Mam wrażenie, że tak niedawno szykowałam dla Was spis z miejscami, gdzie dostaniecie pyszne rogale marcińskie (zobacz), a tu już lada moment mamy Tłusty Czwartek. W tym roku razem z moją grupą na fb „Gdzie jeść w Trójmieście” stworzyliśmy listę miejsc, gdzie dostaniecie najlepsze pączki. To pierwszy taki ranking na blogu w oparciu o część moich doświadczeń, ale też o sporo Waszych!
W tym roku serwuję Wam naprawdę zacne przepisy na Tłusty Czwartek. Pojawiły się już najlepsze pączki jakie do tej pory robiłam (zobacz tu), a teraz mam dla Was przepis na faworki prosto od Wojciecha Rzepeckiego, czyli znanego trójmiejskiego mistrza cukiernictwa! Wojtek ma swój fanpage – dajcie mu like niech się dzieli z nami pysznymi przepisami :). 

W tym roku za honor postanowiłam sobie przygotowanie pysznych pączków z różanym nadzieniem, które będą miały białą obrączkę, co do tej pory średnio mi się udawało! W zeszłym tygodniu poświęciłam pół niedzieli na ich przygotowanie, ale było warto, bo nawet następnego dnia były boskie!
Wszystkie przepisy na Tłusty Czwartek są tu, w szczególności polecam Wam: 
oponki serowe
lany chrust
amerykańskie donaty z lukrem (pieczone).

Dzisiaj Międzynarodowy Dzień Pizzy i z tej okazji przygotowałam dla Was zestawienie moich ulubionych restauracji, w którym zjecie obłędną pizze! Kolejność nie ma tu znaczenia, wybierzcie coś blisko siebie lub po drodze, mam w planach przygotować relacje o wszystkich tych punktach na blogu, bo niektóre miejsca są już na blogu, a w niektórych byłam przy okazji, bez aparatu, więc trzeba tam wrócić.  Wpis postaram się aktualizować! Dodawajcie w komentarzach swoje ulubione miejsca.

6 i 7 lutego odbędzie się po raz pierwszy Food Interactive Days – to wydarzenie dla osób z branży gastronomicznej. Pierwszego dnia wydarzenia razem z szefem kuchni Meso Ramen będę miała przyjemność poprowadzić prezentację na temat kulis współpracy blogera z restauracją. Zapraszam Was na wydarzenie, zapisy są bezpłatne!

Lubię robić torty! Żadna ze mnie profesjonalistka, ale lubię się pobawić słodkościami, czekać aż wyrośnie biszkopt, pobawić się masą mascarpone, poozdabiać i lubię ten moment, kiedy się go kroi już na kawałki i emocje moje sięgają zenitu, jak wygląda od środka, a potem drugie emocje, jak smakuje. I to mruczenie i to mlaskanie i chwalenie też lubię, a co! 🙂
Między grudniem, a styczniem przygotowałam aż 3 torty! Ten zdecydowanie wygrywa! Solenizant i goście byli zadowoleni, a to najważniejsze :). Wy natomiast na Instagramie prosiliście o przepis, a więc proszę bardzo!