Czekoladowa chmura
wg. Nigelli Lawson

250 g ciemnej czekolady (zawierającej min. 70% kakao)

125 g miękkiego masła

6 jajek: 2 całe, 4 z żółtkami oddzielonymi od białek
175 g cukru
2 łyżki likieru Cointreau (pominęłam)
starta skórka z 1 pomarańczy (pominęłam)

na masę śmietankową:
500 ml śmietany kremówki
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego lub dwie łyżeczki cukru wanilinowego
1 łyżka likieru Cointreau (pominęłam)
kakao do posypania

Rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej/mikrofalówce. 
Dodać do czekolady masło, poczekać aż przestygnie masa.
Ubić 2 całe jajka i 4 żółtka z 75g cukru. Dodać ostudzoną masę czekoladową (likier, skórkę).
Ubić 4 białka i dodać pozostałą ilość cukru.
Najpierw dodać kilka łyżek piany z białek do masy czekoladowej, wymieszać, a następnie całą masę czekoladową przełożyć do białek.

Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia, wlać masę i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. C. Piec 30-40min do momentu aż ciasto popęka.
Ostudzić na kratce, środek się zapadnie i będzie przypominał krater.

Przed podaniem ubić kremówkę z ekstraktem/cukrem waniliowym ( i likierem).
Wypełnić zagłębienie ciasta kremówką i posypać na wierzch kakao.



Smalec domowy
0,5kg słoniny
3 cebule
20 dag boczku
majeranek

Słoninę kroimy w kosteczki i wrzucamy do garnuszka, aby zaczęła się topić.
Boczek kroimy na małe kawałki i dusimy na patelni.
Cebulę kroimy w drobną kosteczkę i dorzucamy do boczku. Nie dusimy już tylko smażymy.
Tłuszcz doprawiamy majerankiem.
Przelewamy do miseczki, gdy skwarki nabierają brązowego koloru.
Dorzucamy cebulkę z boczkiem.
My uwielbiamy smalec na chlebku, dopiero wtedy solimy czy dodajemy pieprz. Najlepiej smakuje z pomidorkiem :)

Tarta z jabłkami
2 szklanki mąki pszennej
nie cała szklanka cukru
1 kostka masła
1 jajko (gdy małe dać dwa)
szczypta soli
3 jabłka

Mąkę mieszamy z solą i cukrem.
Dorzucamy pokrojone w kostki masło i całe jajko.
Wszystko szybko wyrabiamy rękoma aż powstanie miękkie, lekko lejące się ciasto.
Wkładamy na 30 min do lodówki.
Jabłuszka obieramy, wydrążamy środek i kroimy w cienkie plasterki.
Po wyjęciu ciasta z lodówki dzielimy je na 2 części, jedną większą którą rozwałkujemy na ok.1cm placek( lub po prostu zalepiamy blaszkę kawałek po kawałku)  i kładziemy na blaszkę do tart, którą uprzednio wysmarowaliśmy tłuszczem (ja posypuję jeszcze bułką tartą, bo lubię ;) )
Wykładamy owoce na wierzch ciasta.
Z pozostałego kawałka ciasta wycinamy paseczki i przykrywamy nimi owoce.

Piec ok.20-30min w 180st.C
Po wystygnięciu posypać cukrem pudrem.

Upiekłam wczoraj wieczorem tartę głównie po to, by wykorzystać lemon curd, który ostatnio zrobiłam. Położyłam go na kawałku ciasta, smakowało niesamowicie! Polecam!


Murzynek

2 szklanki mąki pszennej
1 kostka masła
1 szklanka cukru
1 opakowanie cukru waniliowego
0,75szklanki mleka
2 łyżki kakao (ja dałam nesquik i ok.4łyżek)
3 jajka
1 łyżeczka czubata proszku do pieczenia
dałam jeszcze czekoladę mleczną do polewy


Masło rozpuścić i połączyć z cukrem, cukrem waniliowym, mlekiem, kakao i podgrzewać na małym ogniu ciągle mieszając. 
Odlać 0,5 szklanki masy, która będzie polewą.
Do wystudzonej masy dodać mąkę z proszkiem do pieczenia.
Oddzielić żółtka od białek, żółtka dodać do masy, z białek ubić pianę.
Wymieszać dokładnie.
Dodać pianę z białek i delikatnie przemieszać. 
Piec 30-40min w 180 st.C w keksówce. 
Po wystygnięciu ciasto polać podgrzaną polewą.


Mój murzyn wyszedł trochę blady, bo nie dodałam prawdziwego kakao, jednak był tak smaczny, że ledwo zdążyłam zdjęcia zrobić. :) 



Lemon curd - cytrynowy krem
sok wyciśnięty z 3 cytryn i obtarta z nich skórka
2 jajka
2 żółtka
200g cukru
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżka masła

Sok z cytryn i startą skórkę z nich umieścić w rondlu z cukrem, jajkami, żółtkami i mąką ziemniaczaną.
Zagotować mieszając. Gotować przez ok. 2 min.
Jeśli zostaną grudki użyć blendera lub przetrzeć przez sito. (u mnie nie trzeba było)
Dodać masło i gotować przez kolejne 2 min.
Przełożyć do słoika i przechowywać w lodówce.

Cukinia smażona
cukinia
jajko
bułka tarta
olej do smażenia
sól, pieprz, czosnek w proszku

Cukinie obrać ze skórki (ale nie trzeba) i pokroić na grubsze plasterki. 
Panierować kolejno w rozbełtanym jajku z przyprawami, potem w bułce tartej (nawet dwukrotnie).
Smażyć na rozgrzanym oleju z dwóch stron na złoty kolor.
Odsączyć na papierze z tłuszczu.



Mnie nie zachwyciło, za to domowników tak :)