PODSUMOWANIE Gdynia zdaniem blogerów - ścieżka kulinarna dla każdego. Zajawki moich wpisów znajdują się na oficjalnej stronie miasta Gdynia (klik).

Gdynia jest pełna smaków, kolorów i zapachów. Pełna pasji, miłości i pomysłowości włożonej w gotowanie i serwowane dania. Poniższa ścieżka to Moja kulinarna Gdynia….zaczyna się od kuchni dedykowanej najmłodszym, bo to właśnie tu się urodziłam, kolejne kroki stawiam z moją miłością w romantyczne zakątki, zbaczam również na zdrową ścieżkę życia pełną warzyw i owoców, jak na biologa przystało. Zahaczam o miejsca lokalnie polecane przez bliskich, by wreszcie pokazać to, co mamy najlepsze i z czego powinniśmy być dumni, z ryb i owoców morza… Popłyniesz ze mną w tą kulinarną podróż?


Polecam gdyńskie lokale z 5 kategorii, które serwują pyszną kuchnię, są mniej powszechne, a jednak warte odwiedzenia. Poniżej znajdą Państwo ich spis.

Kuchnia dla dzieciaków:
Slow Cafe
Ciuciu babka cafe
Del Mar







Ulubione miejsca lokalsów:
Good Morning Vietnam
Tutta Mia
Morskie smaki
Mariaszek
Hashi Sushi
Hotel Nadmorski





Wydarzenia kulinarne w Gdyni:


Przedstawiam Wam drugą publikację blogerki kulinarnej Małgosi z bloga Trochę Inna Cukiernia, czyli "Pyszne chwasty". Pierwsza książka wydana przez autorkę "Kwiatowa uczta" bardzo mi się spodobała, zrobiła też wrażenie na moich bliskich, dlatego bardzo ucieszyłam się z kolejnej biologiczno-kulinarnej pozycji.
Chwasty dotąd znienawidzone w naszych ogródkach można pożytecznie wykorzystać i zjeść. 

Małgorzata Kalemba-Drożdż
Wydawnictwo: Pascal
Stron: 336
137 przepisów z chwastów! Naprawdę jest w czym wybierać, w większości są to przepisy proste - dla każdego, kto nie boi się eksperymentów i kocha naturę. Bierzmy to, co natura nam daje i wyrasta z ziemi. Pamiętajmy by zbierać rośliny z daleka od miejskiego zgiełku i zanieczyszczeń!
Na początku książki znajdziemy spis treści, który wygląda tak:
zielsko
jak zbierać chwasty
przepisy kulinarne z chwastami
podziękowania
bibliografia.



W rozdziale "Zielsko" autorka przedstawia opis najpopularniejszych jadalnych gatunków oraz porady, jak te chwasty zbierać, przechowywać, przetwarzać. Znajdują się też tutaj informacje o właściwościach leczniczych tych roślin oraz bardzo potrzebne fotografie obrazujące rośliny. Gdyby takie książki były na moich zajęciach podczas studiowania Biologii :). 



Po tym rozdziale teoretycznym zaczynają się przepisy kulinarne z chwastami. Bardzo spodobał mi się podział na:
sałatki
pasty i sosy
zupy
dania główne
desery i wypieki
przetwory
napoje.

Jakiś czas temu wybrałam się rowerem na łowy chwastów, co nie było łatwe w mieście i po zbiorach skusiłam się na przygotowanie austriackiej sałatki z liści mniszka według przepisu Małgosi. Choć trafiły mi się gorzkie listki mniszka (dla mnie fana rukoli były w sam raz) to cała sałatka została zjedzona ze smakiem. Przełamałam chwastofobię, jak nazywa ją autorka, u moich rodziców. 


tak wygląda moja sałatka
W książce znalazł się przepis z bloga Gosi, który testowałam już wcześniej, czyli herbatka/napar z fiołka.

moje wykonanie
Wszystkie przepisy opatrzone są fotografiami (poprawa w porównaniu do poprzedniej publikacji). Przy przepisie podana jest liczba porcji, składniki i sposób przygotowania jasno napisany.


Książka jest pięknie wydana, w twardej okładce i ma potrzebną wstążeczkę do zrobienia zakładki. "Pyszne chwasty" są tak interesującą książką, że u mnie jest większa potrzeba stąd samoprzylepne karteczki. Fotografie są autorstwa Małgosi autorki, za co książkę cenię dodatkowo, a tym bardziej widzę poprawę w porównaniu do poprzedniej książki. 






Z całego serca polecam świetnie wydaną i niezwykle interesującą, niebanalną książkę kulinarną, która zachęca do wypraw do lasu i na łąkę. Pokochajmy chwasty i jedzmy je na zdrowie :). Gosia gratuluję rewelacyjnej książki!


Książkę otrzymałam od Internetowej Księgarni Gandalf'.

Chciałabym poinformować Was o projekcie Gdynia zdaniem blogerów, w którym mam zaszczyt brać udział. Projekt polega na zaangażowaniu blogerów z Trójmiasta, którzy za zadanie mają przygotować autorskie ścieżki z rekomendacjami dla zwiedzających Gdynię. Blogerzy będą reprezentować 5 ważnych dla miasta kategorii. 

Jak domyślacie się - moim zadaniem jest stworzenie kulinarnej ścieżki w Gdyni dla każdego. Będę polecać lokale z 5 kategorii, które serwują pyszną kuchnię, są mniej powszechne, a jednak warte odwiedzenia:
- kuchnia dla dzieciaków
- randka we dwoje
- zdrowa kuchnia
- ulubione miejsca lokalsów
- morskie smaki. 

Koniecznie zajrzyjcie do ścieżek pozostałych blogerów: za lifestyle odpowiedzialna jest Ana Matusevic, za kulturę Michał Nowakowski, za turystykę Ewa Kowalska, a za sport Włodzimierz Machnikowski. Powiem jedno - będzie się działo :). 

Po zakończeniu całej akcji powstanie wirtualny przewodnik ze wszystkimi ścieżkami przygotowanymi przez blogerów - będzie do pobrania mobilnie oraz w wersji pdf. 

Ja już nie mogę doczekać się aż zacznę pokazywać Wam te wszystkie smakowite miejsca :).

Poniżej zapraszam na Gdynię moim okiem i sercem...


Ulubione miejsce... oczywiście jest to molo w Gdyni Orłowie oraz znajdujący się w pobliżu klif. Miejsce romantyczne, z pięknymi widokami, na spacer we dwoje - w szczególności pod wieczór, a za dnia idealny punkt wycieczki rowerowej, bo w okolicy są ścieżki rowerowe.






Gdy słyszę Gdynia to widzę... Skwer Kościuszki z żaglowcami, z Darem Pomorza, z wojskowym  okrętem Błyskawica, mocno niebieskie morza, hałasujące mewy, suszące skrzydła kormorany i wielki Sea Towers. Druga wizja to widok z okna babci na całą Gdynię, piękne zjawisko w szczególnością w sylwestrową noc, a z balkonu widok na statki na morzu, tak z góry...

Wieczorową porą lubię w Gdyni... spacery po Bulwarze oraz widok z Kamiennej Góry.

Dla wielu nieznane... jako biolog uważam, że warto wybrać się do siedziby Nadleśnictwa przy Morskiej 200, gdzie poznamy wszystkie gatunki drzew występujących w naszych lasach i dowiemy się, co nieco więcej o gatunkach zwierząt i roślin, a stamtąd już bardzo blisko do prawdziwego lasu. Jest też świetne miejsce na piknik w Gdyni Kolibki, w okolicy ścieżki rowerowej.

Made in Gdynia... w sumie to ja, no urodzona w Gdyni :).

Pocztówka z Gdyni.






Co wyróżnia Gdynię na tle Trójmiasta...trolejbusy!

Ucieszyłoby mnie gdyby w Gdyni...ul. Świętojańska stała się deptakiem.

Aktualnie do końca tygodnia trwa "Tydzień Restauracji", czyli projekt tworzony przez Groupon Polska.  To już kolejna edycja projektu (poprzednia tu i tu), dzięki której mamy możliwość poznania menu różnych restauracji w atrakcyjnych cenach. W kilku większych miastach Polski, w tym w Trójmieście przygotowano specjalną ofertę miejsc z klasą i smaki fantazji. My postanowiliśmy przetestować ofertę Restauracji Filharmonia i jesteśmy oczarowani. Zapraszam do relacji :).

Jakiś czas temu pokazywałam Wam działanie suszarki spożywczej (klik), a dzisiaj chciałabym napisać, jak uzyskać suszone jabłka, które są doskonałą przekąską, ale też świetnie smakują w herbacie czy grzańcu. Takie jabłuszka idealnie sprawdzą się także, jako dekoracja stołu na Boże Narodzenie, ale można je także zawiesić na choince, jako zdrowe i biologiczne ozdoby.


Suszone jabłka
suszone jabłka, chipsy jabłkowe, jak suszyć jabłka

kilka jabłek
sok z cytryny

Jeśli chodzi o gatunek jabłek to spytajcie o takie mało soczyste, bardziej zbite i słodkie.
Wydrążyć środek jabłek - ręcznie zajmuje to trochę czasu, ale można nabyć specjalny sprzęt do tego.
Jabłka razem ze skórkami (jeśli nie lubicie zrezygnujcie) należy pokroić na cienkie krążki (im bardziej cienkie będą, tym szybciej się ususzą).
Można skropić je sokiem z cytryny, aby nie ściemniały.
Suszyć kilka godzin - na moim sprzęcie, przy użyciu jednej grzałki, zajęło to 5 godzin - do satysfakcjonującej chrupkości. 
Osobiście lubię jabłka wysuszone, ale jeszcze elastycznie. 
Jabłka powinno przechowywać się w papierowych torebkach, albo nieszczelnie zamkniętym słoiczku.


Cynamon Cafe Restaurant - lokal nieczynny
ul. Świętojańska 49
Gdynia
W poprzednim tygodniu spędziłam doskonały wieczór na kolacji, w kameralnym gronie, organizowanej przez Cynamon Gdynia. Na kolacji miałyśmy okazję zapoznać się z nowym, jesiennym menu Cafe Restaurant Cynamon, przygotowanym przez szefa kuchni Łukasza Adamiak z pomocą Sebastiana Fotyga i Przemysława Janta. Na spotkaniu towarzyszyły mi blogerki kulinarne z Trójmiasta oraz Malwina :)

Kiedy trafiła w moje ręce książka "Dzika kuchnia" wiedziałam, że będę musiała wypróbować kilka przepisów. Ostatnio wsiadłam na rower i pojechałam na biologiczne łowy. Zerwałam garść owoców rokitnika, które zawierają dużą ilość witaminy C, E, niektórych witamin z grupy B i prowitaminę A oraz nienasycone kwasy tłuszczowe. Pamiętajcie, że ten gatunek jest objęty ochroną gatunkową, ale często można spotkać go w nasadzeniach, jako roślina ozdobna. Miód z rokitnikiem to bogactwo zdrowia.

Miód z rokitnikiem
"Dzika kuchnia" Ł. Łuczaj
miód z rokitnika

pół słoiczka miodu
mała garść owoców rokitnika

Zerwane owoce przebrać, umyć. 
Wrzucić owoce do płynnego miodu, cześć z owoców docisnąć by puściły sok.
Idealnie sprawdza się jako smarowidło do chleba.