Aktualnie właśnie jestem na urlopie, więc zapraszam Was na konkurs z okazji zbliżającego się zakończenia roku szkolnego i rozpoczęcia sezonu wakacyjnego. 
Nagrody zostały ufundowane przez Polsat Food Network.



Zadanie
Podaj przepis na najpyszniejszy obiadek dla swojej Pociechy z okazji zwieńczenia roku szkolnego. 
Przepisy zostawiajcie w komentarzach - anonimowi użytkownicy proszeni są o podanie imienia i emaila.

Wybiorę 3 najlepsze przepisy, każdy zostanie nagrodzony inną nagrodą. 

Konkurs trwa do 27 czerwca do godz. 23.59. 

Sponsor nagród:

Książkę "Księgowa w kuchni" wygrywa:
Weronika Tomala
która wysłała mi koszyczek z domowymi przetworami i zamieściła przepis na śląską roladę (napisany po śląsku!- to się uśmiałam, jak czytałam, bo mój język się połamał prawie :) )
Czekam na Twoje dane adresowe i gratuluję!

Całkiem niedawno prezentowałam Wam recenzję kulinarnej książki "Księgowa w kuchni", której autorką jest finalistka Masterchefa Maria Ożga. Dzisiaj mam dla Was taką książkę w prezencie :). 

Zadanie:

napisać pomysł na swoje ulubione lub unowocześnione danie z kuchni polskiej (przepis mile widziany) lub wysłać zdjęcie takiego dania na klaudia.sroczynska@gmail.com (na zdjęciu musi być karteczka "Konkurs u Dusi"). Anonimowi użytkownicy proszeni są o pozostawienie imienia i e-mail'a. 

Konkurs trwa do 10 czerwca 2014 do godz. 23.59.
Wygra najciekawsza interpretacja - nie ukrywam, że czekam na smakowite fotografie.

Sponsorem nagród jest troy-dystrybucja.

Stali czytelnicy wiedzą, że prowadzę na łamach mojego bloga cykl "Biolog w kuchni", w którym prezentuję przepisy biologiczne (jak na biologa przystało) - głównie z jadalnymi kwiatami. Ten cykl na pewno wzbogaca się, dzięki temu blogowi klik i nieocenionej pomocy jego autorki. Dzisiaj mam przyjemność zaprezentować Wam książkę wydaną przez Gosię, autorkę kwiatowego bloga. Wielkie było moje szczęście, kiedy dostałam książkę od księgarni internetowej Gandlaf


"Kwiatowa uczta. Jadalne kwiaty w 100 przepisach"
Małgorzata Kalemba-Drożdż
Wydawnictwo: Egros
Stron: 244

Kwiatowa uczta to przepiękna literatura kulinarna dla osób, które chcą przeżyć niesamowite wrażenia wzrokowe i smakowe oraz są otwarci na podjadanie kwiatków. I nie będzie tutaj tylko o lawendzie czy róży, propozycji jest naprawdę wiele.


Autorka książki jest blogerką kulinarną prowadzącą bloga "Trochę inna cukiernia", a zawodowo doktorem biochemii wykładającym biochemię, ale także dietetykę - na blogu znajdziecie mnóstwo przepisów dla alergów np. bezmlecznych.
Książka rozpoczyna się przedmową, w której autorka zaprasza nas do przeżycia kwiatowej uczty i uświadamia, że ta książka to nie tylko przepisy kulinarne, ale także przewodnik po ponad 70 jadalnych kwiatach w Polsce.


Po przedmowie pojawia się rozdział "Kwiaty w kuchni", w którym mamy historyczne nawiązania do jedzenia kwiatów i przypomnienie, że popularny kalafior i brokuł to też kwiaty! Bardzo przydatny okazuje się rozdział "Rozpoznawanie jadalnych kwiatów" , w którym podano listę kwiatów, których nie wolno spożywać. O zbiorze jadalnych kwiatów i przechowywaniu i przygotowywaniu kwiatów do jedzenia dowiemy się na kolejnych stronach. Są też informacje o wartości odżywczej kwiatów, bezpieczeństwie ich jedzenia i zastosowania jadalnych kwiatów. Dalej pojawia się kilka propozycji przepisów, a już potem alfabetyczny spis jadalnych kwiatów z przepisami.



W książce znajdziecie przepisy na przekąski, sałatki, dania mięsne i wegetariańskie, desery, ciasta i napoje - naprawdę wybór jest ogromny. Często do jednej rośliny podano kilka przepisów. Tak wiele gatunków zaskoczyło mnie swoją "jadalnością" - wiedzieliście, że można jeść pelargonie, lilie, fuksje? :)


Każdy jadalny gatunek jest dokładnie przedstawiony razem ze swoimi właściwościami, a obok są przepisy.


Dużą stroną tej książki jest piękne wydanie - twarda oprawa, dobry kredowy papier oraz przepiękne fotografie autorstwa Gosi, autorki książki - bardzo cenię książki, w których fotografie są autorów książek. Gosia spisała się świetnie, jest kolorowo, zachwycająco i książkę chce się przeglądać i przeglądać i wszystko zjeść :).







Z książki obowiązkowo musiałam przetestować przepisy - skusiłam się na krystalizowane kwiaty (fiołki), cukier fiołkowy (wcześniej robiłam lawendowy, różany), zrobiłam też sałatkę z mniszkiem.





Na końcu książki zamieszczono tabele kwitnienia z podziałem na kolory kwiatów - świetna sprawa! W maju/ czerwcu warto zbierać np. dzikie róże, piwonie, stokrotki i przetacznik. Jest też spis treści rozdziałów - brakuje mi spisu alfabetycznego potraw/ przepisów (już bez podziału na gatunki kwiatów).




Książka romantyczna dla chcących emocji w kuchni i na talerzu, kochających nowe wrażenia smakowe i kolory. Jako biolog jestem zachwycona i już nie mogę doczekać się kolejnej publikacji autorki, która już niedługo, a będzie dotyczyć jadalnych chwastów! :)
"Kwiatową ucztę" kupicie tutaj - klik.

Jakiś czas temu dostałam od Dystrybucji Troy książkę słynnej Ślązaczki "Księgowa w kuchni" do recenzji. Miałam obawy przed jej otwarciem, a tu miła niespodzianka. Zapraszam do kolejnej recenzji, a więcej znajdziecie w dziale "Pożeraczka książek". 

A na dniach KONKURS, w którym do wygrania będzie "Księgowa w kuchni" :).


Księgowa w kuchni
Bon-Żur. Zdrowe i Smaczne przepisy finalistki masterchefa.
Maria Ożga
Wydawnictwo: Dragon
Stron: 250



Autorką książki jest charakterystyczna Ślązaczka z MasterChefa, która prowadzi także swój blog kulinarny Księgowa w kuchni. Okładka rzuca się w oko, dzięki pięknej fotografii samej autorki, szefowej kuchni, a zarazem księgowej.


W książce znajduje się ponad 100 przepisów, całkiem prostych i wartych wypróbowania w każdym domu. Autorka prezentuje smaczne, kolorowe i w większości zdrowe potrawy - zmienia nam punkt widzenia gospodyni domowej, pokazuje nowoczesne dania, które łatwo jest przyrządzić kobiecie pracującej, ale też dbającej o swoją rodzinę, która chce przyrządzić pyszności - nie znajdziecie tutaj tłustych i ciężkich potraw. 

W książce pojawia się 5 rozdziałów, które zostały pogrupowane w nietypowy sposób - są podzielone na sfery życia i prezentują się tak:
1. dania szybkie, piękne i efektowne, zdrowie na talerzu, uczta sałatkowa
2. rodzinny obiad-zupy, dania mięsne, dania z ryb czyli kuchnia na "bestydzień"
3. na zielonej trawce-przepisy na piknikowe dania, przepisy z grilla
4. dania na specjalne okazje: Święta Bożego Narodzenia, Wielkanoc, urodziny i inne "fajery"
5. zasobna piwniczka księgowej-przetwory, wina, nalewki itp.


Każdy dział na początku zawiera krótki wstęp, w którym przeczytamy, jakie przepisy znajdziemy na kolejnych stronach. Tuż obok jest również spis wszystkich przepisów z rozdziału z podaniem stron, na których się znajdują.

Po pobieżnym przejrzeniu książki od razu można zauważyć piękne fotografie, bardzo eleganckie, kolorowe oraz takie, że chce się jeść - a przecież o to ma chodzić, naprawdę świetna robota!





Publikacja zawiera przepisy nowoczesne, ale także tradycyjne jak np. modra kapusta, kluski śląskie czy domowe przetwory. Są mięsa, ryby, przekąski i sałatki, desery, ciasta, napoje i wszystko czego dusza zapragnie.




Dużym plusem tej książki są jasno napisane przepisy - widoczne składniki i opis przygotowania ułatwia pracę w kuchni z literaturą, a dzięki poradom "Warto wiedzieć!" wszystko wydaje się łatwiejsze i bardziej zrozumiałe.


Jak dobrze wiecie, podczas recenzowania książki zawsze sprawdzam przepisy - strzał padł na krewetki z grilla (przepis podam Wam niedługo) i byliśmy zachwyceni - takie proste, a takie dobre :). 



Czego mi brakuje w tej książce to porządnego spisu treści np. alfabetycznego. 
Książkę bardzo polecam wszystkim, którzy kochają polskie przepisy, nowoczesną, lekką kuchnię oraz gospodyniom domowym, które chcą odmienić swoje obiadki dla najbliższych.










W związku z uziemieniem w domu ,zabrałam się za napisanie recenzji do cyklu "Pożeraczka książek".

Laura Zauvan
Wydawnictwo: RM
Stron: 192

Recenzowana przeze mnie książka należy do pięknie wydanej serii "Gotowanie krok po kroku", w której znajdują się różne, tematyczne pozycje pokazane krok po kroku, dzięki czemu wszystko staje się łatwiejsze. Na początku z tej serii chciałabym Wam przedstawić "Kuchnię Włoską", ponieważ jest to moja ulubiona kuchnia, bardzo różnorodna i aromatyczna. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie, a na pewno czytając i przeglądając tę książkę przeniesie się w podróż do Włoch.



Książkę rozpoczyna spis treści, w którym wydzielono 6 rozdziałów:
-przekąski do apertifu 
-warzywa na różne sposoby
-makarony, risotta i kluski
-ryby kilka przepisów
-mięsa
-desery.
Tuż obok znajduje się krótki wstęp, w którym autorka wyjaśnia, że kuchnia włoska jest łatwa do przyrządzania, a książka zawiera wiele wskazówek ułatwiających gotowanie.


Każdy rozdział dzieli się na podrozdziały z przepisami, które rozpoczynają dany cykl.


Przepisy są przepięknie zilustrowane - na początku przedstawione są wszystkie składniki potrzebne do jego wykonania, a zaraz potem znajdziemy fotografie ukazujące krok po kroku wykonanie. Zdjęcia są barwne, piękne, przemyślane i naprawdę ułatwiają wykonanie przepisów, w szczególności początkującym kucharzom. Osobiście jestem zakochana w pracach fotografa Pierre Javelle. Książkę przegląda się za każdym razem z przyjemnością i wprost aż chce się gotować.






Każdy z przepisów zawiera informacje o ilości porcji, czasie przygotowania i czasie gotowania - dzięki czemu możemy dobrać przepis idealny, sprawdzając czy starczy nam czasu na jego przygotowanie. Większość przepisów zawiera także cenne rady i wskazówki lub propozycje podania dania


Wśród przepisów znajdują się przepisy klasyczne, jak np. pesto, sos pomidorowy, bruschetta z pomidorami, pepperonata, pizza, focaccia, tiramisu czy panna cotta - część z nich miałam okazję już przyrządzić w bardzo podobny sposób. Znalazłam też kilka niebanalnych, włoskich propozycji: smażone mini calzone, kocie języczki, papardelle z kaczką, pulpety z kuraczaka z ricottą i wiele innych. 




Wiele z propozycji jest mi na tyle znana, że nie muszę się obawiać, że coś nie wyjdzie, ponieważ całość jest jasno opisana, ale postanowiłam przyrządzić niebanalną sałatkę z pomarańczy i fenkułu (za wskazówką zrezygnowałam z wędzonej ryby, a zielone oliwki zastąpiłam czarnymi) - zaskoczyła moich bliskich, a mnie zaskoczyło znikające zdjęcie z karty pamięci, dlatego dodaję zdjęcie z komórki. Kolejny sprawdzony przepis, naprawdę warto wszystkie przepisy wypróbować.





Książkę "Gotowanie krok po kroku. Kuchnia Włoska" polecam zarówno początkującym kucharzom, ale Ci zaawansowani w gotowaniu również nie będą zawiedzeni. Warto mieć tę pozycję w swojej biblioteczce nawet dla samych, przepięknych fotografii, które nie tylko cieszą oko, ale ułatwiają pracę w kuchni. Z przyjemnością będę zbierać każdą kolejną książkę z tej serii, bo są świetne. Polecam z całego serca :). 

Dziękuję Wydawnictwu RM za przekazanie mi tej książki do recenzji.




Dzisiaj chciałabym zaprosić Was do zapoznania się ze sklepem Yerba Mate Store, który jest największym internetowym sklepem z yerba mate. Sklep w swojej ofercie posiada także inne produkty, jak np. soki organiczne, zioła, suplementy diety, zdrową i dietetyczną żywność, produkty delikatesowe i herbaty.

Mam dla Was kod rabatowy na 10 % do wykorzystania przy zakupach - 20140226-7.

moje zakupy ze sklepu


Proces kupowania w sklepie jest bardzo intuicyjny i tym samym nie sprawia problemu. Każdy produkt w sklepie posiada zdjęcie, co jest bardzo dużym plusem oraz rzetelny opis, dzięki czemu zakupy stają się prostsze. Zamówienia można składać też telefonicznie. Jeśli chodzi o płatność to są 3 sposoby - płatność przy odbiorze, on-line i przelewy. Wysyłka zamówień jest bardzo szybka - jeśli składamy zamówienie przed godz. 13 to jeszcze tego samego dnia przesyłka poleci w nasze ręce, jeśli po godz. 13 to dnia następnego. Swoje zamówienie składałam koło godz. 14, więc paczka była u mnie za 2 dni - bardzo szybka i sprawna wysyłka, dobry kontakt ze sklepem i produkty przyszły bardzo dobrze zapakowane.


W sklepie obowiązkowo musiałam zamówić zestaw startowy do Yerba Mate - idealny do rozpoczęcia przygody z nią. W moim zestawie znajdowała się Yerba Mate Rosamonte (najstarsza i najbardziej ceniona marka, gdzie liście ostrokrzewu leżakują z drzewem  różanym, dzięki czemu jej mocny aromat miesza się z delikatnym różanym), ceramiczne naczynko w kolorze brązu i kształcie tykwy oraz nierdzewna bombilla, czyli specjalna rurka do picia yerba mate - najlepszy model o długości 19 cm, który nie zatyka się, dzięki siteczku z małymi otworami, a dzięki pozłacanemu pierścieniowi pochłania ciepło z naparu. Najważniejsze, że przy używaniu ciągłym nie ciemnieje i nie koroduje. Całość gustownie zapakowana, idealne na prezent, dlatego zestaw podarowałam tacie. Zestaw kosztuje 49 zł.


Na tyłach opakowania zawarto najważniejsze informacje o Yerba Mate.


Do zestawu w gratisie dodano termometr, który ułatwia proces zaparzania yerba mate. 




Pod kątem kulinarnym zakupiłam w sklepie również nierafinowany olej kokosowy z pierwszego tłoczenia (klik). Olej powstał z organicznych kokosów. Jest doskonały do smażenia i posiada bardzo aromatyczny zapach i smak. Nie zawiera cholesterolu i tłuszczów trans. Jest też często używany jako kosmetyk.





Ze sklepu zamówiłam także ksylitol, czyli cukier brzozowy, który może być stosowany przez diabetyków, nie wywołuje próchnicy i jego spożywania likwiduje płytkę nazębną. 



W paczce znalazłam jeszcze jeden gratis, który natychmiast wylądował w naczynku :). 



Polecam sklep www.yerbamatestore.pl wszystkim żadnym ciekawych i zdrowych smaków! Moje zakupy są naprawdę udane :).

Lubicie przekąski? A kto nie lubi, prawda? :) Przekąski zaspokajają mały głód pomiędzy posiłkami. Wraz z rozwojem supermarketów liczba niezdrowych przekąsek rośnie na półkach oraz w naszych żołądkach. 
Okazuje się, że według badań przeprowadzonych przez IRCenter prawie połowa Polaków codziennie coś podjada - w której połowie Wy jesteście? 


Najczęściej podjadamy chipsy - tak, to moja wielka zmora, której ciężko jest mi się oprzeć - oraz fast foody. Czekolada to też niezdrowa przekąska, chyba że gorzka :). W związku z tym, że zdarza mi się podjadać to staram się pamiętać by częściej sięgać po owoce i warzywa. Dodatkowo sport - rower, rolki i fitness zumba :). 
Polacy to podobno prawdziwi mistrzowie w wymówkach - u mnie zdarza się na "poprawę humoru", choć najwięcej Polaków zastrzega, że to "ostatni raz" :).

Żeby nie robić sobie wymówek skorzystajmy ze zdrowych przekąsek:
marchew, ogórki, rzodkiewki pokrojone w słupki
dipy jogurtowe (nie majonezowe) i jogurty, maślanki
bakalie, orzechy, nasiona i suszone owoce
świeże owoce
zamiast lodów śmietankowych sorbety owocowe
jeśli czekolada to gorzka
soki warzywne i owocowe bez dodatku cukru.


Podjadajmy z głową! 


Joanny !!!

"Pisząc o cebuli łzy cisną mi się na oczy już na samą myśl o niej. Jestem fanką blogów i programów kulinarnych. Kuchnia to moje ulubione pomieszczenie w domu. Uwielbiając gotować dla siebie, rodziny i znajomych zawsze borykam się z problemem idealnego krojenia cebuli. Zazwyczaj sprawia mi ona największy problem, bardzo chciałabym nauczyć się kroić ją jak zawodowi kucharze, którzy robią to w mgnieniu oka. "


Gratulacje!


Przez ostatnie tygodnie miałam okazję testować filtr osmotyczny do wody Puricom Stella, który działa na zasadzie odwróconej osmozy. W skład zestawu do filtrowania wody wchodzi:
- odwrócona osmoza Puricom Stella
- filtry i membrana
- nowoczesna wylewka
- akcesoria i elementy potrzebne do montażu.



System otrzymywania wody oparty jest na pięciostopniowej filtracji wody:
-filtr wstępny oczyszcza wodę z zanieczyszczeń mechanicznych
-dwa filtry węglowe oczyszczają wodę z chloru - tym samym poprawiają jej zapach i smak
-membrana osmotyczna usuwa metale ciężkie, benzen, pierwiastki promieniotwórcze, fenole, bakterie i wirusy
-liniowy filtr węglowy poprawia smak i usuwa wszystkie cząsteczki zapachowe.

Puricom Stella - osmoza nie wymaga podłączenia do prądu, pracuje cicho, tak by domownikom nie przeszkadzać, a dzięki swoim opływowym kształtom dopasowuje się do szafki zlewozmywakowej. Wykonana jest z najwyższej jakości składników. Zbiornik jest sporej pojemności - 16 litrów, a odpływ zostaje automatycznie odcięty po zapełnieniu zbiornika. Rama filtra jest nierdzewna, a wylewka (czyli kranik, z którego pobierany potem wodę) nowoczesna i najwyższej jakości.



Kranik posiada sporą zaletę - obraca się wokół własnej osi, dzięki czemu nie ma możliwości zawadzenia o niego przy np. większej ilości naczyń w zlewozmywaku. Sam kranik jest niewielki, dzięki czemu możemy nalewać z łatwością wodę np. do małych butelek.



Moje i domowników zdziwienie było ogromne, kiedy zrobiliśmy test porównania wody miejskiej niefiltrowanej i przefiltrowanej z osmozy. Sami zobaczcie:

na lewo woda przefiltrowana, po prawej niefiltrowana

góra niefiltrowana, dół filtrowana
Efekty widać od razu :) Woda filtrowana jest krystalicznie czysta, a przy tym bardzo smaczna, bo nie posiada specyficznego zapachu. Przy zaparzaniu herbaty nie wytwarza się specyficzny nalot na powierzchni. Wodę filtrowaną na co dzień używamy teraz do czajnika, żelazka (nie zbiera się teraz kamień, a mamy wodę twardą i był to problem), picia prosto z kranika, podajemy kotu oraz przygotowujemy kostki lodu, które mają śnieżną barwę. My jesteśmy zachwyceni! Zdrowa i smaczna woda prosto z kranu! 
Woda filtrowana jest bardzo dobra dla alergików.
W związku z tym, że z uzupełnianiem płynów mam problem to teraz staram się to zmienić, a woda filtrowana mi sprawę zdecydowanie ułatwia, bo nie trzeba wychodzić z domu po butelki z wodą :).

Minusem użytkowania jest strata wody - na 1 litr wyprodukowania przefiltrowanej wody traci się aż 4 litry wody wodociągowej, która trafia do kanalizacji (podobno w skali miesiąca to tylko 1 zł więcej). Wadą jest też spory zbiornik na wodę, który zajmuje trochę miejsca pod zlewem - ponieważ oprócz pojemnika jest tam poduszka powietrzna zapewniająca wysokie ciśnienie.

Filtry należy wymienić dopiero po roku użytkowania.

Jeśli Was zainteresowała odwrócona osmoza zajrzyjcie do sklepu krainawody.pl i na fanpage Zdrowy Nawyk Picia Wody