałam wiele momentów pełnych weny twórczej, zrealizowałam kilka swoich pomysłów i zarwałam kilka nocy na pisanie i obrabianie zdjęć. Starałam się publikować systematycznie i często, choć pracując na etacie jest to naprawdę wielkie wyzwanie! Nie jeden wolny weekend poświęciłam dla Was na pisanie, ale wiecie co? Lubię to! I jestem z siebie dumna, kiedy dostaję od Was wiadomości, że się podoba, że korzystacie z przepisów czy rekomendacji czy obieracie ten sam kierunek podróży co ja. Cieszę się kiedy mam możliwość współpracować ze świetnymi markami i nawet wtedy kiedy zostaję ekspertem i mogę publicznie się wypowiadać, choć mnie to mocno stresuje :). Zapraszam na podsumowanie!