Awans! Bardzo pozytywne słowo! Z właśnie tej okazji zostało przygotowane to ciacho, bo padło słowo:sernik i oreo, więc powstawało 2w1. Sernik oreo bez pieczenia jest rewelacyjny, delikatny, kremowy, a chrupiące ciasteczka w środku dodają mu charakteru. Jeżeli nie dostaniecie oryginalnych ciasteczek Oreo, polecam sprawdzone Orito z popularnego marketu. Inne ciasta bez pieczenia:
Do przygotowania tego sernika zbierałam się od roku, by w końcu przygotować go na tegoroczne święta. Sernik królewski wyszedł pyszny, wilgotny i puszysty, a spód kakaowy nadał mu charakteru. Przygotowanie tego sernika zajmuje chwilę i nie jest to zadanie pracochłonne, a już zupełnie szybko idzie, jeśli użyje się dobrego miksera ręcznego. Swój sernik miksowałam przy użyciu miksera Russell Hobbs z nowej serii Aura, która posiada aż 5 prędkości i funkcję turbo. Mikser posiada 3 rodzaje chromowanych końcówek: do miksowania, zagniatania i ubijania. I całkiem estetyczny z niego pomocnik :).
Serniki nie cieszą się w moim domu powodzeniem, ale taki dyniowy, soczyście pomarańczowy, iście jesienny, a jednak słoneczny zachęca każdego do zanurzenia łyżeczki. Do zrobienia sernika potrzebne jest puree z dyni (klik). Przepis zaczerpnęłam od Ewy. Taki sernik to smaczna propozycja na Halloween – więcej przepisów na Halloween tutaj.
W Lany Poniedziałek pragnę poczęstować Was przepysznym sernikiem. Nie jestem fanką serników – nie przepadam za ich jedzeniem i robieniem, w przeciwieństwie do reszty rodziny. Specjalnie dla nich przygotowałam śmietankowy sernik ze sprawdzonego przepisu od Ewci – i kolejny raz nie zawiodłam się, a mój sernik był wychwalany pod niebiosa :). Sernik śmietankowy jest idealnie kremowy, delikatny i rozpływający się w ustach, a kruchy spód z dodatkiem chrupiącego maku przyjemnie kontrastuje z masą serową.
Długo zwlekałam z przygotowaniem brownie, bo myślałam sobie, co może być takiego dobrego w amerykańskim murzynku… aż do momentu, kiedy zrobiłam sernikobrownie z wiśniami i przepadłam, jak wszyscy inni 🙂 Dla znajomych ostatnio przygotowałam wersję sernikobrownie z malinami, która jest jeszcze lepsza. Jeśli jednak się wahacie to zróbcie zwykłego murzynka, ale nie wiecie, co tracicie:).