Uwielbiam hotelowe, bufetowe śniadania! Co ciekawe za jedzeniem śniadań ogólnie nie przepadam i musiałam wyrobić w sobie pewne nawyki, ale kiedy widzę bufet totalnie wariuję i nie mogę się zdecydować co wybrać, bo chciałabym spróbować wszystkiego :). Też tak macie, czy ze mną jest coś nie tak? :) W Hotelu Szafir, który recenzowałam Wam TU znajdziecie wszystko, czego dusza zapragnie! Dawno nie widziałam tak świetnie rozbudowanego śniadania.

Czerwiec był przepiękny i obfitował u mnie w wyjazdy - do Jastrzębiej Góry, na Hel, nad jezioro! Chyba przez tą piękną pogodę tak mało ulubieńców miesiąca znalazłam. Czerwiec był bardzo kreatywny i pracowity, więc na blogu za to pojawiło się bardzo dużo wpisów m.in.:

Ulubieńcy czerwca 2018