Superfood z ogrodów, łąk i lasów
Karin Greiner
Wydawnictwo Muza

24 maja ukazała się nowa publikacja Wydawnictwa Muza, która bardzo przypadła mi do gustu. „Superfood z ogrodów, łąk i lasów” to książka biolożki, która przekonuje, że superżywność można znaleźć w łatwy sposób wokół nas i nie trzeba wydawać na nią wielkich pieniędzy. To idea, którą promuję w moim dziale „biolog w kuchni„, bo z wykształcenia jestem właśnie biologiem. 

Koniczyna łąkowa, mniszek lekarski, podagrycznik, dzika róża to bogactwo mikroelementów i witamin, a co można z nich przygotować znajdziecie właśnie w tej książce. Dowiecie się też co to za gatunek, jak wygląda, jakie ma właściwości zdrowotne, jak mądrze zbierać i mądrze jeść. 

Świetna książka dla osób, które kochają naturę, zdrowie i są otwarci na jedzenie zielska :). Można znaleźć w fajne przepisy, które zachęcą dzieci do spaceru po lesie i potem wspólne jedzenie jadalnych kwiatków i innych roślinek. 

Walentynki już za niecałe dwa tygodnie, dlatego zebrałam dla Was kilka pomysłów na prezenty dla Waszej kochanej połówki. Przedstawiam dla Was opcje spędzenia Walentynek na zewnątrz, w domu, ale też prezenty bez wychodzenia z domu i jadalne prezenty DIY, czyli własnoręczne. 

1. Fotoksiążka z Waszymi zdjęciami – fotografie to wspaniała pamiątka, taka na całe życie i dla następnych pokoleń. Uwielbiam fotografować, ale także potem wracać do zdjęć i fotoalbumy są w tym niezastąpione. Cudownie jest podarować drugiej osoby garść wspomnień w postaci fotoksiążki
Tworzenie takiej fotoksiążki to przyjemna zabawa, bo można skorzystać z gotowych wzorów albo wybrać profesjonalną opcję i stworzyć całość po swojemu. 

Wszystkie moje fotoksiążki, a mam już ich kilka, stworzyłam na stronie Printu.pl. Pomysłem może być fotoksiążka ze zdjęciami z Waszych wakacji (sama stworzyłam dla nas taką z Krety) albo po prostu z samymi Waszymi zdjęciami.


Specjalnie dla Was mam rabat aż 44% na wybraną fotoksiążkę 🙂kod rabatowy tutaj.

2. Kolacja w restauracji – romantyczna atmosfera i wyjątkowe menu w towarzystwie różowego szampana albo czerwonego wina to naprawdę wspaniały pomysł na spędzenie wspólnego czasu razem.
Przygotowałam dla Was oferty walentynkowe, które najbardziej mnie zaciekawiły, ale są to też restauracje przeze mnie sprawdzone i bardzo lubiane z naprawdę pysznymi daniami. Pełna lista restauracji, które polecam w Trójmieście i nie tylko tutaj. Wybrane oferty:
– bufet walentynkowy w restauracji Wave za 140 zł/osoby (klik), pełne bogactwo smaków i kolorów, mnóstwo afrodyzjaków, wino w cenie, muzyka na żywo (to najlepsza oferta na rynku trójmiejskim, 20 przystawek, 10 dań głównych, 11 deserów – aż ślinka leci). 

– walentynkowa kolacja degustacyjna w restauracji Nowy Świat, dodatkowo możecie skusić się na dobrane do dań koktajle albo selekcję win.



–  Walentynkowa kolacja w wyjątkowej restauracji Polskie Smaki w Sopocie z widokiem na molo.

 – a jeśli nie kolacja to zabierz Ją lub Jego na coś słodkiego np. do Cappuccino Cafe (relacja) lub Lavenda Cafe (relacja).

Capuccino Cafe Sopot
Lavenda Cafe Gdynia
3. Śniadanie, obiad i kolacja walentynkowa w domu – wszystkie przepisy inspiracje dla Was tu : dusiowakuchnia.pl/p/przepisy-na-walentynki.
4. Jadalne prezenty DIY – własnoręcznie przygotowane prezenty są najbardziej wartościowe, bo to w nie wkładamy często bardzo dużo naszego serca :). Małe słodkości sprawdzą się najlepiej :).

Udanego świętowania 🙂

Dzisiaj przygotowałam dla Was test frytkownicy beztłuszczowej Blaupunkt AFD501. Po raz pierwszy miałam okazję przetestować taki sprzęt i nie wiedziałam w sumie czego się spodziewać, ale przez miesiąc intensywnie używałam frytkownicy beztłuszczowej. 

Czy warto kupić frytkownicę beztłuszczową?
Dla kogo jest taki sprzęt?
Jakie ma zalety i wady?

Wielofunkcyjna frytkownica beztłuszczowa Blaupunkt AFD501 pozwala na pieczenie, smażenie, podgrzewanie czy grillowanie przy prawie zerowym zużyciu oleju. Wygląd maszyny jest estetyczny i nowoczesny, na środku znajduje się dotykowy panel do ustawienia temperatury i czasu pieczenia. Wyświetlacz jest naprawdę przejrzysty, a po zakończeniu pieczenia frytkownica sygnalizuje dźwiękiem koniec pracy i się wyłącza. Frytkownica ma moc 1500 W, a jej pojemność to 2,5 litra-cena na stronie producenta to 379 zł (klik). 

To, co najbardziej spodobało mi się w tym sprzęcie to możliwość przygotowywania zdrowych frytek, a wydawało się, że to niemożliwe. Frytki pieczone w piekarniku trzeba polać i tak kilkoma łyżkami oleju, a w tej frytkownicy wystarczy łyżka! Smak frytek jest o wiele bardziej zbliżony do smaku frytek smażonych w tłuszczu, z zewnątrz są one chrupiące, a w środku miękkie. Próbowałam robić frytki z własnych ziemniaków, ale także z mrożonych kupnych i obie wersje się sprawdziły. 

Zastanawiacie się jak to możliwe? Urządzenie działa za pomocą wiru ciepłego powietrza, dzięki czemu jedzenie równomiernie się ogrzewa. Komora i kosz frytkownicy pokryte są nieprzywierającą powłoką. Podczas używania niewytwarzany jest duszący zapach jak np. ze standardowej frytkownicy na tłuszcz. Oczywiście czuć delikatny zapach jedzenia, ale jest on przyjemny. Urządzenie pracuje stosunkowo cicho i nagrzewa się na zewnątrz w trakcie pracy, ale nie jest bardzo gorące.

Temperaturę można regulować od 150 do 200 st.C. Maksymalny czas pieczenia to godzina. Misę wyciąga się z frytkownicy przy użyciu rączki, która w trakcie pieczenia w ogóle się nie nagrzewa. 
Zazwyczaj do pieczenia używam 180 st.C. i sugeruję się czasami pieczenia jak w piekarniku. Przygotowanie kawałków z filetu kurczaka w ulubionych ziołach (zupełnie bez tłuszczu) zajęło mi 25 minut w temp. 180 st.C. Kawałki kotletów z zewnątrz były lekko obeschłe (na pewno niewielka ilość tłuszczu by pomogła) za to w środku niezwykle soczyste. 

Próbowałam zrobić chipsy z ziemniaków, jednak plasterki ziemniaków trzeba dokładnie osuszyć i kłaść pojedynczo-moje niestety się skleiły, przez co w niektórych miejsca nie dopiekły. Za to pojedyncze były super chrupiące i smaczne. 

Roladki ze schabu z pesto czerwonym z zewnątrz były posypane tylko przyprawami, a pięknie się przyrumieniły i były gotowe w 30 minut. Obok piekłam także domowe frytki do obiadu. Dania w trakcie pieczenia, ja to robię w połowie czasu, należy przemieszać, aby równomiernie się upiekły. Podczas wyjęcia misy (na czas przemieszania) maszyna się wyłącza, a po włożeniu należy wcisnąć przycisk „on” i załączy się oraz dalej będzie odliczać czas do końca pracy.

Największym pozytywnym zaskoczeniem okazało się przygotowanie pałek kurczaka w przyprawach, które wyszły obłędnie. Nie dodaję do nich w ogóle tłuszczu, bo wiadomo, sama skórka jest tłusta. Kurczak wychodzi cudownie soczysty, pełen smaku – to zdecydowanie mój hit, bo wolałam smażyć kurczaka niż piec w piekarniku (i czekać na nagrzanie się go), a teraz zyskuje na tym moje zdrowie. Można porównać smak tego kurczaka do takiego z rożna. Jestem ciekawa, jak sprawdzi się kurczak ala kfc w panierce pieczony w tej frytkownicy.

Kotlety mielone również można przygotować beztłuszczowo-smakują podobnie, jak z patelni, ale nie mają chrupiącej skórki, jednak jest to super zdrowa alternatywa.

Frytkownica beztłuszczowa to jakby przenośny piekarnik, dlatego postanowiłam przygotować coś słodkiego i padło na pieczone jabłka z powidłami śliwkowymi. Jabłuszka wyszły przepyszne, zmiękły dosyć szybko, kiedyś robiłam takie w piekarniku i nie udały mi się tak dobre. Z wierzchu nieco przypaliły mi się orzeszki, następnym razem wcisnę je głębiej albo zmniejszę temperaturę pieczenia.

PODSUMOWANIE
Frytkownica beztłuszczowa Blaupunkt przypadnie do gustu wszystkich osobom, które nie posiadają piekarnika, bo świetnie go zastępuje i jest do tego mobilna (dobrze mieć taki sprzęt np. na działce). Sprawdzi się dla osób, które dbają o swoje zdrowie lub chcą jeść dietetycznie. Polecam w szczególności dla par, bo można przygotować dwie porcje potraw. 
Dla mnie użycie frytkownicy jest o wiele wygodniejsze niż piekarnika, bo nie muszę czekać aż się nagrzeje i od razu wkładam składniki do niej. Czas pieczenia jest minimalnie niższy niż w piekarniku, a dania z kurczaka wychodzą niezwykle soczyste, co jest największym plusem. 
Dzięki frytkownicy szybko można przygotować obiad lub same dodatki (np. pieczone ziemniaki, frytki, frytki z warzyw) oraz składniki do sałatki (pieczony filet z kurczaka), ale także coś słodkiego (ciekawe czy wyjdzie crumble).

PLUSY:
– ograniczenie zużycia tłuszczu do minimum
– możliwość używania od razu (bez czekania na nagrzewanie się)
– możliwość używania produktów świeżych i mrożonych
– łatwa obsługa
– zastępowanie piekarnika
– brak nieprzyjemnego zapachu w trakcie używania
– równomierne nagrzewanie potraw
– nieprzywierająca powłoka (co także ułatwia mycie sprzętu)
– składanie i rozkładanie sprzętu jest banalnie

MINUSY:
– brakuje mi instrukcji z czasami pieczenia przykładowych potraw
– brak przegródki rozdzielającej (dzięki której można by oddzielić pieczone mięso i warzywa)
– w trakcie pieczenia, kiedy wyjmie się misę do przemieszania potrawy, trzeba pamiętać o załączeniu ponownie działania (mogłaby się maszyna sama po włożeniu ponownym załączać).

Małgorzata Minta
Wydawnictwo Agora
Ze wstydem przyznaję się, że książkę dostałam od Księgarni Internetowej Gandalf.com.pl naprawdę dawno temu. Widziałam zachwyty w internecie, jakieś wielkie bum i chyba trochę na przekór nie zajrzałam… a teraz żałuję, bo jest to świetnie wydana książka z cudownymi przepisami i pięknymi fotografiami.

Ze śniadaniami zawsze byłam na bakier (niestety…), ale od jakiegoś czasu (po przeszkoleniu przez koleżanki 🙂 ) zaczęłam dbać o te poranne posiłki, bo jakże są one ważne dla naszego organizmu.
Autorka (blogerka – zajrzyjcie) przedstawiła wiele przepisów na szybkie i proste śniadania do łóżka. Oczywiście dla wymagających też znajdą się zacne pozycje. Już nie mogę doczekać się testowania :). Zdjęcia bardzo zachęcają. 

Jeśli szukacie powiewu pomysłów śniadaniowych to coś dla Was :).

O co chodzi z Bombillą i innymi napojami na bazie yerba mate? Dlaczego są tak modne? Przetestowałam napoje od www.hurtownia-napoje.pl i już wiem, o co biega. 
Bombilla to pierwszy w Polsce naturalny napój na bazie yerba maty, bez konserwantów, słodzony owocami, a nie cukrem. Yerba mate skutecznie pobudza, wzmaga siły, niweluje zmęczenie, zwiększa koncentrację, a nawet wzmacnia odporność, a więc można pić na zdrowie, zamiast np. kawy. 
Jak widać jest moda na zdrowie. Co dobrego możecie zamówić w Hurtowni Napoi?

Vigo to napój herbaciany na bazie kambuchy, czyli grzybka japońskiego. Jest on naturalnym antyoksydantem, reguluje trawienie i wzmacnia odporność.

Wostok to napój, który w czasach komunizmu powstał w radzieckim świecie, jako konkurencja Coca-Coli, choć obecnie produkowany jest w Berlinie. To napój o aromacie lasu iglastego. Zioła z dalekiej syberyjskiej tajgi, olejek z igieł świerkowych, eukaliptus i odrobina kardamonu sprawiają, że ta lemoniada jest niezwykła w smaku, ale też naturalna.

Lemoniada John Lemon matchbata to napój na bazie zielonej herbaty w proszku, która jest skarbnicą antyoksydantów i lekiem na choroby układy krążenia. Dobra jest też na odchudzanie.

Dotąd wydawało mi się, że są to hipsterkie napoje w wygórowanej cenie, dzisiaj wiem, że to samo zdrowie zamknięte w butelkach. Taniej możecie je kupić przez hurtownia-napoje.pl.
„Świąteczne przepisy”
Jamie Olivier
Wydawnictwo Insignis
„Świąteczne przepisy” Jamiego Oliviera to przepiękna książka, w której autor udokumentował swoje najlepsze, świąteczne przepisy spośród całej swojej kilkunastoletniej kariery. Przepisy są niesamowicie inspirujące, są klasyki, ale także wiele nowoczesnych pomysłów z wykorzystaniem produktów głównie łatwo dostępnych. Ogromnym plusem są przepiękne fotografie! Książka jest naprawdę gruba, zawiera mnóstwo pysznych przepisów. To taka książka, po którą będziecie sięgać z przyjemnością już w październiku planując święta. 
Idealna na prezent dla wszystkich amatorów gotowania i kochających przygotowania do świąt :). 

„Hygge”
Marie Tourell Soderberg
Wydawnictwo Insignis

„Hygge” to książka, która idealnie nadaje się na świąteczny prezent. Jeśli nie macie jeszcze prezentu dla bliskiej osoby, która lubi relaks przy dobrej książce albo potrzebuje podpowiedzi, skąd czerpać przyjemność z dnia codziennego to jest to godna pozycja do polecenia.

Hygge to po prostu filozofia szczęścia Duńczyków. Odnajdują oni przyjemność w prostych codziennych czynnościach np. w gotowaniu i celebrują wspólne chwile. W książce znajduje się kilka przepisów np. na bułeczki czy letni kisiel. 
Książkę wciągnęłam w dwa wieczory, bardzo przyjemna literatura, która uzmysłowiła mi, że warto cieszyć się z najmniejszych momentów w naszym życiu i czasem trochę zwolnić… 

Fit Słodkości
naturalnie słodkie i zdrowe
Kinga Paruzel
Książkę dostałam od księgarni internetowej Gandalf.com.pl, z którą współpracuję. Niestety książka kompletnie nie przypadła mi do gustu, nie zachęciły mnie przepisy, bo uważam że są na wyrost – wcale nie są takie zdrowe niektóre, a inne z kolei wymagają specjalnych składników, jak mąki bezglutenowe, syrop z agawy czy erytrol, których nie posiadam i już mnie to zniechęciło. 

Sama książka jest ładnie wydana chociaż zdenerwowała mnie reklama Jana Niezbędnego od czapy wrzucona na zdjęcie przepisu. Fotografie są charakterystyczne dla Kingi. 
Wygląda na to, że ja będę wierna tradycyjnym słodkości, choć moja waga na tym ucierpi :). Książka jest dla osób, które faktycznie lubują się w przepisach „fit”, ale bądźmy uważni, bo np. przepis na fit bitą śmietanę jest na mleku skondensowanym i cukrze brązowym, więc nie wiem czy takie to fit ;). Pewnie dlatego w książce nie ma informacji o kaloryczności. Nie moja bajka zupełnie, ale może przyda się osobom na diecie bez glutenu lub bez laktozy, bo takie przepisy się tu znalazły.

Książka jest do kupienia tu – klik.

Korzyści z picia świeżo wyciskanych soków jest bardzo wiele, więc mam zamiar przedstawić dzisiaj choć kilka z nich. Obecnie w moim domu testuję wyciskarkę wolnoobrotową Vortextest sprzętu znajdziecie tu. Soki ze świeżych owoców i warzyw powinny być w diecie każdego z Was, bo to samo zdrowie. Poniżej znajdziecie odpowiedź na pytanie dlaczego warto pić świeżo wyciskane soki?

1. wiesz, co jesz
Świeżo wyciśnięty sok w wyciskarce w naszej kuchni nie zawiera żadnych konserwantów, barwników czy dodatkowego cukru, po za tym naturalnie występującym w owocach. Po prostu idziesz na rynek, kupujesz warzywa i owoce, a potem wiesz z czego wyciskasz sok, który pełen jest witamin oraz błonnika. 

2. ekspresowa dostawa zdrowych składników
Dostarczenie dziennej dawki witamin i mikroskładników do naszego organizmu czasem wydaje się ciężkie, ale wypijając sok dajemy sobie ekspresowy zastrzyk zdrowia. Dlaczego? Łatwiej wypić 3 szklanki soku z marchewek czy pomarańczy dziennie niż zjeść np. 1,5 kg marchewek by dostarczyć sobie odpowiednią ilość witaminy B. Przypominam, że w sokowirówkach część witamin może ginąć przez nagrzewanie się soku, dlatego wolnoobrotowa wyciskarka Vortex to inwestycja w nasze zdrowie. 
sok z pomarańczy
3. zastępują drogie suplementy
Dla organizmu na pewno sok jest łatwiejszy do przyswojenia, bo wchłania się poprzez kosmki jelitowe niż wszelakie kapsułki i inne proszki, które czasem muszą przejść długą drogę w naszym ciele. Dodatkowo w takim soku mamy całą gamę witamin i mikroelementów, a kapsułek trzeba by przyjmować na pewno kilka. 

4. odkwaszają organizm

Większość z nas je sporo zakwaszających organizm produktów, a każdy organizm potrzebuje równowagi kwasowo-zasadowej, dzięki której jesteśmy zarówno zdrowi, ale także w pełni silni. Świeże soki alkalizują organizm. 
sok ze świeżego ananasa
5. wzmacniają odporność
Nasz układ immunologiczny do dobrej pracy potrzebuje odpowiednią ilość witamin i minerałów, które jak pisałam wyżej znajdują się w świeżo wyciskanych sokach, po za tym są również łatwo przyswajalne. Warto do robienia soków używać kiełków (np. lucerny, która zawiera bardzo dużo witamin, minerałów oraz fitoestrogenów) lub natki pietruszki.
sok z nektarynek

 6. odchudzają

Zamiast sięgać po niezdrowe przekąski sięgnij po zdrowy sok. Ataki obżarstwa czy napadu głodu warto złagodzić właśnie wypiciem szklanki soki. Soki z wyciskarki są gęste, a jeśli przygotujemy go z nektarynek to otrzymamy smoothie, które zaspokoi nasz atak głodu. Dodatkowo soki z niektórych owoców np. z jabłek regulują trawienie. 
sok z jabłek

 7. leczą nasz organizm

Picie świeżo wyciskanych soków zapobiega chorobom cywilizacyjnym, ale także leczą nas w trakcie chorób np. obniżają poziom złego cholesterolu, zapobiegają zaparciom i wzdęciom, likwidują stany zapalne. Warzywa i owoce bogate są w antyoksydanty, nad którymi licznie prowadzone badania dowodzą o ich właściwościach przeciwnowotworowych.
sok z marchwi

 8. działają przeciw starzeniu
Dzięki temu, że soki zawierają antyoksydanty z warzyw i owoców picie soku zapobiega starzeniu. Wielu naukowców uważa, że za wewnętrzne starzenie naszego organizmu odpowiadają wolne rodniki, które właśnie neutralizowane są przez antyoksydanty.

9. poprawiają humor 🙂
Zaburzenia psychiczne często powiązane są z niedoborami witamin i minerałów, dlatego aby temu zapobiec warto pić świeże soki. Powiedzcie proszę komu nie poprawi humoru szklanka pomarańczowego soku przypominającego lato? Oj chyba każdemu :). 
10. wszystkim smakują 🙂
Dzieciom często ciężko dostarczyć odpowiednią ilość warzyw i owoców dziennie, tym bardziej, że dzieci często „nie lubią zielonego”, ale taki zielny soczek w kolorze Shreka wypiją już chętniej. Nie każdy dorosły lubi dane warzywo po obróbce cieplnej, ale na świeży sok już się prędzej skusimy. 

Pamiętajcie – inwestycja w wyciskarkę to inwestycja w nasze zdrowie! Wyciskarkę wolnoobrotową Vortex można kupić tu – sklep.

Strączki
Maria Banach
Wydawnictwo Samo Sedno
Książki „Strączki” jest autorstwa blogerki kulinarnej „Gruszki z fartuszka”, z którą lata temu miałam okazję się poznać. Marysia podjęła się trudnego tematu, jakimi są rośliny strączkowe, ale stworzyła ponad osiemdziesiąt nowoczesnych przepisów i opatrzyła je własnymi, bardzo ładnymi fotografiami. 

Książka rozpoczyna się wstępem o roślinach strączkowych oraz obaleniem mitów na ich temat. Dalej rozpoczynają się rozdziały podzielone na soczewicę, groch i groszek, ciecierzycę, fasolę i fasolkę, bób i soję. Każdy przepis opatrzony jest krótkim wstępem, opisem składników i przygotowania, a także autorka podaje ilość porcji, czas przygotowania i stopień trudności.  Niech Was nie zmylą strączki, oprócz zup, dań głównych i przekąsek znajdują się w książce desery np. ciasto z fasoli. Fotografie są bardzo zachęcające i choć ja za strączkowymi nie przepadam to zaznaczyłam sobie kilka przepisów do sprawdzenia np. zupę cebulową z czarną soczewicą.

Marysiu, dziękuję za przepis na grecką pastę z fasoli, będąc na Krecie zastanawiałam się, co to za pastę nam serwują w hotelu, teraz na pewno przygotuję :). 

Bardzo ładnie wydana książka, nowoczesne przepisy, bardzo pomysłowe, na każdą porę roku. Na pewno spodoba się mięsożercom, ale jest też wiele wegetariańskich przepisów, jeśli dla Was (tak jak i dla mnie) strączki kojarzą się tylko z grochówką i fasolówkę to koniecznie sięgnijcie po „Strączki”.