W tym roku za honor postanowiłam sobie przygotowanie pysznych pączków z różanym nadzieniem, które będą miały białą obrączkę, co do tej pory średnio mi się udawało! W zeszłym tygodniu poświęciłam pół niedzieli na ich przygotowanie, ale było warto, bo nawet następnego dnia były boskie!
Wszystkie przepisy na Tłusty Czwartek są tu, w szczególności polecam Wam: 
oponki serowe
lany chrust
amerykańskie donaty z lukrem (pieczone).

Lubię robić torty! Żadna ze mnie profesjonalistka, ale lubię się pobawić słodkościami, czekać aż wyrośnie biszkopt, pobawić się masą mascarpone, poozdabiać i lubię ten moment, kiedy się go kroi już na kawałki i emocje moje sięgają zenitu, jak wygląda od środka, a potem drugie emocje, jak smakuje. I to mruczenie i to mlaskanie i chwalenie też lubię, a co! 🙂
Między grudniem, a styczniem przygotowałam aż 3 torty! Ten zdecydowanie wygrywa! Solenizant i goście byli zadowoleni, a to najważniejsze :). Wy natomiast na Instagramie prosiliście o przepis, a więc proszę bardzo! 

Mam wspaniałych czytelników i obserwatorów, którzy zawsze podpowiedzą mi gdzie wybrać się na pyszności. Podobnie było, kiedy zapytałam gdzie jada się w Redzie – najpierw padły odpowiedzi, że sushi w Toko Sushi (które już Wam recenzowałam), a potem kilka osób poleciło mi słodkości z nowej kawiarnio-cukierni Słodka Strefa. W związku z tym, że Paweł miał urodziny wybraliśmy się do kawiarni Słodka Strefa i to był idealnie słodki wybór :).

Rogale świętomarcińskie to tradycyjne rogale z nadzieniem z białego maku wypiekane w Poznaniu. Jak ostatnio wyszło na jaw okazuje się, że prawdziwe certyfikowane rogale marcińskie produkowane są z użyciem margaryny. Nie można otrzymać certyfikatu jeśli w produkcji dodaje się masła, a wiadomo, że na masełku wszystko lepiej smakuje. W Trójmieście nie mamy certyfikatów, a cukiernie i tak produkują te pyszne rogale z białym makiem. Postanowiłam sprawdzić, gdzie najlepsze rogale „marcińskie” w Trójmieście (teraz rozumiecie cudzysłów) i najpierw zwróciłam się z pomocą na moją grupę „Gdzie jeść dobrze w Trójmieście” (dołącz) i wspólnie zrobiliśmy tak naprawdę burzę mózgów, a niektórzy nawet już przede mną poszli sprawdzać, dzięki czemu zadanie miałam ułatwione :).

Kiedy po raz pierwszy spróbowałam pizzy w gdyńskiej Mące i Kawie (przeczytaj) to po prostu przepadłam! Od tego momentu pizza zyskała dla mnie zupełnie inny wymiar smaku. I choć bliżej mi do gdańskiego lokalu to dopiero w wakacje udało mi się go odwiedzić, a dlaczego? O tym w dalszej części wpisu.

Opublikowałam na blogu 2 tysiące wpisów! Uwierzycie? Przypomniało mi się, że miałam opracować przepis na szarlotkę, taką najpyszniejszą, jaką jadłam w górach czy w najlepszych restauracjach. I wiecie co? Udało się! Przetestowałam ciasto na 6 osobach i zachwytów nie było końca. Kiedy usłyszałam, że to najpyszniejsza szarlotka na świecie to moje serduszko się uradowało! Udało mi się i ja też wcinałam bez opamiętania. Przepis na pyszną szarlotkę macie poniżej! Zróbcie na weekend! Natomiast po inne przepisy z jabłkami zapraszam tu.

Najlepsza szarlotka na świecie

najlepsza szarlotka

Największy kulinarny festiwal Restaurant Week lada moment się rozpocznie i potrwa od 17 do 31 października. Jesienna edycja to aż 31 restauracji do poznania i rozkoszowania się specjalnie dobranym menu na tę okazję w cenie 49 zł. Wreszcie pojawiły się nowe, ale obiecujące restauracje. Pełna lista trójmiejskich miejsc jest tu. Gdzie warto pójść na Restaurant Week w Trójmieście? Poniżej znajdziecie moje pewniaki!

Iławę pokochaliśmy w maju tak bardzo, że w lipcu znowu do niej wróciliśmy. Co zobaczyć w Iławie? Zobacz tutaj. W tym małym mieście znalazłam kulinarne perełki – restauracja Port110 i Yotto Sushi. Podczas kolejnego pobytu znalazłam wspaniałe miejsce dla fanów mięsa i gęsiny! A myślałam, że Iława mnie już nie zaskoczy!
Wszystkie wpisy z Iławy tu – klik.