Szczęśliwego Nowego Roku kochani czytelnicy

Przepisy na Sylwestra i karnawał

DRINKI

mojito, drink, mohito

DANIA WYTRAWNE
SŁODKIE

Kiedyś widziałam w jakimś barze ciekawy drink z rumem i sokiem z mango, dlatego spróbowałam coś podobnego zrobić w domu. Wyszło pysznie – słodko, tak jak lubię. Wszystkie przepisy na drinki tu. 
Drink Mango Sunset

50 ml białego rumu
200 ml soku z mango
sok z połowy cytryny
20 ml grenadiny
mięta
kostki lodu
Wymieszać w shakerze rum z sokiem z mango i cytryny.
Wlać do wysokiej szklanki, dodać kostki lodu. 
Wlać syrop grenadina.
Ozdobić miętą.

Niedawno pokazywałam Wam pomysł na drinka sunrise, który jest prosty, efektowny i smaczny, a dzisiaj przedstawiam wersję tego drinka w postaci szybkich shotów na imprezę.
Shot sunrise
inspiracja

pół kieliszka wódki
pół kieliszka soku pomarańczowego
kilka kropel syropu malinowego
Wlać wódkę do kieliszka, dopełnić sokiem pomarańczowym.
Dodać kilka kropem syropu malinowego.
Kiedy otrzymałam zaproszenie do Hotelu Stary Browar *** w Kościerzynie aż podskoczyłam z wrażenia, bo już od jakiegoś czasu marzyłam by poznać tamtejszą kaszubską kuchnię, o której przeczytałam wiele dobrego. W kolejnych wpisach przedstawię Wam sam hotel, restaurację, która w nim się znajduje, podobnie, jak pizzeria i pub. My spędziliśmy wspaniały weekend w hotelu, więc zachęcam Was do zapoznania się z treścią wpisów :). Kościerzyna jest tak blisko Trójmiasta, więc zachęcam gorąco nawet czytelników z Trójmiasta by wybrali się na niezapomniany weekend do hotelu.
Walentynki tuż tuż… Jedną z lepszych opcji spędzenia święta zakochanych jest wybranie się na romantyczną kolację, my również w tym roku postanowiliśmy tak spędzić czas. Poniżej przedstawiam mój subiektywny wybór 14-stu restauracji, które szykują specjalne menu dla zakochanych. O czym musicie pamiętać? O zrobieniu wcześniej rezerwacji, bo walentynkowe kolacje cieszą się powodzeniem, a po za tym jest to sobota. W poniższym spisie znajdują się restauracje, w których miałam okazję kiedyś jeść i wiem, że się nie zawiedziecie – klikając na nazwę restauracji przeniesiecie się do recenzji z tego lokalu.
Jeszcze przed świętami chcę podsunąć Wam pomysł na prezent, jakimi może być książka kulinarna – przyda się zarówno tym chcącym nauczyć się gotować i tym, którzy chcą eksperymentować w kuchni. Wszystkie recenzje kulinarnych książek znajdziecie tutaj. Dzisiaj przedstawiam jedną z najpiękniejszych książek jakie miałam przyjemność poznać. 
Katie Quinn Davies
Wydawnictwo: Buchmann
Stron: 298

„What Katie Ate” to najbardziej pożądana książka przez blogerki kulinarne, a to za sprawą cudownych fotografii i faktu, że książka została wydana przez Katie, blogerkę z popularnego bloga. Książka jest niczym smakowity album, a to pewnie za sprawą tego, że autorka pracowała przez spory czas, jako grafik. We wstępie autorka wspomina swoja kulinarne porażki i przerwę w prowadzeniu bloga. Blog okazał się jednak po czasie niezwykle popularny, a blogerka otrzymała propozycję wydania książki. 
Na początku książki znajdują się także wskazówki i porady kulinarne, którymi chciała się podzielić z nami autorka.

W książce znajduje się wiele sezonowych przepisów podzielonych na kategorie:
śniadania
lunche
sałatki
kanapeczki i drinki
obiady
przekąski, przystawki i sosy
desery,
czyli jest tu po prostu wszystko, czego dusza zapragnie. 
Każdy przepis opatrzony jest fotografią, wstępem kilku zdań od autorki, składnikami, opisem przygotowania i ilością porcji. To co jedni uważają za atut tej książki, ja uważam niestety za minus – chodzi o różne czcionki (na jednej stronie 5 różnych!), które są malutkie i ciężko się je czyta, co prawda są spójne z fotografiami, ale gdyby chociaż trochę były większe czytanie byłoby przyjemniejsze. Tym razem nie udało mi się przetestować jeszcze żadnego przepisu, ale nadrobię to, na razie pozachwycam się fotografiami.
Za co kochamy What Katie Ate? Za przepięknie wystylizowane zdjęcie, dopracowane w każdym miejscu, za idealne kadry – właśnie, dlatego tą książkę można przeglądać i chce się jeszcze więcej…

Książka zakończona jest alfabetycznym spisem treści ułożonym po składnikach. 

„What Katie ate” to przepięknie wydana książka w twardej okładce, na dobrej jakości papierze z mnóstwem inspirujących fotografii i zbiorem ponad 100 przepisów na każdą porę roku. Uwielbiam książki, w których zarówno treść, jak i fotografie są autorki. Przestylizowane czcionki trochę męczą oko, ale widać, że grafika jest tu spójna ze stylem, jaki chciała osiągnąć autorka. W zasadzie to można tą książkę traktować bardziej jako album fotograficzny niż książkę kucharską.
Wpis powstał w ramach współpracy z Internetową Księgarnią Gandalf.com.pl.