ZAKOPANE
Restauracja Adamo 
 ul. Nowatorska 10 D
Wystarczy zejść na sam dół Krupówek i odbić w prawo 🙂

Niepozorne wejście skrywa ogromny lokal, naprawdę miejsca jest bardzo dużo, a dla dzieci urządzony jest kącik zabaw. Drewniane wnętrze idealnie wpasowuje się w klimat Zakopanego.
To miejsce, które pierwszego dnia poznaliśmy i każdego kolejnego chcieliśmy tam wrócić i pewnie gdyby nie to, że w godzinach obiadowych trzeba trochę dłużej poczekać na stolik to bylibyśmy codziennie 🙂 Jedzenie dobre, w niewysokich cenach, każdy znajdzie w menu coś dla siebie, nawet wegetarianie 🙂
Po raz pierwszy (a ja po raz drugi potem) zamówiliśmy pizzę. Bardzo dobra, smaczne ciasto, dużo dodatków, ciągnący się ser, jedyny minus uginała się pod ciężarem składników 🙂 Sosy też smaczne, ale dodatkowo płatne, jednak spora miseczka (widać w tle).
Pizza hawajska 30cm w cenie 14zł.

Zupy od 5-10 zł, wszystkie dobre – borowikowa pełna grzybów, krem z czosnku wypchany grzankami, cebulowa z wielką serową grzanką też całkiem dobra.

Porcje dla mnie bardzo duże, co widać po makaronach, które niekoniecznie najlepsze na świecie, ale zjadliwe. Na zdjęciach carbonara i lasagne (19zł).

Naleśniki z twarogiem i brzoskwinią – jak w domu 🙂 plus za smaczną bitą śmietanę ( a nie zwykłą w spray’u)

Szarlotka z malinami – bardzo słodko ok. 13zł
 Bita śmietana 4zł 🙂

 Bar pod Smrekami
ul. Droga na Bystre 2a
zwykły bar mleczny z typowym wystrojem z PRL, ceny niskie, wybór w godzinach po południowych był niewielki

 pierogi z mięsem w cenie 13 zł – smaczne, domowe i spora porcja.
 Schronisko Górskie PTTK na Polanie Chochołowskiej
Za każdym razem, gdy jesteśmy w Zakopanem, to musimy przejść się przepiękną Doliną Chochołowską do schroniska, w którym gościł m.in. papież Jan Paweł II. W schronisku podają najlepszą szarlotkę na świecie, pełną jabłek, ze śmietanką i jagodami. Wracając szlakiem ma się fioletowe zęby 🙂 
Środek schroniska typowo górski, krzesła i stoliki drewniane, które uwielbiam.
(wybaczcie za zdjęcia, aparat zaparował)
Deser chochołowski w cenie chyba 10 zł. Przepyszny! Duży kawałek szarlotki, to lubię 🙂

 Schronisko na Kasprowym Wierchu 
najgorsza czekolada w moim życiu, jakby ktoś wymieszał zbyt dużą ilość wody z minimalną ilością kakao, ohyda w cenie 8 zł
Schronisko przy Morskim Oku
zawsze ciasno, nigdy nie ma wolnego stolika – nie przepadam za tym miejscem, ale kawa jest całkiem dobra w cenie ok. 10 zł
szarlotka chyba 12 zł, nie w moim stylu – jabłuszka jakby prosto ze słoika ze sklepu (mają specyficzny smak, za którym nie przepadam)
Pub/Amerykańska knajpka w Willi Belmont
Zamoyskiego 11a 
Miejsce oferuje amerykańskie dania z kurczaka, typu hot wings. Kubełek w cenie ok. 30zł. Smacznie i chyba nawet lepiej niż w kfc, super sosy. Do wyboru piersi, udka, skrzydełka. Wystrój harleyowy i amerykański. 
Cukiernia Coctail Bar Gabi
ul. Zamoyskiego 10a
najsłodsza kraina 🙂
zimą miejsce było wypełnione po brzegi, ścisk stolików i tłum ludzi to nic fajnego, ale ciastko można wziąć na wynos. Ogromny wybór ciast i deserów.
Postawiłam na ciasto snickers – obłędnie pyszne 🙂 A cena tylko koło 5 zł za solidną porcję 🙂

 Pav kupił sobie czekoladę na ciepło (ok.10zł) i lody pistacjowe – pycha. Miejsce dołączy do moich ulubionych w Zakopanym 🙂

Następnego dnia na wynos wzięliśmy ciasto z kremem truskawkowym i galaretką (bardzo wilgotne, smaczne truskawki) i rafaello 🙂 Wszystko w granicy 5-7 zł.

Oczywiście wszechobecny oscypek – w końcu się przekonałam, w końcu lubię 🙂 Na ciepło najlepiej smakuje razem z żurawinką – 3zł.

 Wino grzane za piątaka na krupówkach jest świetnym rozwiązaniem zimą 🙂
Jak zawsze licznie bierzecie udział w konkursach, co mnie bardzo cieszy i dziękuję za każde zgłoszenie 🙂 
Potem pół dnia rozmyślam kogo nagrodzić 😉
Nagrodę główną, czyli miseczki zgarnia:
„Z chęcią spróbowałabym zupy tajskiej. 🙂 I z ochotą zrobiłabym ją na bazie zupy jaką gotowała niegdyś moja babcia, a podawała ona kiedyś zupę w liściu kapusty włoskiej…niestety dokładnego przepisu nie znam, bo babcia zabrała go ze sobą do grobu, ale staram się odtworzyć przepis z własnych wspomnień. Pamiętam, że zupa była gotowana na szynce, z dodatkiem groszku oraz szczypiorku. Liście kapusty włoskiej babcia sparzała wrzątkiem, obkładała miseczki i nalewała zupy. 🙂 Byłoby nieco orientalnie i smacznie, w końcu zupy w liściach nie jada się codziennie ;)”
4 kolejne nagrody polecą do:
Justyna
martamrz17
Gratulacje!!!
Razem z Winiary przygotowałam dla Was konkurs. Firma od jakiegoś czasu wypuściła na rynek nowe zupy z serii Pomysł na…:
– francuska zapiekana zupa cebulowa
-węgierska zupa gulaszowa
-tajska zupa z kurczakiem.
Waszym zadaniem jest napisać, którą zupę chcielibyście spróbować i co dodalibyście do niej, aby była jeszcze lepsza. Pomysły na odmienione zupy Winiary zostawiajcie w komentarzach. 
Anonimów proszę o pozostawienie kontaktu email do siebie.
Do wygrania są dla pierwszej osoby 4 miseczki do zapiekania zup + zestaw zup Winiary.
Kolejne 4 osoby dostaną zestaw 4 zup Winiary.
Konkurs trwa do 18 lutego do godz.23.59.
Jeśli chcesz być na bieżąco, zajrzyj tutaj:
Zapraszam na konkurs wszystkich fanów domowych zup. 
Do wygrania 3 zestawy produktów Zupa jak u Mamy + gadżety: nożyczki do cięcia zup lub zabawne obieraczki do warzyw, a kolejne 2 miejsca dostaną produkty Zupy jak u Mamy. Podsumowując 5 miejsc będzie nagrodzonych.
Zadanie konkursowe
Jaka jest Twoja ulubiona zupa? Jakiej zupy brakuje w ofercie Winiary?
Anonimów proszę o pozostawienie e-mail.
Zapraszam do polubienia mojej strony https://www.facebook.com/dusiowakuchnia

Konkurs trwa do 12.10.2012 do 23.59

Rozpoczęłam współpracę z firmą NEO24

i dostałam do testu mikser ZELMER 481 64 expressive line, który wygląda tak:

Jest to mikser z obrotową misą w kolorze biało-zielonym.
Waży 2,2kg, pojemność misy 3litry, moc 400W.
W skład zestawu wchodzi 2 trzepaki, 2 mieszadła, łopatka, łopatka samozgarniająca, tarcza przecierająca, nasadka miksująca.
Mikser posiada stojak wyposażony w wagę, dla mnie to ogromna zaleta, nie potrzebujemy dodatkowych misek i wagi, żeby odmierzyć kolejne składniki, dzięki funkcji tara.
Sama misa jest obrotowa i posiada łopatkę samozgarniającą, dzięki czemu tak naprawdę mikser pracuje za nas. Dodatkowo mikser wykonuje ruchy wahadłowe podczas miksowania.
Posiada 5 prędkości obrotowych, które całkiem płynnie możemy zmieniać. Jest też przycisk turbo, dzięki któremu możemy natychmiast przejść do maksymalnej prędkości. 
Jeżeli chodzi o zastosowanie praktyczne to:
bez problemu radzi sobie z ciastem biszkoptowym jak i drożdżowym
Ubija pianę na sztywno(mój poprzedni mikser sobie z tym nie radził zupełnie), jednak lepiej wziąć wtedy mikser w rękę niż korzystać ze stojaka, tak jest szybciej. Za to kremówkę raz, dwa mamy ubitą, kiedy mikser jest na stojaku.
Nasadka miksująca sprawdza się w zmiksowaniu zupy, miękkich warzyw czy przy robieniu koktajlu owocowego.
Praca miksera jest głośna, ale tak jak każdego innego, a wg producenta to ok.80db, więc chyba nie tak dużo.
Podsumowując – jest to bardzo dobry mikser, tak szczerze to nie mogę niczego mu zarzucić, bo wszystko działa szybko i sprawnie. Przy moim 10letnim bez porównania. Polecam każdemu kto dotąd korzystał tylko z ręcznego miksera, przy takim praca nie jest pracą, ponieważ mikser robi wszystko za nas, łącznie ze zgarnianiem ciasta ze ścianek 🙂 Waga i nasadka miksująca czy tarcza przecierająca do warzyw to dodatkowe atuty. Biało-zielony design bardzo przypadł mi do gustu, jest taki wiosenny i cieszy oczy 🙂
Jeżeli ktoś jest zainteresowany takim mikserem to może go kupić tutaj -> http://www.neo24.pl/?p=zelmer_481_64_expressive_line
Za 2 dni  będzie konkurs, który organizuje z NEO24 w którym do wygrania będzie taki sam mikser, także zapraszam serdecznie, jeśli Was przekonałam 🙂