Zaczyna się.
Sezon na naukę.
Sezon na marudzenie.

Tortilla klasyczna
4 placki tortilli
0,5kg piersi z kurczaka
pół małej kapusty pekińskiej
2 pomidory
cebula czerwona
2 łyżki przyprawy do kurczaka (do kupienia tutaj aledobre.pl)
sól
pieprz ziołowy
zioła prowansalskie
sos czosnkowy:
4 łyżki majonezu
2 łyżki jogurtu naturalnego
2 duże ząbki czosnku (przeciśnięte przez praskę)
duża szczypta cukru
sól, pieprz
oregano

Pierś pokroić w kostkę na mniejsze kawałki.
Wymieszać z solą i przyprawą do kurczaka.
Usmażyć na patelni.
Kapustę pekińską pokroić w paski.
Pomidora i cebulę w kosteczkę.
Warzywa wymieszać ze sobą i doprawić do smaku solą, pieprzem ziołowym i ziołami prowansalskimi.
Składniki na sos wymieszać ze sobą.
Tortille podgrzać przez ok. 3 min np. w mikrofalówce.
Zwinąć tortille i nakładać na przemian mięso z sosem i warzywami.

W przepisie wykorzystałam przyprawę do kurczaka od aledobre.pl.
Możecie o niej poczytać tutaj.

Obiad jak lubię.
Doskonały.


Tagliatelle z brokułem w sosie czosnkowym

pół opakowania makaronu Sorenti tagliatelle
brokuł
10 dag sera startego
sos czosnkowy:
4 łyżki majonezu
2 łyżki jogurtu naturalnego
2 duże ząbki czosnku (przeciśnięte przez praskę)
duża szczypta cukru
sól, pieprz
suszona bazylia

Makaron ugotować wg instrukcji na opakowaniu.
Brokuł podzielić na małe różyczki.
Gotować w osolonej wodzie przez 5min.
Przygotować sos mieszając wszystkie składniki ze sobą.
Na ugotowany makaron kłaść różyczki brokuła, posypać utartym serem i polać sosem.

Jutro zapraszam Was na tort z weekendowej cukierni i zachęcam do wspólnego pieczenia:)
A we wtorek będzie konkurs :)


Parę dni temu dostałam od SORENTI pokaźną paczkę z makaronami i sosami.
Makarony Sorenti produkowane są w 100% z pszenicy durum o najwyższej jakości, dzięki czemu makaron się nie rozgotowuje i pozostaje al dente.
Opakowanie jest intensywnie zielone z podglądem na rodzaj makaronu. Na każdym opakowaniu mamy podany ciekawy przepis na danie z użyciem makaronu.
Makarony produkowane są na włoskich liniach produkcyjnych.
Sosy Sorenti przygotowane są na bazie przecieru pomidorowego i zawierają tylko naturalne składniki. Na opakowaniu podane są 2 sposoby przygotowania sosu-w mikrofalówce(na szybko) i w garnuszku.


Pierwszy do testowania wykorzystałam 50cm makaron spaghetti i sos Napoli.
Makaron jest genialny, bardzo smaczny, nie skleja się i ta zaskakująca długość. W sosie znajdziemy kawałki pomidorów, jest bardzo delikatnie pikantny. Wyraźnie też czuć bazylię. Dla mnie idealny!
Posypałam tartym serem i ozdobiłam koperkiem.
Drugi test to ponownie makaron spaghetti 50cm i tym razem sos Bolognese.
W sosie znajdziemy małe klopsiki z mięsa wołowego i wieprzowego. Świetna propozycja dla mięsożerców:)
Trzeci test przeszedł makaron penne i sos Arrabbiata.
Bardzo lubię penne i to chyba będzie moja stała pozycja do kupowania. Bardzo sprężysty i duże wnętrze w makaronie do wypełnienia sosem to wielka zaleta. Sos jest pikantny-na bazie papryczek chilli, dla mnie w sam raz, ale jeśli lubicie na bardzo ostro to Was nie zadowoli. 
Podałam z tartym serem i świeżą bazylią.
Z całego serca polecam makarony i sosy Sorenti, dawno nie jadłam tak dobrych makaronów, które nie sklejają się (nie trzeba dodawać oleju do gotowania) a sosy tak pięknie naturalnie pachną. Podczas jedzenia możemy przenieść się do słonecznych Włoch :)

Maj.
Mój ulubiony.
Miesiąc konwalii i lilaka.
Miesiąc kolorów.
Miesiąc moich urodzin.

Zielona quesadilla
tortilla pełnoziarnista
pół małej cukinii
3 łyżeczki pasty z kolendry (do kupienia tutaj)
szczypta soli i pieprzu
3 łyżki startego sera

Tortillę smarujemy pastą z kolendry.
Na to wykładamy pokrojoną w plasterki cukinię.
Doprawiamy solą i pieprzem.
Posypujemy startym serem.
Placek zwijamy na pół, aby nasza zawartość była w środku.
Kładziemy na rozgrzaną patelnię grillową i czekamy aż ser się w środku rozpuści, a tortilla nabierze ładnych rumianych pasków.

Tak wygląda pasta z kolendy, którą dostałam od aledobre.pl
Pasta jest mieszanką świeżej kolendry. W składzie znajdziemy także czosnek, kumin, trawę cytrynową czy limonkę. Bardzo aromatyczna pasta, stosowana jako dodatek do mięs czy ryb (tych grillowanych też), ale także jako składników dipów. Przypomina nieco pietruszkę, ale ma bardzo wyrazisty smak. Oczywiście pasta nie zawiera konserwantów.
Dusi nie posmakowała, jak lubię pietruszkę tak kolendry niestety nie, za to pozostałym domownikom smakowała.

Góra Gradowa.
Długa. Stara rzeźnia.
Spacery.
Długie i dłuższe.

Suflet bananowy
2 jajka
2 banany
pół tabliczki czekolady
łyżka mąki kukurydzianej lub ziemniaczanej
łyżka mleka
3 łyżki cukru
laska wanilii (do kupienia tutaj)
masło (do wysmarowania formy)
4 łyżeczki cukru(do wysmarowania formy)

Kokilki wysmarować masłem i oprószyć każdą kokilkę łyżeczką cukru.
Banany z mlekiem zmiksować na papkę.
Wyjąć ziarenka z wanilii i dodać do bananowej papki.
Dodać mąkę oraz 2 żółtka i zmiksować razem.
Na koniec dodać pokrojoną w drobną kosteczkę czekoladę i wymieszać.
Białka ubić na sztywno i delikatnie wmieszać do masy.
Napełnić masą 4 kokilki.
Piec w nagrzanym do 180st.C piekarniku 18-20min.
Podawać na ciepło z cukrem pudrem w kokilkach lub wyjęte na talerzyku.

Tak wygląda opakowanie z wanilią, którą dostałam w ramach testowania od aledobre.pl
Wanilia to niezwykle aromatyczna i słodka przyprawa. O niezwykle czarujących małych ziarenkach.

Są dni, że nic się nie chce.
I choć awizo na poczcie.
A książki z biblioteki po terminie.
I nie ma świeżych warzyw w domu.
Tak bywa.
Jestem tylko kobietą.

Pieczone udka z kurczaka
4 udka
7 podudzi
przyprawa do kurczaka (do kupienia tutaj)
łyżka oliwy

Każdą sztukę mięso oprószyć przyprawą do kurczaka.
Następnie skropić oliwą, aby każdy kawałek był obsypany przyprawą i lekko natłuszczony.
Zostawić na 3 godziny.
Wstawić do nagrzanego piekarnika do 180st.C i piec ok.godzinę (jeśli później będziemy podsmażać na patelni lub tak jak ja trzymać w podgrzewanym naczyniu żaroodpornym) lub 1,5godziny (jeśli ma być gotowe na już).

Tak wygląda opakowanie przyprawy do kurczaka, którą dostałam do testowania od aledobre.pl.
Przyprawa jest unikalnym zbiorem ziół wysokiej jakości. Znajdziemy tutaj kolendrę, imbir, paprykę i czosnek. Idealnie sprawdziła się do pieczonego kurczaka, ale będzie też świetna do dań grillowanych. Nadaje mięsu smakowitego, intensywnego rumianego koloru. Nie zawiera konserwantów! Bardzo fajna aromatyczna przyprawa. Polecam:)


Coraz bliżej.
Coraz cieplej.

Surówka na grilla
pół główki sałaty
3 pomidory
5 rzodkiewek
pół świeżego ogórka
2 kiszone ogórki
sól, pieprz
zioła prowansalskie (do kupienia tutaj)

dip winegret:
4 łyżek oliwy 
1 łyżka octu(albo kilka kropel soku z cytryny)
1 łyżka miodu

Liście sałaty porwać na mniejsze kawałki.
Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i pokroić w kostkę.
Rzodkiewki i ogórki pokroić również w kostkę.
Dodać do smaku sól, pieprz i zioła prowansalskie.
Przygotować dip-wymieszać ze sobą wszystkie składniki w szklance.
Tuż przed podaniem dip wymieszać z warzywami.
Wierzch surówki posypać dodatkowo ziołami.

Tak wygląda opakowanie ziół prowansalskich od aledobre.pl.
Zioła prowansalskie są niezwykle aromatyczne, jak piszą na stronie "pachną polami Francji" :) Jest to mieszanka ziół śródziemnomorskich, które pasują zarówno do pizzy, dań grillowych, pieczeni czy surówek.


W zeszłym tygodniu dostałam od aledobre.pl taką paczkę.
Pan Kot był zainteresowany również produktami. Upodobał sobie zioła prowansalskie i się do nich dobierał :)))
Stanęłam przed nie lada wyzwaniem, kuchnia tajska do wczoraj była mi jeszcze obca. 
Dzisiaj proponuję, więc tajskie szaszłyki z pastą curry.

Tajskie szaszłyki , czyli sataye
1kg piersi z kurczaka
papryka czerwona
4 cebule
ok.300g pieczarek
pasta curry czerwona (do kupienia tutaj)
pasta curry zielona (do kupienia tutaj)
ok. 4 łyżki mleczka kokosowego
sól, pieprz
sos satay (do kupienia tutaj)

Mięso pokroić w kostkę.
Przygotować 2 marynaty: jedna z pasty czerwonej, druga z zielonej.
Wziąć 2 łyżki (jeśli lubimy na ostro, jeśli nie mniej-dałam łyżkę) pasty i wymieszać z 2łyżkami mleka.
Z drugą pastą postąpić tak samo.
Do marynat włożyć mięso, wymieszać i zostawić na min.4h, a najlepiej na noc w lodówce.
Paprykę pokroić w kawałeczki, cebulę na duże kawałki.
Jeśli pieczarki są duże to przekroić, jeśli małe to zostawiamy takie, jakie są.
Patyczki do szaszłyków powinno się namoczyć na 30min przed pieczeniem.
Mięso, warzywa i pieczarki nabijać na zmianę na patyczki.
Polać dodatkowo marynatą wszystko, doprawić solą i pieprzem.
Grillować na patelni czy grillu lub piec w nagrzanym do 180st.C piekarniku przez ok.20-25min.
Podawać razem z sosem satay.
Na zdjęciu poniżej szaszłyki z zielonej pasty curry.
A tutaj poniżej z czerwonej pasty curry.
Tak prezentują się pasty.
Zielona pasta curry jest z zielonej papryczki chilli, wzmocniona o galangal, czosnek i cebulę. Galangal nadaje imbirowo-korzenny smak, który ma właściwości lecznicze i stymulujące. Orzeźwiającej nuty dodaje trawa cytrynowa, limonka i kolendra.
Czerwona pasta curry sporządzona jest z czerwonej papryczki chilli. Reszta składników jest taka sama. Czerwona pasta bardziej przypadła mi do gustu, nadaje mięsku prawdziwy ostry charakter.
Na zdjęciu powyżej szaszłyk podany z sosem satay.
A poniżej opakowanie sosu.
Sos ma charakterystyczną orzechową nutę. Idealne dopełnienie grillowanego mięska. Sos jest na bazie orzechów arachidowych i ziół tajskich.


Szaszłyki dodaję do akcji pieczarkowej tutaj.

W zeszłym tygodniu dostałam do testowania produkty firmy SyS.
Firma słynie z naturalnych składników, prowadzą swoją uprawę i zajmują się suszeniem warzyw.
W swojej ofercie posiadają dania w kilka minut i warzywa suszone.
O to co dostałam:
Każde z dań zawiera dwie metody przygotowania:
sposób babci Zosi-w garnuszku
sposób wnuka- w mikrofalówce.
Ponadto bardzo fajne są porady z czym podać daną potrawę.
Przetestowałam 3 dania. Pierwsze z nich to:
kasza jęczmienna z soczewicą
(kasza jęczmienna, soczewica, suszone pomidory, marchewka, cebula)
bardzo delikatna kasza, choć soczewica słabo wyczuwalna
dobrze skomponowana zawartość kaszy do warzyw
skorzystałam z rady i podałam z sadzonym jajkiem-super połączenie
grochowa
(groch, mąka grochowa, ziemniak suszony, marchewka suszona, cebula suszona, czosnek suszony, majeranek, ziele angielskie, pieprz czarny)
pachnie jak prawdziwa grochówka
bardzo gęsta
zgodnie z radą dodaliśmy starty ser na wierzch
mało doprawiona, dodaliśmy własne przyprawy
kasza gryczana z grzybami
(kasza gryczana, suszone grzyby, cebula)
jak to kasza gryczana, albo się lubi albo nie- ja lubię
sypka, smaczna kasza
mogłam dodać boczek(jak mówi rada)byłoby lepsze

Podobają mi się te produkty, są zdrowe, mają naturalne składniki - duży plus.
Trzeba trochę dłużej gotować niż czas na opakowaniu i wcale nie jest to takie szybkie np. zupa 30min.
Ciekawią mnie kolejne produkty.